.post blockquote { font-size: 20px; margin-bottom: 20px; line-height: 1.65em; font-weight: 300; padding: 20px 20px 20px 50px; color: #fff; font-family:Georgia; background: #77818d url(http://1.bp.blogspot.com/-rF0Te6xJ--8/VavkUYXc64I/AAAAAAAAHCI/SyxWvM2NYa4/s1600/cytat-4a.png) no-repeat 20px 0px; text-align:center; }

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Cieszyć się z małych rzeczy

Poprzedni rok był okropny.
Może nawet poprzednie lata też nas nie rozpieszczały, ale ten 2016 był wyjątkowo podły w swojej rozpiętości i okazałości. 
Zawsze wiedziałam, że ludzie potrafią pokazać swoje niezadowolenie i złość.
W tym roku wylało się tyle jadu, że wiadrami mogliśmy je wynosić z domu.
Dobrze się stało, że nastąpiło tak dużo końców i odciętych relacji - mimo wszystko.
Nie żałuję. 
Nie płaczę. 
Nie złoszczę się.
Pozamykane. 
Popalone.
Nastał spokój.

Nigdy nie robiłam jakichś szczególnych postanowień noworocznych.
W tym roku mam już zapisanych kilka.
Prozaiczne "polubić siebie na nowo" otwarło moją listę.
Zobaczyć w sobie człowieka. Kobietę. Oderwać maskę swojej depresji. Zobaczyć, że mam oczy niebieskie. Że umiem rano się uśmiechnąć na dzień dobry i wstać z łóżka. Bo mam dla kogo.
Jest mi z tym ciężko. Ale się nie poddawać. Trudno zrobić, trudno będzie wytrwać.
Jeśli mój dom nie jest już smutny, to rozradować jakoś siebie. 
Nie zapętlać się we własnych strachach, nie mnożyć ich i nie wywoływać nowych.
Będzie bardzo trudno.
Spróbować walki z pobudkami w nocy, zupełnie bez powodu. Z uciekającym sercem, jakby chciało opuścić moje ciało i pobiec w otchłań nocy bynajmniej nie truchtem a szalonym biegiem.
Przestać się bać, że się boję...

Oprócz mojego notatnika mam teraz żółty kalendarz. Za długo sama nad nim myślałam i zrezygnowałam z kupna... Czasem prezenty pojawiają się niespodziewanie. Trafione. 
Więc mam go i zapisuję, już drugi dzień to co mnie cieszy.
Małe, maleńkie rzeczy...
Że dziś śnieg i śmiech, i świeczka zapalona wieczorem, i spokój.


10 komentarzy:

  1. Życzę Ci spełnienia wszystkich planów i marzeń, a także ciągłej radości z drobiazgów, bo to właśnie czyni pięknym każdy dzień!

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie życzę Ci, aby ten, który się właśnie zaczął, był piękny, spełniony, szczęśliwy i pełen uśmiechu;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Madzia, wieeesz... strachy są w naszych głowach, nie pielęgnować ich, niech się zagłodzą! :)) wiem, że trudno ale da się!!! Życzę i wierzę, że będziesz taka, jaką chcesz być!

    OdpowiedzUsuń
  4. Magdaleno, z całego serca życzę Ci spełnienia powyższego. Pod wieloma sama mogłabym się podpisać. Niechaj więc nam się spełnią Twoje noworoczne marzenia:)

    I jeszcze wiele takich, o których nie pomyślałaś.

    Kwa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Madzia wszystkiego dobrego. Niech smuty i depresja odejdą jak najdalej. Masz piękne postanowienia. Takie proste. Zapamiętam je sobie również dla siebie. U nas dziś napadli śniegu że ho ho ho .

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć! Serdecznie Cię zapraszam do wzięcia udziału w Book Tourze organizowanym na moim blogu i przeczytaj świetną książkę Cecelii Ahern "Podarunek". Zapisy jeszcze do północy :)
    http://www.recenzjapisanaemocjami.pl/2016/12/book-tour-cecelia-ahern-podarunek.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana! Magdula! Siły, ciepła, małych radości, bliskości...Śniegu, śmiechu, emocji i wszystkiego tego, o czym marzysz na dnie swojego serca. Przytulam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. dla mnie ubiegły rok też nie był za rewelacyjny, mam wrażenie że stanęłam w miejscu i nie mogłam ruszyć do przodu....niby podejmowałam jakieś decyzje itp ale w efekcie nic z tego nie wychodziło, czasem brakowało mi odwagi i się cofałam ;/ ten zaczął się inaczej i mam nadzieje, że to czas na zmiany :) Tobie również życzę wszystkiego co dobre, oby wszystko się jak najlepiej ułożyło :) zdrowia, siły, radości:) :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tutaj ze mną jesteś :)