poniedziałek, 9 listopada 2015

Nogi, nózie, nóżki...


Nie do końca zdawałam sobie sprawę z tego, że dziecięce małe nogi mogą być tak fantastyczne.
Można je pokochać na amen.
Można się zachwycać.
Całować.
Łaskotać.
Istne matczyne szaleństwo.
Niewytłumaczalne!


Post w ramach wyzwania u Maknety

5 komentarzy:

  1. To prawda, małe nóżki są po prostu urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe są nóżki dzieci a szczególnie te malutkie groszki paluszki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojejku !!! Cudne są ,, nieskalane i takie różowiutkie, delikatne... Skarb !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fenomen ich maleńkości jest... fenomenalny, po prostu :-))))). Love.

    OdpowiedzUsuń