niedziela, 26 sierpnia 2018

Góry z dzieckiem - Marlena Woch

Kiedy byłam młodsza, chodziłam po Tatrach z moją rodziną: ciocią, wujkiem, mamą i młodszym kuzynostwem. Najmłodszy kiedy wszedł na pierwszy szlak nie miał skończonych czterech lat.

Moja córka w Tatrach była kiedy miała ponad dwa lata, po Beskidach hasa od kiedy umie chodzić, nie tylko w wakacje, ale każdy weekend w jaki możemy.

I jeśli ktoś zapyta mnie, czy wycieczki w góry z dziećmi są możliwe - odpowiadam - tak, jeśli tylko chcesz i jeśli się do tego dobrze przygotujesz.

Musisz jednak pamiętać o kilku podstawowych zasadach, jeśli masz dziecko - to ono jest kierownikiem wycieczki - to dla jego wygody, wytrzymałości, możliwości dostosowujesz szlak i cel wyprawy, a także jego atrakcyjność.
Musisz uwzględnić to, że nie może być nudno.
Musi się coś dziać, musi być przygoda, atrakcja, radość. Ciebie cieszy widok, przejście trasy, twoje dziecko będzie miało uśmiech na twarzy kiedy ma pełne kieszenie kamieni i strumień do którego będzie je wrzucało. Krajobraz może być dla niego obojętny.

"Góry z dzieckiem" składają się z dwóch części: pierwsza zainteresuje rodziców, którzy w góry chcą iść z dzieckiem po raz pierwszy, lub myślą o takiej wyprawie i mają wątpliwości. Autorka doskonale je rozwiewa tworząc poradnik jak przygotować się do wyprawy: "Zanim wyruszycie w góry".
Pisze o tym jak przygotować się do pierwszych wędrówek, jak i co spakować, jak skompletować apteczkę. O chustach, nosidełkach i wózkach na szlaku. O niemowlakach w górach, kobietach spodziewających się dziecka, które chcą iść na górską wędrówkę.

Część druga to "Propozycje wycieczek", podzielona na polskie pasma górskie. Każdy znajdzie coś fajnego i na swoje możliwości, od krótkich wycieczek po długie, łatwe, średnie i trudne szlaki. Wszystkie trasy mają określoną długość, stopień trudności oraz czas przejścia według mapy oraz krótki komentarz autorki.

Góry z dzieckiem to poradnik skierowany zarówno dla tych, którzy myślą o wspólnych wyprawach w góry z dzieckiem, jak i tych, którzy poszukują nowych tras i szlaków, które chcą pokazać swoim pociechą.

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Pascal 


środa, 22 sierpnia 2018

Przedpremierowo - Rok we mgle - Michelle Richmond

Abigail właśnie ułożyła sobie życie z Jake'm, niedługo wezmą ślub. Posklejała swoją przeszłość po koszmarnej stracie poprzedniego partnera i odnalazła miłość. Miłość podwójną bowiem Jake wychowuje samotnie córkę  Emmę.
Abigail stara się bardzo, aby stosunki z dziewczynką były jak najlepsze, chciałaby stać się kimś bliskim, jej mamą, a nie macochą.

Pewnego dnia obie wybierają się spacerować po Ocean Beach w San Francisco. Był to bardzo mglisty poranek, Emma poszukiwała małży, a Abigail robiła zdjęcia.

"Dziecko znika na plaży. Dokąd idzie?"

Wystarczyła chwila, aby straciła z oczu dziewczynkę, a ta zniknęła we mgle. Kilkanaście sekund, które zmieni jej życie w trwający rok koszmar.

Przesłuchania, zeznania, szczegóły. Abigail boi się, że może umknąć jej jakiś maleńki szczegół, który doprowadzi śledczych do dziewczynki.
Dramatyczną sytuację przeżywamy razem z Abigail, która dzień po dniu relacjonuje działania służb, wolontariuszy i wszystkich, którzy zechcieli włączyć się w akcję poszukiwawczą, która nie daje rezultatu.
W ciągu kilku miesięcy od zniknięcia Emmy, jej życie podporządkowuje się jednemu schematowi - nieustannie, obsesyjnie szuka dziecka. Cały czas ma nadzieję, że dziewczynka żyje, gdzieś jest tylko trzeba ją odnaleźć.

"Rok we mgle" toczy się swoim, niespiesznym tempem. Nie ma tutaj zaskakujących zwrotów akcji, a jednak autorce udało się zbudować pełną napięcia, klimatyczną opowieść. Doskonałym zabiegiem, który potęguje mroczność i niepewność jest, że do końca książki nie wiemy, co stało się z dziewczynką? Czy porwał ją ocean, zły człowiek, czy w ogóle żyje i poszukiwania mają sens.

Między poszukiwaniami dziewczynki odnajdziemy obraz dwojga zagubionych ludzi, odmiennie radzących sobie z trudną sytuacją dorosłych. Tego co się stało, nie da się zapomnieć, ani przekreślić, a wpływa to na wszystkie aspekty życia.

Premiera książki 19 września.
A ja zachęcam Was do jej przeczytania gorąco.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Otwarte

wtorek, 21 sierpnia 2018

Rozmaryn i róże. Podróż do samej siebie - Agnieszka Maciąg

"Rozmaryn i róże. Podróż do samej siebie" to moje pierwsze spotkanie z panią Agnieszką Maciąg. Spotkanie bardzo udane!

Inspirująca podróż przez Ligurię, Lazurowe Wybrzeże i Prowansję wciągnęła mnie na długie godziny. Stałam się towarzyszką tej rodzinnej wyprawy - chłonęłam krajobrazy, zapachy i smaki. Forma dziennika pozwala na to idealnie.

Podoba mi się z jaką lekkością autorka opisuje to, co ją otacza. W jaki sposób łączy życie z metafizyką, przeplatając ją wiarą. To takie piękne, że życie można tak celebrować, wyciągać z niego odrobiny dobra i wierzyć, że wszystko się ułoży.
To piękne, że ktoś chce się dzielić takim spostrzeżeniami z innymi i pokazywać, że można tak żyć.
Zapiski, myśli i odkrycia autorki - bardzo dały mi do myślenia. Wiem, że to książka do której będę wracać - dla siebie i dla innych.

 Ja też mam mapę marzeń, którą chciałabym zrealizować.
I już wiem, że jest to możliwe.




Moja recenzja znajduje się również na stronie empik.com

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Sanatorium doktora Kramera - Katarzyna Targosz

W Mucharzu, tuż przy zaporze, w dawnym dworku powstał luksusowy ośrodek leczenia zaburzeń psychicznych - klinika "Pod Liliami".
Prowadzi go Aldona Gwież , która w trosce o pacjentów zatrudnia najlepszą kadrę lekarzy psychiatrów.

Któregoś dnia pacjenci spragnieni ciszy i spokoju, zaczynają się skarżyć na zjawiska paranormalne - coś w nocy przeszkadza im spać, słychać dziwne dźwięki i jęki.

W tym momencie do akcji wkracza siostra Krescencja - esencja dobroci, ufności i wiary.
Sympatyczna, młoda kobieta, która bardzo chciałaby być jak "Detektyw w sutannie" porwana przez ciekawą zagadkę kryminalną!.
I chociaż Krescencja nie wierzy w zjawy - dzięki swojej ciekawości, upartości, a także zjednywaniem sobie ludzi rozwiąże nie tylko zagadkę w "Sanatorium doktora Kramera", ale pomoże niejednemu pacjentowi ośrodka zmierzyć się z własnymi skrzętnie pochowanymi demonami.
A pacjenci kliniki to również niezwykle zróżnicowane
i ciekawe towarzystwo. Od zbuntowanej nastolatki, a na emerytowanym aktorze skończywszy.

Autorka kolejny już raz wybiera istniejące w rzeczywistości miejsce na akcje książki.
Jest to secesyjny dworek w Jaszczurowej, usytuowany u podnóża zbiornika wodnego "Świnna poręba", od strony Mucharza, w okolicach Wadowic. Bardzo często przejeżdżając w góry zwracałam uwagę na opuszczoną, piękną budowlę i cieszę się, że Kasia dała jej drugie życie na kartach swojej książki.

Opowieści z wiary - Kasia Targosz ma tą niezwykłą cechę, potrafi o wierze pisać w prosty sposób. Pozwala jej to przemycać w beletrystyce aspekty o Bogu i jego miłości niejednokrotnie w zderzeniu z bardzo trudnymi sprawami.

Książka do nabycia na stronie Boskie Książki

"Sanatorium doktora Kramera" razem ze mną na wakacjach.

wtorek, 14 sierpnia 2018

Na dnie duszy - Anna Sakowicz

Śmierć babci spada na Ingę nagle.
Jednak jej reakcja jest spokojna, opanowana.
To nie jest tak, że jej ta sytuacja nie obchodzi, ale czuje... ogromną ulgę.
Babcia Rozalia nigdy nie była łatwa w kontaktach ze społeczeństwem, a już na pewno nie była mistrzem w kontaktach rodzinnych.
Oschła, trzymająca wszystko żelazną ręką, ale uległa wobec mężczyzn - pozornie, bo zawsze osiągała swój cel.
Latami lekceważyła swoje wnuczęta, skłócona z córką Donatą, każdy drobiazg mógł zaostrzyć sytuację.

Śmierć niesie ze sobą całą dogłębną ceremonię pożegnania i żałobę. Rodzina zjawia się w mieszkaniu babki i podczas sprzątania znajduje jej testament.
Ich zdziwienie jest jeszcze większe, kiedy okazuje się, że w liście do rodziny mieszkanie zapisuje jedynej córce, dzieli między wnuki biżuterię, ale również każe udać się do notariusza aby odebrali klucze do skrytki bankowej. Babcia nie była bowiem osobą majętną... cóż więc mogła im takiego jeszcze zapisać?
Inga zyskując aprobatę zmarłej babki otrzymuje pamiętniki, które z zainteresowaniem czyta. Dowiaduje się o wielu zdarzeniach, które miały wpływ na życie babki i jej matki Donaty.
Czy odkryje jakąś rodzinną tajemnicę? Czy misja odnalezienia  tajemniczego wuja powiedzie się i co kryje tajemnicze pudełko, które ma mu zostać przekazane. Czy jak twierdzi brat Ingi, Paweł będzie to ogromny skarb? Jak cała sytuacja wpłynie na rodzinę?

"Na dnie duszy" to nie tylko opowieść o rodzinnych tajemnicach, ale o tym co w życiu powinno być ważne i najważniejsze. Autorka ukazuje nam losy trzech kobiet: babki, córki, wnuczki, których relacje są ogromnie trudne. I w niejednej sytuacji można odnieść się do naszego codziennego życia, nie tylko miłość, życiowe rozterki, problemy i radości, ale również chęć zysku, pazerność, zazdrość. Cały wachlarz ludzkich emocji.

Pięknie połączenie teraźniejszości i przeszłości, fragmenty babcinych pamiętników dały mi ogromną satysfakcję z czytania i spędzenia czasu z bohaterami książki.

Literatura idealna nie tylko na lato. Ale po prostu do przeczytania, bo warto!

Wpis powstał w ramach kampanii #wakacjezksiążką organizatorką jest Magdalena Erbel z bloga SAVE THE MAGIC MOMENTS oraz Klubu Książki PRZECZYTAJ I PODAJ DALE


piątek, 10 sierpnia 2018

Zguba Zębiełków - Tomasz Samojlik


"Być ryjówką przeznaczenia" - ten tytuł brzmi jak najpiękniejsze wyróżnienie. Wiąże się również z wielką odpowiedzialnością.
Dobrzyk, który w czwartej części swoich przygód staje naprzeciw grupie zębiełków - jest maleńką ryjówką o wielkim sercu i ogromnym pechu, który spada na niego w najmniej oczekiwanych momentach.
Na swoje szczęście (w tym nieszczęściu) wyszedł już z opresji zagłady, przeżył inwazję norek amerykańskich, a także pożar lasu.
Nadchodząca jesień i zima nie będą dla niego łaskawsze...
W skrupulatnych przygotowaniach ryjówek do zimy przeszkadzają bowiem zębiełki. Rabują innym ryjówką ich zapasy, skazując ich na śmierć z głodu.
Jak potoczą się losy maleńkich, leśnych stworzonek możecie dowiedzieć się z tego sympatycznego komiksu.

Komiks przeznaczony jest dla dzieci ale mnie bardzo się spodobał. Nie wiedziałam nic o ryjówkach - o tym, że kurczą się wraz z narządami wewnętrznymi (oprócz serca)i korzystają z echolokacji jak nietoperze.
Autor biolog i  miłośnik zwierząt przemyca bardzo wiele ciekawych informacji nie tylko o ryjówkach, nornikach, łasicach ale również o zębiełkach i innych krewniakach ryjówek. Znajdziecie tutaj coś o ekologii i o tym, jak dbać o nasze środowisko. Wszystko fajne i z pomysłem.
Wartka akcja, dużo uśmiechu i lekkiej grozy - a także korelacja między zwierzętami i ludźmi.

Ciekawa, prosta kreska, tonujące kolory - to coś, co nadaje komiksom Tomasza Samojlika charakter.
Twarda oprawa i świetne wydanie w "Krótkich gatkach".

Polecam!