.post blockquote { font-size: 20px; margin-bottom: 20px; line-height: 1.65em; font-weight: 300; padding: 20px 20px 20px 50px; color: #fff; font-family:Georgia; background: #77818d url(http://1.bp.blogspot.com/-rF0Te6xJ--8/VavkUYXc64I/AAAAAAAAHCI/SyxWvM2NYa4/s1600/cytat-4a.png) no-repeat 20px 0px; text-align:center; }

sobota, 4 marca 2017

Minął luty

Minął kolejny krótki luty.
Dni są coraz dłuższe i czuć w powietrzu wiosnę!
Kiedy moje dziecko tuż po przebudzeniu oznajmia, że czas na spacerek to po śniadaniu rzucamy wszystko i idziemy.



Oglądamy każdy szczegół.
Zamarzniętą kałużę, słoneczne roztopy, kapiącą z sopli wodę.
Idziemy po zajęczych śladach.
Szukamy małych i dużych tropów.
Zgadujmy dokąd poszły widziane wczoraj z okna sarny.
I idziemy sprawdzić co zjadały pasące się na polu sąsiada sarny.

Zdarza nam się też milczeć.
Słuchać odgłosów lasu i wiatru.
Wypatrywać ptaków, które pięknie, wiosennie śpiewają.

Im wyżej wychodzimy tym mniej śniegu, bo bliżej słońca.
Tym cieplej, tym ciszej obok nas.












3 komentarze:

  1. Ale tam pięknie! Cudne fotki!

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas Szym, zwolennik jeżdżenia skodzią, w obliczu wiosny zmienił zdanie i gdzie idziemy, to "pooglądamy listki z ziemi i posłuchamy malutkich malutkich ptaszków" ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Krajobrazy gorsko-wyzynne. Jak dla mnie czad:-)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tutaj ze mną jesteś :)