środa, 23 marca 2016

Do czytania i oglądania - Przygody z książką

Dziś w ramach |Przygód z książką chciałam Wam przedstawić następujące książki, znalezione w starej szafie dziadka.
Jak dla nas prawdziwe perełki!

Bardzo żałuję, że nie ma w książkach ani słowa o autorach, ilustratorach. Nie ma również roku wydania i wydawnictwa. Ale z pomocą przyszedł oczywiście internet.

Wydanie prawdopodobnie z lat 1961-1965, a ilustratorem jest Czech Vojtěch Kubašta.
Uznany jest za jednego z najlepszych ilustratorów książek przestrzennych, co zdecydowanie potwierdzam, chociaż książki są namiastką tego, co można zobaczyć szukając autora w wyszukiwarce.
Książki nie mają tradycyjnie klejonych strony, a są zamocowane na sznureczkach

TIP TOP w zagrodzie

To opowiastka o tym, kto mieszka w wiejskiej zagrodzie. Razem z chłopcami Tip i Top oraz ich przewodniczką świnką dzieci zwiedzają różne zakamarki: stajnię, oborę, Poznają zwierzęta i dobrze się przy tym bawią.

Tip Top W zagrodzie

Tip Top W zagrodzie

Tip Top W zagrodzie

Tip Top W zagrodzie

Tip Top W zagrodzie


Czerwony Kapturek

To klasyczna bajka o Kapturku, który idzie w odwiedziny do babci i w drodze spotyka złego wilka, jednak już na okładce możemy spotkać się z innymi ruchomymi obrazkami. Z boku są strzałki dzięki którymi wykonujemy ruch i oto wilczysko łypie na nas wielkim okiem, albo na Kapturka, który w tym czasie chowa się za drzewem, a dzięcioł wygląda z dziupli :)
Czerwony Kapturek

Czerwony Kapturek

Czerwony Kapturek


Najbardziej jednak podoba mi się ostatnia ilustracja z tyłu okładki, na której to Kapturek czyta książeczkę o sobie :)

Czerwony Kapturek


Królewna Śnieżka

To również klasyczna wersja baśni. Jest więc zła macocha, która pragnie pozbyć się Śnieżki, bo ta jest najpiękniejsza na świecie. Myśliwy, który jej nie zabija, tylko zostawia głęboko w lesie, w którym mieszkają krasnoludki.
Ilustrator zaszalał tutaj bardzo bo znajdziemy tutaj wszystkie elementy ruchomych obrazków, które były w poprzednich książkach, a dodatkowo mamy jeszcze więcej ruchu.
Na okładce śmiejące się krasnoludki i Śnieżka w zwierciadle, kiedy obrócimy kółko królewna znika a krasnoludki płaczą.

Królewna Śnieżka

Mój ulubiony motyw - kot.
Królewna Śnieżka

Królewna Śnieżka

Tańczące krasnoludki - kołyszą się na boki i jest impreza!
Królewna Śnieżka

Śnieżka ma przeźroczystą, foliową trumienkę! Brawa za wyobraźnie!
Królewna Śnieżka

I wiadomo, że wszystko kończy się w objęciach księcia! :)
Królewna Śnieżka

Królewna Śnieżka


Jak czytamy?
Przestrzenne ilustracje dają wiele możliwości interpretacji.
My najpierw czytamy książeczki, pokazujemy sobie to, co z tekstu wydaje się być oczywiste, a potem popuszczamy wodze fantazji: wymyślamy same co może jeszcze się przydarzyć Czerwonemu Kapturkowi, zastanawiamy się na co czeka czarny kot, albo zaglądamy krasnoludkom do garnków i uwierzcie mi, za każdym razem gotują inne smakołyki!
Mnogość wszystkich postaci, zwierząt, kolorów sprawiają, że bardzo lubimy te książki i miło spędzamy przy nich czas. A Dziewczynka z każdym razem przeżywa wszystko inaczej i na nowo. Bardzo emocjonalnie podchodzi do tego typu książek i okazuje swój zachwyt, albo wręcz przeciwnie strach. Na szczęście wszystko dobrze się kończy :)

Zachęcam Was do poszukania ciekawych, niebanalnych książek w antykwariatach, zakamarkach i innych nieoczekiwanych miejscach :)

Jeśli chcecie zobaczyć o czym piszą inni uczestnicy projektu PRZYGODY Z KSIĄŻKA  zapraszam Was serdecznie


12 komentarzy:

  1. WOW! Piękne! Pamiętam takie pop-upy z mojego dzieciństwa. Jaka szkoda, że nie mam pojęcia co się z nimi stało :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! A ja nie wiedziałam, że to tak się nazywa :) Dziękuję!

      Usuń
  2. Mamy kilka starych książek jeszcze po moich rodzicach i bardzo je lubime ale te wasze... Piękne poprostu :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Może kiedyś pokażesz swoje?
      Lubię takie wpisy :)

      Usuń
  3. Super książeczki! Mój syn ma takich kilka jeszcze po starszym bracie

    OdpowiedzUsuń
  4. pamiętam kilka takich z dzieciństwa, przede wszystkim "O rybaku i złotej rybce"
    szkoda, że nie przetrwała do dziś - masz rację, że świetnie angażują małych czytelników

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorosłych też, bo sama mam dużo z nich radości :)

      Usuń
  5. Ja niestety nie miałam takich książek w dzieciństwie :( Teraz Tusiek dostał rozkładaną o Trzech świnkach, ale się nie umywa do waszych.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne!!! Przypomniałaś mi moją książkę 3D z dzieciństwa - to była ruchoma bajka o lisku i koguciku. Wspaniałe te książeczki, łza w oku się kręci. Człowiek pamięta każdy detal i tę możliwość spowodowania ruchu w bajce, tańca, otwarcia drzwi, poruszenia pyskiem zwierzęcia, spaceru na drodze... ach! Dzięki za ten piękny wpis :)

    OdpowiedzUsuń