niedziela, 5 czerwca 2016

***


Wiesz jak to jest kiedy wszystko do ciebie woła, krzyczy?
Kiedy podkłada pod nogi kamyki, patyki, a potem kłody.
Kiedy niebo staje się zbyt niebieskie aby być niebem.
Dźga, uwiera obecność wszystkiego.
Bo jest ci tak dziwnie,
nie źle, ani nie dobrze.