niedziela, 26 lutego 2017

Inna dusza - Łukasz Orbitowski

Lata 90.
Zapach wolności unosi się po bydgoskich brudnych ulicach.
Trzech chłopców Jędrek, Krzysiek i Darek przemierza je w poszukiwaniu przygód i swojego miejsca na ziemi.
Jedni chcą tu zostać, inni chcą to miejsce opuścić i zapomnieć.
Jedni kochają, inni nienawidzą.
Pośród dorobkiewiczów, kombinatorów, alkoholików toczy się zwyczajne życie.
Ktoś idzie do pracy, ktoś nie wraca dzisiaj na noc.
Ktoś kradnie, sprzedaje, żyje, ucieka.
Ktoś inny nie chce być sobą.
Ktoś morduje chłopca z sąsiedztwa.
Ktoś inny znów obiecuje poprawę.



Opis Bydgoszczy lat 90 jest tak realistyczny, że czuję się wciągnięta w akcję bardzo mocno. Autor wprowadza nas w te czasy świetnie przedstawiając szczegóły: od zarysów sytuacji politycznych, wplecione w dialogi bohaterów, poprzez opisy, które dzieją się w ich życiu codziennym: co oglądają w telewizji, jakie produkty są dostępne w sklepach, o czym marzą, jak się ubierają, jak żyją.
Na tle miasta,  w którym ciągle coś się dzieje, powstaje historia o życiu trójki chłopców, którzy pochodzą z różnych środowisk ale bardzo się przyjaźnią. Do morderstwa jako historii głównej nie dochodzi tutaj od razu. Najpierw z tymi chłopakami na prawdę się zżyłam, byłam ich po prostu ciekawa. Każdego kroku i ich życia. Od razu widać, że chłopcy są różni, mają różne charaktery i zainteresowania. I ot tak nagle ukazuje się w "Innej duszy" zbrodnia, która wstrząsa wszystkimi.

A potem setki pytań o jej sens. O to, kim jest morderca. Czy jest wśród nas i po co mu to było.
Autor kreśli portret osobowości, który nie pasuje do kanonu klasycznego mordercy. Nie jest degeneratem, nie pochodzi z patologicznej rodziny. Jest dobry i uczynny. Nikt nie umie powiedzieć o nim nic złego.

Chciałabym napisać, że po prostu ta książka jest dobra.
Jak dobry scenariusz na film, a nie jak na zbrodnie, które miały miejsce w te feralne dni. Że bohater tej opowieści jest prawdziwy. Odsiaduje wyrok w więzieniu... Że książka napisana jest na podstawie zeznań i akt sprawy, która faktycznie miała miejsce. I to jest w niej tragiczne i smutne.

***
Kilka cytatów:

Może ten sen? Sen by się przydał, bo ja, wiesz, nie umiem już spać. Oduczyłem się normalnie, jakbym gadania zapomniał, czy czegoś takiego. Nic, tylko w sufit się gapię, a potem nie mogę jeść, nie mogę spać, nic se nawet nie pomyślę, plącze mi się wszystko. Non stop widzę czarne płatki, jakby obok coś się paliło, choć przecież nawet nie mogę się ogrzać. Chłód tylko. I to siedzi we mnie, i siedzi, i puścić nie może, a ja bym chciał, żeby ktoś mnie zabrał i wyleczył. Niech wyjmie ze mnie to straszne coś. – Spogląda na mnie przerażony. – Co ja ci gadam? Co ja ci gadam? Ja muszę iść. Ja sobie pójdę, Krzysiek, a ty się zajmij, czym chcesz. – Podrywa się z tego całego stopnia i leci na zewnątrz. Jego potężna sylwetka nieruchomieje w prostokącie światła. – Nie bój się mnie – mówi. – Już nie musisz się bać.

Dlaczego ludzie robią takie rzeczy? Jędrek krzyżuje ręce na piersi, zręcznie naciąga rękaw na prawą dłoń. – Nie wiem. Ja sobie myślę, że w każdym drzemie coś takiego, tylko w jednym się budzi, a w drugim nie budzi, i tyle – mówi. – Inna dusza się budzi. A może diabeł. Chętka, by zabić, i już. Wiesz, co myślę? Że ten facet ledwo to pamięta. Tak samo jak ty nie wiesz, co jadłeś na śniadanie tydzień temu. Może nawet myśli, że to nie on, że mu się śniło czy coś. Na pewno dziwnie mu, gdy musi gadać o tym mordowaniu. Pewno się boi, że go złapią i będzie musiał patrzeć innym w oczy. Zdziwiłbym się, gdyby żałował.

Ale chyba są inne duchy, wiesz, takie, co żyją w człowieku obok tych naszych dusz, zwyczajnych. I czegoś tam sobie chcą. Niektóre są ciche, inne głośne. Wrzeszczą, hałasują. To jest nie do wytrzymania. Znaczy, tak mi się wydaje, że z takim duchem w środku strasznie ciężko żyć, zwłaszcza jak on chce czegoś, na co ty nie masz ochoty.

Na życie składają się żal, poczucie straty, niezadowolenie. Gdzieś tam rodzi się zło...

4 komentarze:

  1. Ta książka ciągle czeka na przeczytanie... Chyba nie nadszedł odpowiedni moment, chwila, by się w niej "zanurzyć". Twoja recenzja jeszcze bardziej popycha mnie do lektury i mam nadzieję, że mimo tych wszystkich tragicznych sytuacji, przeczytam i stwierdzę,że to naprawdę dobra pozycja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzięłam się za nią, nic o niej nie wiedząc, nie czytając recenzji wcześniejszych, bo lubię sobie robić takie niespodzianki. Nie jest to książka łatwa ale polecam, bo napisana rewelacyjnie.

      Usuń
    2. Madzia, i taki temat ? dałaś radę? ja omijam z premedytacją, kiedy w głowie będzie większy ład to wtedy sięgam! :) fajnie że opisałaś, wiem czego się spodziewać i kiedy sobie zaaplikować a kiedy nie :)

      Usuń
  2. Książkę czytałam już jakiś czas temu. Zrobiła na mnie duże wrażenie

    OdpowiedzUsuń