niedziela, 5 czerwca 2016

***


Wiesz jak to jest kiedy wszystko do ciebie woła, krzyczy?
Kiedy podkłada pod nogi kamyki, patyki, a potem kłody.
Kiedy niebo staje się zbyt niebieskie aby być niebem.
Dźga, uwiera obecność wszystkiego.
Bo jest ci tak dziwnie,
nie źle, ani nie dobrze.

Nie pamiętam, kiedy ostatnio się tyle namilczałam.
Nawet moje dziecko milczało, jakby rozumiało zbyt wiele.
Nawet więcej od nas wszystkich.

W ciszy, tak ogromnej wszystko się działo.
I potem ksiądz powiedział, że wszystko dzieje się w ciszy,
ta cisza najważniejsza.
W domu, w człowieku, we mnie, w tobie, w nas.

Byłam na pogrzebie.
Umarła mama mojego taty.
W ciszy nas zostawiając.

6 komentarzy:

  1. Cisza pozwala tyle dostrzec, tyle przeżyć, tyle przemilczeć...

    Nasze Babcie, Babunie, Babiśki, często najważniejsze kobiety w naszym życiu, nasze niedościgłe Mistrzynie Kobiecości i Miłości.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Współczuję :(
    Moja babcia odeszła kilka lat temu i to tak niespodziewanie, że dotarło to do mnie dopiero po dłuższym czasie :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Przykro mi.
    Cisza...

    Jest wiele rodzajów ciszy. Ta, która zostaje po bliskiej osobie, jest bardzo głośna wbrew pozorom. Uwiera. Boli...

    OdpowiedzUsuń