.post blockquote { font-size: 20px; margin-bottom: 20px; line-height: 1.65em; font-weight: 300; padding: 20px 20px 20px 50px; color: #fff; font-family:Georgia; background: #77818d url(http://1.bp.blogspot.com/-rF0Te6xJ--8/VavkUYXc64I/AAAAAAAAHCI/SyxWvM2NYa4/s1600/cytat-4a.png) no-repeat 20px 0px; text-align:center; }

piątek, 28 lipca 2017

Zdobywcy oddechu - Przemysław Piotr Kłosowicz

 
Trzech zdobywców oddechów budzi się codziennie rano i marzy o czymś, co mogłoby zmienić ich dotychczasowe życie. 
Są mieszkańcami Krakowa, są w różnym wieku, różnią się wszystkim. 

Wiktor, Piotr, Zbigniew. 
Inne myśli, inne pragnienia, namiętności. 
Depresja, porzucenie, tęsknota za miłością.
Trzy głosy, trzy serca, a jakby zlane w jeden codziennie schwytany oddech.

Lubię książki takie jak ta. 
Ciekawe. 
Pełne zaskakujących słów i metafor. 
Trafiają do mnie soczyste porównania,  momentami potoki słów, które są idealnie dobrane do opisanej sytuacji. 
Mają swoje miejsce i nie można ich zamienić na nic innego.
Brawo za to, bo potrafią dotknąć do żywego, albo rozśmieszyć do łez. 
Z ciekawością śledziłam niejednokrotnie grę słów i podziwiałam za kreatywność i lotność autora.
Nie każdy ma taką łatwość operowania słowem i nie każdy robi to z taką zręcznością jak Kłosowicz.

W tej książce nikt nikogo nie morduje, nikt z nikim nie walczy, nie ma szalonych namiętności - życie bohaterów toczy się w swoim rytmie. 
A ten rytm jest taki zwyczajny jak mój i twój.
Jak nabieranie oddechu.

Przypomnij sobie jak krzyczy noworodek kiedy przychodzi na świat.
Oddycha pierwszy raz.
Są ludzie, którzy codziennie zmagają się z taką sytuacją.

Dogłębna analiza psychologiczna postaci jest tym, co odróżnia tą książkę od wielu innych na rynku. 
Pan Przemysław jest świetnym obserwatorem ludzi i ich życia. 

A kim jest tutaj czytelnik?
Wymagający, ciekawy i cierpliwy
Może być obserwatorem, albo odnaleźć siebie.
Jeśli jest wymagającym pochłaniaczem książek - znajdzie oryginalną formułę.

Ja też z moimi małymi lub większymi problemami codziennie walczę o oddech.
Jestem jednym z wielu na Ziemi zdobywców oddechu. 
Każda moja chwila jest bezcenna i jedyna. 

Drugiej szansy nie będzie.
Trzeba wstać i wykorzystać życie.
Oddychać. 
Codziennie.

Obcego się kocha bo za to, że poświęca nam czas, a taką na przykład matkę, kocha się, bo poświęciła nam życie.

Każdy ma prawo do chwil, w których dół jest głęboki i wyleźć z niego trudno.

Człowiek bez kota, jest uboższy o spokój.

Gdyby ktoś zapytał, czy czegoś w życiu żałuję, odparłbym, że nie, ale niektórych rzeczy się wstydzę. Najbardziej wstydzę się zaprzepaszczonych szans. Kompromitującymi jest jedzenie życia łyżeczką, gdy inni biorą je garściami. 


Za możliwość przeczytania e-book'a dziękuję autorowi.

Strona autora:


2 komentarze:

  1. Mi tytuł skojarzył się z mukowiscydozą... Tam oddech traci swoją oczywistość.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubię książki, których akcja toczy się w Krakowie :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tutaj ze mną jesteś :)