sobota, 4 marca 2017

Minął luty

Minął kolejny krótki luty.
Dni są coraz dłuższe i czuć w powietrzu wiosnę!
Kiedy moje dziecko tuż po przebudzeniu oznajmia, że czas na spacerek to po śniadaniu rzucamy wszystko i idziemy.



Oglądamy każdy szczegół.
Zamarzniętą kałużę, słoneczne roztopy, kapiącą z sopli wodę.
Idziemy po zajęczych śladach.
Szukamy małych i dużych tropów.
Zgadujmy dokąd poszły widziane wczoraj z okna sarny.
I idziemy sprawdzić co zjadały pasące się na polu sąsiada sarny.

Zdarza nam się też milczeć.
Słuchać odgłosów lasu i wiatru.
Wypatrywać ptaków, które pięknie, wiosennie śpiewają.

Im wyżej wychodzimy tym mniej śniegu, bo bliżej słońca.
Tym cieplej, tym ciszej obok nas.












3 komentarze:

  1. Ale tam pięknie! Cudne fotki!

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas Szym, zwolennik jeżdżenia skodzią, w obliczu wiosny zmienił zdanie i gdzie idziemy, to "pooglądamy listki z ziemi i posłuchamy malutkich malutkich ptaszków" ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Krajobrazy gorsko-wyzynne. Jak dla mnie czad:-)

    OdpowiedzUsuń