niedziela, 24 kwietnia 2016

Fajna mama - Alicia Silverstone

Naturalne i szczęśliwe macierzyństwo: od poczęcia, poprzez ciążę, poród i pierwsze wspólne dni.

Znana z takich filmów jak "Batman i Robin", "Słodkie zmartwienia", czy "Nadbagaż" aktorka Alicia Silverstone podjęła się napisania poradnika dla współczesnych mam. Swój ruch motywuje tym, że chce przekazać współczesnym kobietom obszerną wiedzę ludzi, których spotkała będąc w ciąży: ginekologów, położników, pediatrów, ekspertów i przyjaciół. A także zebrała sporo materiałów ze swojego bloga, które powinny znaleźć się w jednym miejscu, które w sposób wyczerpujący powinny opowiadać na pytania, na które ona nie znalazła wcześniej odpowiedzi.

"Fajna mama" to bardzo dobrze przygotowany poradnik dla kobiet, obejmujący czas starania się o dziecko, ciążę, poród oraz wychowanie dziecka w zgodzie z naturą.

Z tej książki dowiesz się jakie podjąć kroki przy staraniu się o dziecko: jak przywrócić płodność, w jaki sposób zacząć się odżywiać aby organizm oczyścił się i zregenerował oraz przygotował na przyjęcie nowego lokatora, jakim będzie twoje dziecko. Zdrowa dieta staje się wypadkową wszystkich następujących po sobie zdarzeń.

Kolejnym krokiem jest ciąża i jej przebieg. Przewodnik sumiennie opisuje chyba większość znanych sposobów na pozbycie się nudności. Alicia wskazuje również na zabiegi kosmetyczne, których nie należy wykonywać w czasie ciąży.  Rozkłada na czynniki pierwsze poród naturalny i cesarskie cięcie. Wskazuje jak napisać plan porodu i jak psychicznie się do niego przygotować.

Kiedy już zostaniesz mamą, przytulisz do piersi swoje dziecko i poczujesz nieopisane wprost uczucie - pozostanie Ci tylko radość z karmienia piersią, a jeśli masz wątpliwości - to poradnik wyczerpuje dobrze temat i od tego momentu możesz już spokojnie wychowywać swoje dziecko posiłkując się wskazówkami Alici i stać się fajną mamą.

Autorka często dzieli się z czytelnikami swoimi spostrzeżeniami na dany temat, ilustrując je prywatnymi zdjęciami . Popiera swoje wnioski badaniami naukowymi lub wywiadami i opiniami lekarskimi.
Na końcu książki znajdziesz dodatek z wegańskimi przepisami. Dla mnie jest on jednak problematyczny jeśli chodzi o niektóre składniki, o których nigdy nie słyszałam. Być może są one powszechnie dostępne w Ameryce, być może można je było pominąć w książce na rynek polski, lub wymienić na inne.
Duży plus za dodatek: "Przyjazne składniki od A do Z" i "Twoja nowa apteczka bez chemii"

Książka jest elegancko wydana i to naprawdę radość trzymać ją w rękach i czytać.
Nie jest pompatyczna, wydumana, jest naturalna i daje poczucie spokoju mamie.
Twoje wątpliwości, chociaż czasem mogą wydawać się irracjonalnie są tutaj potraktowane zupełnie normalnie.

Fajna mama
tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
liczba stron: 384
oprawa: miękka

Za książkę dziękuję:  Wydawnictwo Kobiece

sobota, 23 kwietnia 2016

Joga dla całej rodziny - Joanna Jakubik-Hajdukiewicz

Ćwiczenia i zabawy z dziećmi wpływające na zdrowie, zwinność, koncentrację, pewność siebie i rozwój świadomości. 

Joanna Jakubik-Hajdukiewicz dzieli się w poradniku swoimi doświadczeniami z zakresu jogi, którą nie tylko mogą ćwiczyć dorośli, ale również dzieci i całe rodziny. Poprzez wspólną chęć odkrywania świata i zabawę, rodzice mogą spędzić aktywnie czas ze swoimi pociechami.

Autorka we wstępie do książki zwraca szczególną uwagę na znaczenie form ruchowych w psychofizycznym rozwoju dzieci, które potrzebne są aby rozwijać i umacniać więzi, wspomagają komunikatywność, empatię, wzajemne współdziałanie czy też rozwijają różne zainteresowania.

Możliwe, że zadamy sobie pytanie: po co dzieciom joga? Do czego jest im potrzebna?
Nie zapominajmy, że dziecko to mały człowiek, od czubka głowy po koniuszki palców czujący, przepełniony różnego rodzaju emocjami. Nic, co dzieje się wokół niego nie przechodzi obojętnie. Joga to podobnie jak dla dorosłych bufor, który można wykorzystać do prób wyciszenia dziecka nadpobudliwego,  lub zbyt nerwowego. Pomoże w ukojeniu nerwów, rozluźnieniu czy relaksacji. Sama autorka mówi, że
"Ćwiczenia potrafią ożywić zmęczone i znużone dziecko, które nie potrafi się skoncentrować, lub wyzwoli ekspresję w dziecku lękowym czy zahamowanym". 

Bardzo duży nacisk autorka kładzie na jako takie pobudzanie aktywności ruchowej. Ruch to zdrowie zarówno dla dużych jak i małych. Rodzice dając przykład dzieciom, kształtują ich dobre nawyki, wprowadzają również do swojego życia potrzebę spędzania czasu razem, o co w obecnym zabieganym czasie niekiedy zostaje zastąpione przez zabawy na komputerze czy komórce.
Joga staje się wspólną zabawą.

Książka zawiera dziesięć scenariuszy zajęć, które można wykorzystać zarówno na zajęciach jogi jak i w domu. Można je różnie modyfikować z zależności od potrzeb grupy czy indywidualnego podejścia i stopnia skomplikowania.

Dodatkowym atutem ćwiczeń jest wprowadzenie do ćwiczeń opowieści ruchowych.
Prowadzący zajęcia czy też rodzic opowiada bajkę, przypowiastkę (w książce przedstawiono konkretne przykłady) i pokazuje asany, które w niej występują np. kołysanie małego dziecka. Uczestnicy wykonują daną asanę.
Forma przypowieści pomaga dzieciom w koncentracji, działa również na ich wyobraźnię.

Każda asana, figura wykorzystana w książce zawiera dokładny  opis oraz kolorowe zdjęcie.


Joga dla całej rodziny
Joanna Jakubik-Hajdukiewicz

Tutaj znadziesz fragment książki (klik)
Wydawnictwo Vivante
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Illuminatio  za możliwość recenzji książki.

piątek, 22 kwietnia 2016

WERTHER'S ORIGINAL - Ty także jesteś kimś wyjątkowym!

Mam w moim życiu takie wspomnienia:
idziemy na autobus szkolny, a potem jedziemy na wycieczkę - w Pieniny, do Kłodzka, w Bieszczady.
Jedziemy pociągiem do Pszczyny albo do Goczałkowic.
Siedzę po turecku, bez pasów na tylnym siedzeniu granatowego malucha i czytam książkę.
A moja mama częstuje mnie cukierkiem Werther's Original...

Werther's Original Creamy Filling

... a ja odmawiam.
Nienawidzę tego smaku!

Do tego, żeby wziąć udział w kampanii rekomenduj.to i Werther's Original Creamy Filling namówił mnie mąż. Rozumiecie po takim wstępie, że miałam wątpliwości?
Z bijącym sercem otwierałam paczkę.
Serio, zastanawiałam się, jak ja przekażę komuś te cukierki, kiedy sama mam taką o nich opinię...


Na szczęście towarzyszyła mi Dziewczynka, która z wielką ochotą przygarnęła jedną paczkę.
Fajnie szeleściła, a na dodatek zawierała coś, co prawdopodobnie można zjeść.


Otwarłam.
Ale przecież nie dam dziecku, jak też nie spróbuję...
Tortura na własne życzenie... wariactwo.

Werther's Original Creamy Filling

I właśnie wtedy kiedy rozgryzłam cukierek... poczułam się wyjątkowo...

Nie jako dziecko, które na sam widok cukierka przewracało oczami, a jako trzydziestoletnia kobieta siedząca ze swoim dzieckiem, które zajadało z niemałą satysfakcją Werther's Original Creamy Filling...

Werther's Original Creamy Filling

Paczka ambasadora to same dobroci: dwanaście opakowań cukierków Werther's Original Creamy Filling, dwa opakowania cukierków Werther's Original Cream Candies, pocztówka od Werther's Original i ulotki.

Werther's Original Creamy Filling

Wspaniałych nowości (teraz już mogę o nich tak pisać!) spróbowała już nasza sąsiadka, jej wnuczki, cała nasza rodzina i nasi znajomi.

Wyjątkowości tych cukierków, podobnie jak producent upatruję w świetnym śmietankowym cukierku, który ma w środku karmelowe nadzienie.

Werther's Original Creamy Filling

Śmiało zapraszam Was do Słodkiego przewodnika Werther's Original 

Werther's Original Creamy Filling

Pamiętaj, Ty także jesteś kimś wyjątkowym!

#swiatkarmelu #werthersoriginal

#swiatkarmelu #werthersoriginal

#swiatkarmelu #werthersoriginal

czwartek, 21 kwietnia 2016

Visolvit Junior - Odporność na 5+


Visolvit Junior - Odporność na 5+

Bardzo rzadko zgadzam się na podjęcie współpracy dotyczących czegoś innego niż książki.
Kiedy dostałam maila z propozycją spróbowania VisolVit Junior powiedziałam tak z czystej ciekawości.

Pamiętam VisolVit bardzo dawno temu. Był chyba tylko dla dorosłych, miał pomarańczowe opakowanie i czasem udawało mi się go od kogoś skosztować. Był pyszny.

VisolVit Junior Odporność to suplement diety zawierający witaminę C, cynk oraz rutynę.
W opakowaniu znajdziecie dziesięć sztuk lizaków o smaku pomarańczowym oraz porzeczkowym.
I wytłumaczcie dziecku, że lizaki je się tylko raz dziennie... ;) Na szczęście udało mi się opanować apetyt Dziewczynki.

Visolvit Junior - Odporność na 5+

Obecnie VisolVit jest dostępny również dla dzieci w formie żelków - o kształcie duszka, o cytrynowym, jabłkowym, malinowym i pomarańczowym smaku. 

Visolvit Junior - Odporność na 5+

Wiadomo, że dla małych łasuchów - to strzał w dziesiątkę. 

Visolvit Junior - Odporność na 5+

Zapraszam Was i Wasze pociechy na stronę www.visolvit.pl dla maluchów moc atrakcji, dla nas garść inspiracji i ciekawostek.

Visolvit Junior - Odporność na 5+

Visolvit Junior - Odporność na 5+

"Suplement diety Visolvit Junior Żelki to codzienny zestaw 11 witamin, selenu oraz rutyny: 

- Witamina C wspomaga prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego;
- Witamina B12 bierze udział w prawidłowej produkcji czerwonych krwinek, utrzymuje prawidłowe  funkcje psychologiczne, zmniejsza uczucie zmęczenia i znużenia;
- Witamina A pomaga w utrzymaniu prawidłowego widzenia, pomaga zachować zdrową skórę oraz 
w utrzymaniu prawidłowego stanu błon śluzowych;
- Witamina D wpływa na prawidłowy wzrost i rozwój kości u dzieci;
- Witamina E pomaga w ochronie komórek przed stresem 
- Niacyna pomaga w utrzymaniu prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego, przyczynia się do zmniejszenia uczucia zmęczenia i znużenia;
- Kwas pantotenowy przyczyniają się do utrzymania prawidłowego metabolizmu energetycznego.

Dla utrzymania prawidłowego stanu zdrowia należy stosować zrównoważoną dietę i prowadzić zdrowy tryb życia. 
Suplementy diety nie mogą być stosowane jako substytut (zamiennik) zróżnicowanej diety."

I pamiętajcie, że nic nie zastąpi owoców i warzyw w diecie Waszego dziecka.

niedziela, 17 kwietnia 2016

Wracam po to, by choć na kilka chwil zamknąć oczy i móc uwierzyć, że...

W Krakowie chciałabym zamieszkać.
Tymczasowo.
Na powiedzmy dwa lata, może trzy.

Zwiedzić, co nie zwiedzone, co nowo otwarte na mapie miasta.
Przemierzać marszem, albo na rowerze uliczki pamiętające zamierzchłe czasy.
Spacerować i zaglądać tam, gdzie ma się ochotę wściubić nos.

Iść do takiego teatru, na przedstawienie albo do innego.
Do innego kościoła co niedzielę.
Za każdym razem siadać w innym miejscu nad Wisłą.

Chłonąć tą atmosferę specyficzną.
Przesiąkniętą turystami i smogiem.
Tak inną od innych miast.

Odpoczywam tutaj zawsze.
"Wracam po to, by choć na kilka chwil zamknąć oczy i móc uwierzyć, że..."  (Myslovitz, Kraków) a to sobie dopowiem po cichu :)

***

Tak sama z siebie pewnie rano bym nie wstała o szóstej - jak nie muszę.
Pogoda też nie sprzyjała o tej porze, a jednak zaryzykowałam.
Spakowałam plecak, zrobiłam jedzenie, obudziłam dziecko, zjadłyśmy śniadanie i ruszyłyśmy na autobus.

Pierwsza taka wycieczka we dwie.
Pierwsza jazda autobusem na takiej trasie.
Pierwszy raz Kraków.
Wszystko pierwsze!
Spontaniczne.

I chociaż matka chrzestna Dziewczynki mieszka tutaj tymczasowo, to my jej tą tymczasowość będziemy umilać od czasu do czasu naszym wesołym towarzystwem.

Kraków po raz pierwszy od bardzo dawna, w bardzo sympatycznej atmosferze - to lubię!














czwartek, 14 kwietnia 2016

Wieża Piastowska w Cieszynie

Wieża Piastowska w Cieszynie stała się celem naszej wycieczki przez przypadek, bo chcieliśmy iść do Czech, ale kiedy Dziewczynka usłyszała słowo zamek, nie było odwrotu.
"Pódziemy ulatować moją Emili" - dla niewtajemniczonych - Emili to bohaterka "Clifforda -wielkiego czerwonego psa", która ma różne przygody i  córka nasza jest na etapie wkręcania jej do wszystkich możliwych zabaw i dialogów. Dlatego poszliśmy ratować "Emili" ;)




Wieża Piastowska to pozostałość po średniowiecznym zamku piastowskich książąt cieszyńskich z I połowy XIV wieku. Kiedyś służąca do wypatrywania wroga i służąca do obrony granic, obecnie można się na nią wspiąć i podziwiać wspaniałości Cieszyna i czeskiego Cieszyna, Kiedy dopisuje pogoda rozpościera się również widok na Beskid Śląski i Beskid Śląsko-Morawski.
Gdybyście byli zainteresowani zarysem historii Wieży Piastowskiej odsyłam do tego artykułu.






Droga zejścia i wejścia prowadzi po częściowo drewnianych i kamiennych stromych schodach. Jeśli ktoś, tak jak my odważy się wejść z prawie trzylatką to dla obopólnego dobra lepiej wnosić na rękach - aby ruch był płynny. Wejście za opłatą, bilet uprawnia do wejścia na wieżę oraz na zwiedzanie przyległych wystaw w Muzeum  Zamku Cieszyńskiego. My z tego nie skorzystaliśmy, bo już powoli musieliśmy wracać do domu.



 Niedawno została odrestaurowana również Wieża Ostatecznej Obrony.








Jakimś cudem na żadnym zdjęciu nie uchwyciłam tłumów spacerujących na wzgórzu zamkowym. Ludzi było bardzo dużo, wszak to piękna wiosenna niedziela była.
Bardzo lubimy Cieszyn i wiemy, że jeden dzień to na zwiedzanie i snucie się krętymi uliczkami zbyt mało! Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku tutaj wrócimy :)

środa, 13 kwietnia 2016

W piekarni Pięciu Przemian - Anna Czelej

Kolejną pozycją związaną ze zdrową dietą, którą chcę przedstawić jest książka "W piekarni Pięciu Przemian" Anny Czelej.

Spojrzyjcie obok na zdjęcie- i już można wyobrazić sobie wspaniały zapach chleba, który możecie upiec sami w domu! 

Ze wstępu możemy się dowiedzieć, jakie znaczenie dla ludzi i kultury miał chleb.  Chleb jako dar od bogów, oraz wszystko to, co związane było z jego wyrobem miało charakter sakralny.  Święta dotyczące plonów miały podniosły i ważny wydźwięk.
Autorka wspomina również o polskich zwyczajach - witanie gości bochenkiem chleba i solą, dobrze mi znanym z babcinego domu - robieniem znaku krzyża na chlebie zanim zacznie się go kroić i całowaniem kromki chleba, kiedy upadnie na podłogę. 
Kiedyś nie do pomyślenia było, aby wyrzucić chleb do kosza na śmieci. 
Dowiemy się również jak wyglądał kiedyś wypiek chleba i jak zmienił się obecnie. 

Książka najbardziej ucieszy osoby, które zmagają się z nietolerancją glutenu. Nie ma chyba na rynku drugiej książki z przepisami, która zawierałaby ich tyle - ponad sześćdziesiąt. Każdy przepis składa się z opisu składników i dokładnego opisu przygotowania danego wypieku oraz zdjęcia gotowego produktu.

Jeśli macie ochotę zobaczcie jak książka jest wydana - (klik)

Nota z tyłu okładki: 

"Jeśli nie możesz obejść się bez smaku świeżego chleba z chrupiącą skórką, sięgnij do niniejszej publikacji, dzięki której poznasz przepisy na aromatyczne i zdrowe pieczywo.

Anna Czelej, specjalistka od gotowania według Pięciu Przemian, wychodzi naprzeciw miłośnikom domowych chlebów, bułek i innych wytrawnych wypieków. 
Prezentuje 80 sprawdzonych przepisów, w tym ponad 60 na wypieki bezglutenowe, dzięki czemu każdego dnia będziesz cieszyć się świeżym pieczywem.

Zapraszamy Cię w progi piekarni Pięciu Przemian. Znajdziesz tu proste przepisy, z których samodzielnie przygotujesz pyszne i zdrowe wypieki.

Chleb dyniowy, chleb na zakwasie gryczanym, bułeczki jaglane z sezamem, chleb żytni na drożdżach, a także tarta z bakłażanem, krakersy z amarantusem lub podpłomyki ryżowe... te przepisy sprawią, że na twoim stole już zawsze będzie gościło aromatyczne pieczywo." 




Bardzo dziękuję Wydawnictwu Illuminatio  za możliwość recenzji książki.

wtorek, 12 kwietnia 2016

Różnica

Tak dawno nie pisałam, ograniczając się tylko do zdjęć, że boję się, że słów tak wiele mogłam zapomnieć.
Pisanie na klawiaturze typu dell nie pozostawia wątpliwości, że jednak parę centymetrów różnicy między starym komputerem, a nowym robi ogromną dziurę.
Ciągle naciskam spację zamiast alt.
Przyzwyczajenie robi swoje.

https://unsplash.com/


A jednak pamiętam tę różnicę, kiedy piętnaście lat temu zasiadłam na niewygodnym stołku w brzydkiej niebieskiej sali, przed maszyną do pisania i okrągła jak bułeczka pani profesor, chociaż postawna, zaćwierkała: teraz piszcie.

Co tydzień, po trzy godziny stukaliśmy "ad, da, dada, fafa, kuka, duka".
Zapach taśmy, koszmarny dźwięk piętnastu maszyn, małych ludzi walących na oślep przed sobą tekst i próbujących schodzić poniżej czterdziestu pięciu liter na sześćdziesiąt sekund - kto da mniej?!
Oczywiście "bezwzrokowo", wodząc wzrokiem na to co piszemy, a nie jak.
Obowiązkowo nie myśleć, cedzić tylko litery i nie ruszać nadgarstkami, wykonując tylko ruch palcami... słowa, słowa, słowa.

Ile ja się napłakałam nad poniedziałkami, że już nie chcę, że już nie mogę, że to głupota.

Nikt nie potrafił wtedy zrozumieć mojego wychowawcy, pana od informatyki, przedsiębiorczości i stojącego na straży strażnika moralności ponad dwudziestu dziewcząt z technikum ekonomicznego, że trzeba nas uczyć pisać na klawiaturach komputerowych, a nie na starych, zacinających się maszynach.

Pamiętam tę różnicę, kiedy zamiast hałasu odpowiadało nam zaciesznie cichutkie stukanie klawiatury, szept dużych komputerów, błoga cisza i nos w monitor - bo mogliśmy przez piętnaście minut skorzystać z okna na świat - internetu.

I pomyśleć, że dzisiaj siedzę w domu, przed laptopem, pamiętam układ maszynowy, klawiatury, nie patrzę jak piszę, tylko przed siebie, na monitor i głowię się, że jednak myśli nadal mam szybsze niż palce.

I w domu, o którym już prawie nie pamiętam mamy jeszcze w szafie dwie maszyny do pisania.
I pachną tak samo, a jednak wolę do nich nie zaglądać.


środa, 6 kwietnia 2016

Bezglutenowa cukiernia - Anna Czelej

Jeśli odżywiacie się zdrowo, bądź stawiacie pierwsze kroki w diecie bezglutenowej, a nie możecie obejść się bez słodyczy, polecam Wam "Bezglutenową cukiernię" Anny Czelej. 

To książka z której przepisy na razie oglądam na zdjęciach, bo aż tak ze słodkościami boję się eksperymentować. 

Ale jeśli macie ochotę wyczarujecie wraz z autorką nie tylko pyszne owocowe sałatki, ale i budynie, tarty, ciasta, serniki i wiele innych pyszności.

Przepisy podzielone są cztery pory roku, co ułatwia w dużym stopniu dostęp do owoców i produktów sezonowych. 
Podobnie jak w przypadku "Wiosny w kuchni pięciu przemian" przepisy opierają się na doborze składników według chińskich pięciu przemian.

Każdy znajdzie tutaj coś dobrego, jako alternatywę dla kupionych w sklepie słodyczy, które zrobicie sobie z przyjemnością we własnej kuchni. Z dzieckiem, mamą, przyjaciółmi. Nadają się nawet na wystawne przyjęcie :)

Najbardziej nie mogę się doczekać, kiedy spróbuję przepisów z jagodami i truskawkami, które wszyscy w domu lubimy, bo czy nazwa "Babeczki truskawkowo-miętowe z kwiatkami czarnego bzu" albo "Jagody w piance" nie brzmią cudownie?
 I smakować będą wyśmienicie.

Jeśli chcecie poznać parę przepisów z tej książki, na stronie Wydawnictwa Illuminatio możecie pobrać początek książki w pliku pdf. 

Nota ze strony Wydawnictwa:

Anna Czelej, specjalistka od gotowania według Pięciu Przemian oraz autorka bestsellerowych książek m.in. W piekarni Pięciu Przemian oraz serii W kuchni Pięciu Przemian prezentuje niezbędnik dla osób kochających słodkości i będących na diecie bezglutenowej.
Bezglutenowej cukierni znajdziesz ponad 80 zróżnicowanych receptur na ciasta kruche, biszkoptowe i drożdżowe, babeczki, tarty, ciasteczka, a także leguminy, koktajle, kremy, galaretki, torty, wafelki, musy czy budynie.
Oto niezbędnik, który powinien znaleźć się w kulinarnej biblioteczce, wszystkich którzy nie tolerują glutenu, szukają zastępników nafaszerowanych chemią słodyczy ze sklepu lub chcą serwować swoim dzieciom tylko zdrowe słodkie rarytasy.
Przepisy podzielone zostały na pory roku, tak by w odpowiednim czasie przygotowywać desery z produktów sezonowych, a dodatkowo, zostały dostosowane do zasad gotowania według Pięciu Przemian, więc jeśli chcesz możesz przygotowywać je zgodnie z tą metodą.
Wszystkie zaprezentowane w książce przepisy są bezglutenowe, z naturalnych składników, a także łatwe w przygotowaniu, znajdziesz wśród nich między innymi: babeczki truskawkowo-miętowe z kwiatem bzu, ciasto sezamowe, mus brzoskwiniowy z jeżynami, galaretka migdałowa czy tarta orzechowa z jabłkami…
Czy już wiesz, co zjesz na deser?

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Illuminatio  za możliwość recenzji książki.