.post blockquote { font-size: 20px; margin-bottom: 20px; line-height: 1.65em; font-weight: 300; padding: 20px 20px 20px 50px; color: #fff; font-family:Georgia; background: #77818d url(http://1.bp.blogspot.com/-rF0Te6xJ--8/VavkUYXc64I/AAAAAAAAHCI/SyxWvM2NYa4/s1600/cytat-4a.png) no-repeat 20px 0px; text-align:center; }

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Narnia

Już myślałam, że się nie doczekamy.
Ona i ja.
Nie wiem, która bardziej.

-Pać! Śniegu sypi! Siupej! Pojdzimylepickulk, sipko! Wykrzykuje, wystukuje głosikiem słowa bez przystanku. Taka radość dziecka. Najprawdziwsza.

Od okna do okna maszeruje.
Sprawdza, czy zgadza się w każdym oknie ilość spadającego puchu.
Można siedzieć na ciepłym kaloryferze i można patrzeć na zimny świat.

Nie wchodzimy do szafy szukać krainy śniegu.
Narnię mamy za oknem.
Czekamy na Pana Tumnusa.

podróż przez życie

podróż przez życie

podróż przez życie

podróż przez życie

podróż przez życie

podróż przez życie

15 komentarzy:

  1. Super, mój mały byłby w siódmym niebie. U nas się mocno ochłodziło, ale niebo pozostaje błękitne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale pięknie! U nas śniegu tylko garstka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u nas też garstka, chociaż od rana sypie... może coś się zmieni? :)

      Usuń
  3. U nas też Narnia tylko że nikt się nie cieszy.Lubię zimowe widoki ale to ubieranie,to zimno na dworze...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja córka tak samo zareagowała na śnieg. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziecięca radość jest taka fajna :)

      Usuń
  5. Moja córka tak samo zareagowała na śnieg. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. My mieliśmy jeden dzień zabawy na śniegu i teraz chorujemy...mam nadzieję, że będzie nam dane pojeździć jeszcze na sankach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrówka dla Was. A my czekamy aż nas więcej nasypie żeby iść na sanki,

      Usuń
  7. Piękne zdjęcia!
    Ale ja na śnieg nigdy nie czekam, a raczej od września drżę, wiedząc, że może się w każdej chwili pojawić ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie Narnia była przez jakiś tydzień.

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tutaj ze mną jesteś :)