sobota, 13 stycznia 2018

Babciu, dziadku... jak to wtedy było?

Pamiętasz smak gumy Turbo?
Albo jak się kręci takiego metalowego bąka do zabawy, który obija się po parkiecie?
A stare radio, na którym można było złapać "Radio Europa"?
Guma Turbo nigdy mi nie smakowała, ale koledzy w szkole wymieniali się obrazkami z autami. Ich kolekcje były imponujące!

Metalowy bąk był u którejś znajomej babci. Nie pamiętam dokładnie u kogo, ale wciąż w moich uszach brzmi jego charakterystyczny dźwięk, kiedy wprawiało się go w ruch. I pamiętam, że w tym mieszkaniu z bąkiem był właśnie drewniany, lśniący parkiet, a w głębi dzwonił telefon.

Radio Europa w mieszaniu dziadków rozbrzmiewało w kuchni. Chyba, że babcia się złościła na dziadka to musiał zabrać czarny odbiornik do sypialni i zamknąć drzwi. Wtedy mógł spokojnie słuchać. Inaczej babcia zagłuszała radio skuteczniej.

A pamiętasz to i tamto?
A może pamiętają Twoi rodzice, dziadkowie?
A może wujek opowie, jak chodził w butach Relax z ciocią na randki? Albo podwoził ją motorowerem Komar do domu?

A może właśnie Dzień Babci i Dziadka będzie super pretekstem, żeby się dowiedzieć -
jak to wtedy było?

My nie mieliśmy jeszcze przyjemności rozegrać pełnej gry, ale mieliśmy możliwość posiedzieć i ją obejrzeć - był to wystarczający pretekst do powiedzenia sobie, co pamiętamy z lat 80 i 90!
Okazało się, że całkiem sporo! A ile było śmiechu!

Jak grać?

Za pomocą dołączonych do gry kart ze zdjęciami opowiadacie swoje wspomnienia. Wybieracie 5 kart i na podstawie obrazków opowiadacie. Snujecie opowieść o czasach może Wam dobrze znanych osobiście, a może takich, do których macie ogromny sentyment.

Następnie gracze odpowiadają na pytania, dotyczące opowieści. Oczywiście do tego mamy kolejną pulę kart - z pytaniami, które pomagają uczestnikom. Za każdą dobrą dpowiedź uczestnik przesuwa pionek w kierunku mety.
Wygrywa ten, kto znajdzie się na niej szybciej.

W rozgrywce może brać udział od 2 do 12 graczy.
Czas trwania twórcy szacują na 45-90 minut. Wydaje mi się jednak, że kiedy wpadniemy w wir opowiadania może trwać zdecydowanie dłużej... Chyba nie wyobrażam sobie, że komuś przerywamy jego wspomnienia, kiedy opowiada o czym, o czym słyszę pierwszy raz i jest to jakaś dooobra opowieść!

Cel gry
Poznanie przeszłości, urozmaicanie wolnego czasu. A także zacieśnianie więzi.
Warto odłożyć telefon, tablet, laptopa na bok i powspominać :)







Grę możecie kupić w promocyjnej cenie na stronie Moi dziadkowie 
Na fb znajdziecie również ofertę i promocje

A także możecie zaopatrzyć się w wyjątkowe albumy, o których pisałam "Opowiedz mi babciu, opowiedz mi dziadku"

Polecam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz