poniedziałek, 21 grudnia 2015

Opowieść mojej babci - Opowiedz mi, Babciu. Opowiedz mi, Dziadku - Monika Koprivova

Pisałam Wam, że moja babcia nie jest chętna do zwierzeń na temat przeszłości.
Bardzo ciężko usłyszeć od niej coś nowego, czego jeszcze nie opowiadała.
Zaczęłam bardzo delikatnie, bo wiem już jakie tematy mam zostawić na sam koniec, te najbardziej dla niej wzruszające i bolesne - o rodziców. Kiedyś i na nie przyjdzie odpowiedni czas ale jeszcze nie dzisiaj.

Babcia siedzi  fotelu i zerka na jakiś film w telewizorze, jest wesoło i sama mówi - czytaj, co w tej książce jest... Zaczynamy o dzieciach, o wnukach. Dlaczego jest z nich dumna, co pamięta najbardziej.
Mówi o złamanym obojczyku wujka, zabawach dzieci pod stołem - bo ten stół kochały też wnuczęta - do czasu kiedy się pod nim mieściły ;) Zabawy na dworze czy w lesie, jej córki zbierały kwiatki, wspólnie robiły wianki na głowę, a bukieciki z polnych kwiatów chętnie dawały swojej mamie.
Najpiękniejszym jednak prezentem od swoich dzieci, jaki dziadkowie dostali oboje to wnuki (i nie zapomnij napisać, że prawnuczka też - mówi babcia).

Pytam babcię o to co ją interesuje, jak odpoczywa i co lubi robić, a ona ze śmiechem mówi, że teraz to odpoczywa jak śpi. Kiedy jeszcze dobrze widziała lubiła czytać książki, szczególnie romanse, a potem i czasem teraz jak trafi w telewizji to i obejrzeć jakiś romantyczny film. I lubiła robić na drutach i na szydełku. Firany, serwetki, obrusy powstawały najczęściej nocami, kiedy dzieci już spały a babcia czekała na dziadka aż wróci z kopalni.

Tak sobie po tej książce skaczemy, tu o wnukach, tu o dzieciach, tu trochę o sobie. Tam babcia się krzywi, tu powie tylko jedno zdanie. Książka daje nam cały wachlarz interpretacji i dowolności, nic nie trzeba po kolei, tu można trochę napisać więcej, a tam znowu mniej. Taka taktyka babci odpowiada i mnie również.

Babcia się rozkręca na dobre przy pytaniu, które z wydarzeń historycznych sama przeżyła.
Od razu szybko, od niechcenia, z goryczą mówi, że wojnę i już wiem, że z tych wspomnień dzisiaj nic więcej nie będzie. Od razu przechodzimy do Okrągłego Stołu, pierwszych demokratycznych wyborów, Wałęsy skaczącego przez mur.
Ale jeszcze wcześniej był przecież stan wojenny. I okupacja Kopalni Wujek.
Dziadka tam nie było - mówi babcia z ulgą - bo akurat wtedy miał kłopoty ze zdrowiem i rentę tymczasową - to dobrze, że to nam się tak ułożyło, chociaż jak się dowiedział, co tam się dzieje, to chciał tam był z kolegami. Nie wiem, jakbym to przeżyła.
A ja wracałam wtedy z Krakowa z akademika od syna. Widziałam tam studentów, spali w akademiku gdzie się dało i jak. Z plecakami pod głowami, zmęczeni tacy. W pociągu cały czas miałam ich obraz w głowie - myślałam o nich i bardzo płakałam. W ten czas mojego powrotu to pod Kopalnią Wujek się akurat wszystko zaczęło, toczyła się walka milicji z górnikami. Jechałam pociągiem koło tej kopalni i nic o tym nie wiedziałam, nikt nie wiedział... dopiero wieczorem w Dzienniku Telewizyjnym mówi...

***

Śmiało, po przebrnięciu z moją babcią przez jej wspomnienia mogę Wam polecić po raz kolejny książki - albumy Opowiedz mi, Babciu. Opowiedz mi, Dziadku - Moniki Koprivovej jako ponadczasowy prezent, nie tylko na święta.

To książka o Waszych babciach i dziadkach.
O ich wspomnieniach i przeszłości.
O Was. O Waszym dzieciństwie widzianym ich oczyma.
To książka o nich - dla Was.




Post powstał przy współpracy z moidziadkowie.pl
Zdjęcia ze strony: moidziadkowie.pl


4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. A ja jeszcze muszę babcię namówić na wspomnienia - żeby móc dopisać ciąg dalszy!

      Usuń
  2. Wow, coś fajnego. Nie spotkałam się z tym jeszcze. Czy spotkam? Nie wiem. Ale często, coraz częściej wracam do babci i dziadków, którzy już dawno nie żyją, ale ja ich doskonale pamietam. Wracam często do Mamy, której nie ma od 2,5 roku i często mi się śni. Wspomnienia często wypełniają moją teraźniejszość - zwłaszcza w takim okresie jak Święta.

    Lubię Twoje pisanie, Magdaleno :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Święta i ja wracam do tych, którzy odeszli i do tych, których pamiętam. Obiecuję sobie posty właśnie o nich, żeby - kiedy, jeśli nie daj Boże, zapomnę - wrócić.

      Amisha - Twoje komplementy dużo dla mnie znaczą :)
      Dziękuję.

      Usuń