.post blockquote { font-size: 20px; margin-bottom: 20px; line-height: 1.65em; font-weight: 300; padding: 20px 20px 20px 50px; color: #fff; font-family:Georgia; background: #77818d url(http://1.bp.blogspot.com/-rF0Te6xJ--8/VavkUYXc64I/AAAAAAAAHCI/SyxWvM2NYa4/s1600/cytat-4a.png) no-repeat 20px 0px; text-align:center; }

środa, 31 maja 2017

Dlaczego nikt nie wspomina psów z Titanica - Kuba Wojtaszczyk

Jest rok 1945 wojna się skończyła.
Nie ma radości. Jest strach i grabieże.
Po wsiach i wioskach hula Armia Czerwona, kradnąc co pozostało, lub gwałcąc i mordując jeśli nie ma już co ukraść.
Po polskiej ziemi przesiąkniętej krwią, strachem i nienawiścią jeździ cyrk osobliwości.
Właściciel zabiera ze sobą wszystkich, którzy pomogą mu napełnić kiesę i żołądek.
Sponiewierane społeczeństwo chętnie obejrzy ostatniego Żyda w Polsce, karła, klauna, kobietę gumę, niewidomą wróżkę.

Osobliwości pod maskami, makijażami, sukniami kryją się ciekawe i mają potencjał.

Fela przeżyła całą wojnę z rodzicami. Pierwszego dnia wyzwolenia poszła z nimi do kościoła. Rodzice zostali zamordowani przez garstkę rosyjskich żołnierzy w cywilu, a ona została sama. Przez "wyzwolicieli" zostaje zgwałcona i oślepiona. W cyrku wróży i próbuje zapomnieć o przeszłości, ale przyszłość jest równie niepewna.

Żyd Moryc Sorkin, który nie tylko ukrywany był przez Baronową podczas wojny, ale to ona własnie oddała go do cyrku, aby mógł prowadzić lepsze życie. Oprócz tego, że jest "ostatnim Żydem w Polsce", podczas mówienia wplata w zwykłe zdania modlitwy, których nauczyła go jego dobrodziejka, dotknięty tikami, wykrzywieniami twarzy - jest co oglądać i wysłuchiwać. Nie wiadomo czy taki naiwny, czy cały czas wierzy w ludzką dobroć...

Klaun- Szczepan, który występuje jako Hitler. Karzeł z przeszłością szemraną... Właściciel, niby wszyscy wiedzą kim jest, ale może też ma jakieś tajemnice? Damiel, Cassiel...

Książka dla ludzi o mocnych nerwach, którym nie obca jest literatura brzydka, ociekająca krwią, ohydą. W takich wypadkach twierdzę, że jest specyficzna.
Szara, jak szare musiały być dni nad powojenną Polską.
Wyrazista i robi wrażenie.

***
Pierwsze spotkanie z Kubą Wojtaszczykiem i nie tego spodziewałam się po tytule, wplecionym w zasłonę cyrkowego namiotu.
A jednak to własnie tytuł sprawił, że przeczytałam do końca - bo taką mam zasadę - jak zaczynam to staram się kończyć.
Karykaturalne, przerysowane postacie i wydarzenia nie trafiają do mnie i czuję, że ta literatura nie jest moja.

 „Jak straszna musiała być ta wojna, skoro zostały tylko rumowiska?

"Ludzie żyją, bo nie wiedzą, co mogliby robić innego."

1 komentarz:

  1. Faktycznie, brzmi to wszystko niecodziennie i nieszablonowo, ale od czasu do czasu lubię sięgnąć po taką inną, nietypową książkę.

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tutaj ze mną jesteś :)