środa, 3 lutego 2016

Czytanie i dzierganie z Maknetą (2)

Dzisiaj środa i mogę Wam pokazać co dzieje się u mnie pod względem robótkowym.
Dzieje się na trzy fronty ale pokażę to, czego mam najwięcej, to serweta z resztek wełny, bardzo sztywnej, przypomina sznurek, ale nim nie jest.
 Bardzo fajnie się robi, szybko przybywa. 
Wzór to moja radosna twórczość ;) 


Cieszę się, że przez blogowe i instagramowe wyzwania wróciłam do regularnego czytania książek. Nadrabiam ogromne zaległości. 
Trzeci wieczór czytam McDusię Małgorzaty Musierowicz. 
Przyznaję szczerze, że czytam i wzruszam się ogromnie. Jeżycjada to moje światełko i ucieczka przez wszystkim w okresie znienawidzonego liceum. 
Czytam i myślę, że muszę przeczytać od początku i w końcu kupić kolejne części, bo chciałabym mieć je wszystkie i wracać do nich kiedy będę mieć czas i ochotę. 




**
Poprzednie podkładki pod kubki mam już skończone i używamy ich sobie w kuchni.

6 komentarzy:

  1. Jeżycjadę uwielbiam, przeczytałam wszystkie książki (brakuje mi Wnuczki do orzechów), większość po kilka razy. I wiesz natchnęłaś mnie - chyba sobie skompletuje całą serię - osobisćie mam kilka części, kilka moja mama, inne siostra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogę Cię zainspirować do czytania i kompletowania :)

      Usuń
  2. Jeżycjadę przeczytałam do którejś pozycji. Teraz postanowiłam wrócić i skompletować całość. Dla mnie to trochę utrudnione zadanie z racji że mieszkam za granicą ale mam pewien chytry plan;-). Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś przed laty uwielbiałam Musierowicz bezgranicznie, a dziś z przykrością stwierdzam, że to już nie ten wiek i nie te klimaty...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeżycjadę początkowo czytałam na wyrywki, ale kilka lat temu przeczytałam całą w kolejności chronologicznej. Też od jakiegoś czasu myślę o kupieniu całej serii, ale jak na razie na myśleniu się kończy. Podkładki z poprzedniej środy bardzo ładne, dzisiejsza serwetka też się fajnie zapowiada.

    OdpowiedzUsuń