.post blockquote { font-size: 20px; margin-bottom: 20px; line-height: 1.65em; font-weight: 300; padding: 20px 20px 20px 50px; color: #fff; font-family:Georgia; background: #77818d url(http://1.bp.blogspot.com/-rF0Te6xJ--8/VavkUYXc64I/AAAAAAAAHCI/SyxWvM2NYa4/s1600/cytat-4a.png) no-repeat 20px 0px; text-align:center; }

sobota, 5 listopada 2016

Marche - zapomniana kraina Włoch I

Napisać, ot tak sobie, o tym, że wakacje minęły mi już dawno i o nich zapomniałam to byłaby kpina.
Pomimo upływu tylu dni ja noszę je dalej głęboko w sobie.

Kiedyś pisałam Wam o mojej miłości do Tatr i że lubię do nich wracać.
Oddychać tym powietrzem, chodzić tamtymi szlakami.
Potem znalazłam blog o Kamiennym domu i czytałam o miłości Kasi do Toskanii.
Po naszej pierwszej wyprawie do Włoch mogę spokojnie przytaknąć Kasi - że rozumiem jej decyzję o wyjeździe z kraju, o marzeniach o kamiennym domu. Rozumiem miłość do miejsc, ludzi i kultury.
Rozumiem już miłość do Włoch, o której w różnych miejscach czytałam i czytam.


Różnorodność krajobrazów od morza po góry jest niesamowita!
Długą podróż samochodem i nieludzkie zmęczenie wynagradzały nam coraz piękniejsze widoki wyłaniające się zza zakrętów i tuneli.
Śmiało przyznaję się do tego, że uśmiech nie schodził z naszych twarzy nawet wtedy gdy szukaliśmy na noc hoteli, których nie było, a powinny być :)


Pozwólcie, że w paru postach powrócę do naszych pierwszych wakacji od siedmiu lat.
Czasu tak spokojnego, a zarazem pełnego atrakcji.

Zapraszam Was do Marche - zapomnianej krainy Włoch.
Pokażę ją tak, jak chciałam: niespiesznie, czasem bardzo nieudolnie.
Nieudolność wynikła z tego, że zapachów i uczuć nie sposób przekazać.
A czasem dlatego, że zapominałam o aparacie w dłoni lub torebce bo patrzyłam, oglądałam.
Syciłam zmysły tym, co nas otaczało.

widok z  Recanati, Italy, Włochy, Marche

Niezmiernie się cieszę, że gościli nas tak wspaniali ludzie, że udało nam się dzięki nim posmakować Włoch.
Dziękuję za pyszne obiady, rozmowy, wieczorne wino, spacer po mieście.
To właśnie Wam chciałabym tymi postami podziękować: za uśmiech, za to, że pokazaliście nam Wasze życie, że chcieliście je przez tą chwilę dzielić z nami.
Za chwilę wzruszeń, przekraczałam granice włoską ze łzami z zachwytu.
Żegnałam ją ze łzami z tęsknoty, bo tęsknimy za Wami.
I za ciepłem, które macie w sobie i w Waszym kraju.

Grazie!

 Recanati, Italy, Włochy

 Recanati, Italy, Włochy

widok z Recanati, Italy, Włochy

Montefano, Italy, Włochy


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się, że tutaj ze mną jesteś :)