piątek, 22 lutego 2019

Książkożercy uczą czytać!

Moja pięciolatka ma taki fajny okres w swoim życiu, kiedy chce nauczyć się, najlepiej wszystkiego, ale najbardziej czytać. 

Jako mamę, która każdą swoją wolną chwilę, czy nieprzespaną noc spędza na czytaniu jestem zadowolona z tego stanu rzeczy.
Lubimy czytać razem, lubimy osobno, nawet wtedy kiedy czytanie staje się tylko opowiadaniem o tym, co widać na ilustracjach.
Dzięki Wydawnictwu Wilga do naszych rąk trafiła początkowa seria "Książkożerców". Trzystopniowa nauka czytania dla dzieci przygotowana we współpracy z metodykiem
i językoznawcą z Uniwersytetu Warszawskiego.

Seria przygotowana jest dla dzieci w różnorodnym stopniu zaawansowania czytania.

Poziom A - KSIĄŻKOGRYZAK 

Odpowiedni dla dzieci, które rozpoczynają swoją przygodę z czytaniem.
Historyjki z prostymi słowami i pojedynczymi zdaniami.
Posiadają jak najmniejszą ilość dwuznaków i liter ze znakami diakrytycznymi.
Na jednej stronie zamieszczone jest jedno zdanie.

Poziom B - KSIĄŻKOŁASUCH

Poziom B to troszkę większe wyzwanie dla czytających: wprowadzono wieloznaki oraz litery diakretyczne.
Pośród pojedynczych zdań pojawiają się również złożone od dwóch do czterech zdań na stronie.
Słowniczek trudnych słów pozwala zrozumieć trudniejsze wyrazy.

Poziom C - KSIĄŻKOŻERCY

Odpowiedni dla małych zaawansowanych czytaczy.
Zawiera słowniczek trudnych wyrazów.
Dłuższe zdania zawierają wszystkie wyrazy wieloznaki oraz litery ze znakami diakrytycznymi. Pojawiają się trudne ortograficznie wyrazy.

W serii ukażą się m. in. "Super Marian nad jeziorem", "Akcja Jogi" Barbary Wicher oraz "Bomberka" Grażyny Nowak-Balcer

Żeby wasze dzieci chciały czytać książki z serii powinny znać litery alfabetu pisanego.
U nas jeszcze brak tej umiejętności dla całego alfabetu, ale robimy co możemy.
Najłatwiej idzie nam przy prostych i krótkich wyrazach - to sukcesy, które cieszą małego człowieka.
Historie w książkach są proste i ciekawe, a ilustracje bardzo kolorowe.
Na końcu książki znajdziecie pytania pomocnicze dla dzieci oraz naklejki.

Polecam :)

wtorek, 12 lutego 2019

Przedpremierowo - Bezbronne - Taylor Adams

Taylor Adams autor książki "Bezbronne" specjalizuje się w pisaniu scenariuszy i jest reżyserem. Jest więc doskonałym znawcą - jak napisać dobrą książkę, a raczej scenariusz do sprzedanego do 28 krajów thrillera. 

Darby Thorne młoda studentka sztuki , która dostaje informację o bardzo złym stanie zdrowia matki, wsiada w samochód i bez względu na wszystko pragnie ją odwiedzić. Rak trzustki na który choruje jej matka jest w bardzo zaawansowanym stanie, jest wyrokiem od którego nie ma ucieczki. Darby nie zważając na pogarszającą się pogodę, która przeradza się w potworną śnieżycę, jedzie przed siebie. Jej desperacką podróż w starej hondzie civic przerywają jednak zwały śniegu, które zalegają na nieodśnieżonej autostradzie.
Kończy więc swoją podróż na parkingu z przydrożnym barem.
Kiedy wysiada z samochodu wydaje jej się, że w zaparkowanej furgonetce widzi lalkę lub kilkuletnią dziewczynkę.
W barze czeka na nią dziwne towarzystwo ludzi, którzy tak jak ona uwięzieni przez pogodę czekają na jej poprawę.
Kto z nich jest porywaczem?
Kto prowadzi podwójną grę, a komu może zaufać i uwolnić dziewczynkę.
Czy zwykła dziewczyna jaką jest Darby postawi się porywaczowi i dopnie celu?

Książka jest gotowym scenariuszem filmu, trzymająca w napięciu i o dziwo z wieloma zwrotami akcji, pomimo małej ilości bohaterów i bardzo ubogiej scenerii - wszystko dzieje się bowiem w jedną noc, w barze na uboczu za oknem którego śnieg nie przestaje sypać.
Miałam wrażenie, że wszystko jest klaustrofobiczne i ściśnięte, a główna bohaterka obdarzona nadludzką wręcz wytrzymałością.
Tak zdecydowanie Darby miała w sobie to coś, co mnie irytowało i nie umiem tego nazwać.
Na dodatek po dobrze zapowiadającym się początku nadszedł środek książki - i to co tam się dzieje raczej jest jednym wielkim zbiegiem okoliczności niż dobrze przemyślaną fabułą.
Szkoda, bo to mogła być bardzo dobra książka z przewodnim motywem porwania dziecka, zwrotami akcji, ale wyszedł scenariusz na średnio dobry film.


Dziękuję za książkę Wydawnictwu Otwarte.

wtorek, 29 stycznia 2019

Zrozumieć malucha - Tovah P. Klein

"Tovah nauczyła mnie, jak przestać wyręczać dzieci we wszystkim, co robią, a zamiast tego dać im szansę nauczenia się samodzielnego rozwiązywania problemów."
Sarah Jessica Parker

Bardzo ciekawy poradnik T. P. Klein dotykający problemów z dziećmi od 2 do 5 roku życia.
Nie odpowiada co prawda, jak żyć ze zbuntowanym pięciolatkiem, ale podpowiada jak to życie sobie i jemu ułatwić.

Warto przeczytać, żeby "przeżyć" lub po prostu, żeby mieć tą świadomość, że chwile, czasem traumatyczne dla naszego dziecka, które poznaje nie tylko świat wokół siebie, ale przede wszystkim świat swoich emocji są normalne.
Każde dziecko i rodzic, musi przez to przejść w procesie wychowania i dojrzewania.

Rodzicu - nie jesteś sam, przechodzimy przez to wszyscy :)



piątek, 25 stycznia 2019

365 dni - Blanka Lipińska

Był sobie ojciec chrzestny połączony z Greyem na pięknej słonecznej Sycylii... 
Początek mógł być obiecujący...  
Serio. 

Laura Biel zostaje porwana przez przystojnego Włocha.
Powód porwania? Taką dziewczynę jak ona widzi Massimo podczas swojej śmierci klinicznej.
Piękna dziewczyna staje się więc jego obsesją.

I na tym niestety poprzestanę, ponieważ w ramach akcji (szukałam jej do samego końca, bezskutecznie), miała się pojawić w powieści fabuła (tak w powieści powinna znajdować się fabuła!), a podano mi wiele, być może zbyt wiele scen gwałtów, seksu i mało inteligentnych dialogów.
Bohaterowie płascy do szpiku, bez polotu, jacyś szarzy i nijacy. Za to bardzo chętni na łóżkowe przygody.

I podkreślę to, to jest moja opinia o tej książce, ale być może ktoś inny, będzie zachwycony, lub ta pozycja będzie spełniała jego poczucie estetyki. 

Bardzo rzadko piszę o książkach, o których nie warto sobie zawracać głowy.
Dla mnie marketing tej książki, polecanie jej przez blogerki i celebrytki, a także wiele reklam na portalach - przelał formę nad jej treścią.
"356 dni" to wielka pomyłka.
I nie, nie jestem osobą, która na słowo "seks" odrzuca książki, ale można pisać o nim ze smakiem. Tutaj dobrego smaku słowa zdecydowanie zabrakło.

Jestem również przerażona tym, że na wielu portalach, pomimo niskiej oceny, ta książka jest bestsellerem, a na dodatek pojawiła się kontynuacja.
Cóż.
Nie polecam.

środa, 23 stycznia 2019

Na nowej drodze życia 1112 dni w Autostopowej Podróży Przez Świat część 1- Asia i Adam Dzieliccy

Moja przygoda z Asią i Adamem zaczęła się bardzo późno. Znalazłam ich zdjęcia na Instagramie, kiedy po trudach swojej autostopowej wyprawy wracali już do Polski. Bardzo żałowałam, że nie trafiłam na nich wcześniej, ale na szczęście mogłam poczytać i pooglądać ich zdjęcia z podróży.

Kiedy po jakimś czasie postanowili wydać książkę, nie ukrywam, że czaiłam się na zakup od początku i nie żałuję!

Asia i Adam są małżeństwem, które postanowiło wybrać się w niebanalną podróż autostopem.
Z Polski do Australii. Brzmi nieprawdopodobnie? A jednak - dokonali tego w 1112 dni i swoje przeżycia wydali w postaci książki "Na nowej drodze życia - 1112 dni w autostopowej podróży przez świat."
Książka "Na nowej drodze życia" nie jest typowym poradnikiem czy przewodnikiem, które znacie z księgarni. To przeżycia bohaterów. To zapiski z podróży autorów, ich wspomnienia o miejscach i ludziach spotykanych w drodze. Bo to dzięki tym, których spotykali, którzy brali ich "na stopa", otwierali drzwi, kabiny samochodów, ale przede wszystkim serca, ta wyprawa mogła mieć miejsce i swój szczęśliwy finał.
Dużo zdjęć, grafik i ciekawostki scalają ich piękne wspomnienia.

Pierwsza część książki opowiada o podróży z Polski do Australii: przez: Litwę, Łotwę, Estonię, Rosję, Kazachstan, Kirgistan, Chiny, Hongkong, Makau, Filipiny, Wietnam, Kambodżę, Laos, Tajlandię, Birmę, Malezję, Brunei, Singapur, Indonezję.

Z Dzielami nie sposób się nudzić!
I cieszy mnie ogromnie to, że mogę ich książkę czytać i czuć się tak, jakbym z nimi jechała przez wszystkie te kraje.
Zarażają optymizmem, radością, uśmiechem!
Piszą książkę otwarcie, dzieląc się radościami, wątpliwościami i nie pomijają tego, że kłopoty też się zdarzają. Nie zawsze wszystko idzie do przodu z powodu pogody, choroby czy innych napotkanych przeciwności.
Asia i Adam dają przykład tego, że warto mieć marzenia, dążyć do ich spełnienia i z radością wspólnie przemierzać świat.

Blog i strona Asi i Adama -Na nowej drodze życia