niedziela, 25 lutego 2018

Kochanie przez czytanie - dzieci pokochają Leniusiołki!

"Pewnego dnia mama nadepnęła gołą stopą na klocek porzucony w kuchni i nie wytrzymała. Najpierw krzyknęła z bólu. A zabolało tak mocno, że z jej oczu pociekły łzy."
Dla niejednego z rodziców to codzienność, nadepnąć na klocek, przejechać się na autku, rozdeptać lalkę.
Ja też to znam, a moja córka nie - przecież to jej bałagan! Jej wydeptane ścieżki w klockach i dużo więcej zabawy!


Na szczęście od kiedy mamy "Leniusiołki" Anny Sakowicz, mamy się lepiej.
Moje stopy się mają.
I pokój mojego dziecka też.
Chociaż Leniusiołek siedzi u niej na półce, a czasem idzie z nią do przedszkola... albo leży w szufladzie.
I porządek jest rzeczą względną - ale wtedy sięgam po książkę i jest nam znów lepiej :D

Ale kim są Leniusiołki?

Milutkie, malutkie, słodziutkie i niebezpiecznie!
Kiedy już zadomowią się w domu, w dziecięcym pokoju - to rozmnażają się na potęgę.
Uwielbiają zaciemnione miejsca, a znajdziesz je w kącikach i kątach.
Leżą na brzuszkach, puszczają bąki i nic nie robią!
Takie są właśnie Leniusiołki, które zamieszkały w pokoju Amelki.
Powodując, że dziewczynka zrobiła się leniwa i nic jej się  nie chce - dlatego nie sprząta pokoju!

Jeśli chcecie wiedzieć z czyją pomocą i w jaki sposób rodzina poradziła sobie z Leniusiołkami - musicie sięgnąć po książkę, bo ja tego Wam nie zdradzę!
Mogę tylko powiedzieć, że ta książka jest tak fajna, że czytanie dziecku to sama przyjemność!
Przygody, humor i piękne ilustracje - całość - dla nas - idealna.

Kochanie przez czytanie


Wpis bierze udział w akcji zorganizowanej przez Magdalenę z bloga Save the magic moments 

W Klubie Książki Przeczytaj i Podaj Dalej 28 blogerek  przez 28 dni lutego proponuje książki, które warto czytać z dziećmi.
Nasi milusińscy czytając książki rozwijają się i stają się modrymi i uważnymi dziećmi - pamiętajcie - czytajcie codziennie!


A to nasz Leniusiołek od samej autorki Anny Sakowicz :)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz