.post blockquote { font-size: 20px; margin-bottom: 20px; line-height: 1.65em; font-weight: 300; padding: 20px 20px 20px 50px; color: #fff; font-family:Georgia; background: #77818d url(http://1.bp.blogspot.com/-rF0Te6xJ--8/VavkUYXc64I/AAAAAAAAHCI/SyxWvM2NYa4/s1600/cytat-4a.png) no-repeat 20px 0px; text-align:center; }

niedziela, 21 sierpnia 2016

O lipcu



Jakże może być człowiek monotematyczny.
Ile razy można pisać, że dni mijają szybko, zbyt szybko.
Im dzień fajniejszy, tym szybciej mija jego czas. Aż czasem żal wieczorem zamykać oczy.
A z drugiej strony jest jednak nadzieja, że dnia drugiego będzie jeszcze piękniej.



Lipiec nie rozpieszczał nas pogodą, przypominając "stare dobre czasy", kiedy w lipcu zawsze padało, zawsze było zimno i lało. A moja mama nigdy w tym miesiącu nie brała urlopu własnie z tego powodu.
To był miesiąc oczekiwania na wyjazdy i wojaże sierpniowe.
Na przygotowanie tornistra, na przeczytanie książek, na porządki.

Ten lipiec pełen był oczekiwań.
Pełen był planów, które jednak deszcz pokrzyżował i trzeba było na szybko wymyślać coś innego. Lipiec wypełniony spacerami, górami,emocjami, oczekiwaniem na sierpień.

Mało nas, bo wakacje stały się idealnym wytchnieniem od wszystkiego co w internecie się dzieje, tymczasem rzucam garść lipcowych zdjęć :)


Mgły - rodzą się przy źródle, woda musi być ciepła, bo zawsze jak zaczyna padać to właśnie tutaj rozpoczynają swoją wędrówkę po górach.


Drewniany konik - nasz wakacyjny, zabawkowy hit od Cioci Sylwii z Pędzlove. Ukochany.


 Najpiękniej pachnące lipcem jest pranie. W słońcu, na wietrze. Pranie sąsiadki.



 Buszując w trawach, na łąkach, polach drogach i dróżkach. Na małych nóżkach.



Dziadzio, chodźmy na grzybki!

Powroty do domu.

6 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia. Ja w ogóle lubię mgły - fascynują mnie ! Dzieciństwo i życia połowę spędziłam w mieście, a tam nie ma pór roku. Dopiero teraz się wszystkiego uczę - co inne, więc ciekawe i pociągające. W tym roku u mnie całe lato pada deszcz. W lipcu i sierpniu - jak na razie nie było dnia bez deszczu. Jeśli zaś w dzień było pięknie i słonecznie , to wieczorem lub w nocy - padał deszcz. Nie pamiętam takiego lata.
    Dawniej latem było naprawdę ciepło i bezdeszczowo. I nie ważne było czy to sierpień czy lipiec. Przynajmniej ja na to nie patrzyłam. Urlop planowałam chyba jak najpóźniej i było dobrze. Teraz topnieje lodowiec, jest ocieplenie klimatu i niczego nie można być pewnym. Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Super fotki, takie właśnie lipcowe, świetnie oddają klimat!
    A tak na marginesie, ja nie lubię lipca ;) Lubię czerwiec z atmosferą początku wakacji i lubię sierpień z jego schyłkowością. A lipca nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdy miesiąc jest jakiś, lipiec w mieście - tego nie lubię najbardziej, w górach za to ... nawet lipiec ma swoje plusy. No i po nim te sierpniowe, już jesienne zapachy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjne fotki, aż się rozmarzyłam. U nas sierpień to miesiąc oczekiwań, ale niestety się posypało i z planów praktycznie nic nie wyszło. Zostały nam jeszcze jednak 3 tygodnie wakacji, które planujemy wykorzystać jak najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak pięknie. :) Cały klimat lata w zdjęciach, tęskno mi się zrobiło za Polską. Zwłaszcza teraz, kiedy czuć jesień w powietrzu, lato już powoli odchodzi..

    PS. Nominowałam Cię do LBA na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na zdjęciach uwieczniłaś wszystko to co najlepsze... ale: MAMY WRZESIEŃ i mam nadzieję Kochana moja, że pisać będziesz częściej - zdecydowanie częściej <3

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tutaj ze mną jesteś :)