wtorek, 12 stycznia 2016

Minus dwadzieścia w górach

Nocą, kiedy temperatura spada do minus dwudziestu, na dworze jest niesamowicie cicho.
Całą noc możesz nasłuchiwać, nie słychać nic, nawet wiatr milczy.
Księżyc onieśmielony wychodzi zza góry i świeci całą swoją mocą.
Gwiazd na niebie widać miliony.
Wypuszczam psy na na dwór, wracają po chwili do ciepłego domu przed kominek.
Dokładam do niego duże szczapy drzewa, żeby było ciepło już do rana.
Kładę się i przykrywam ciepłą kołdrą.
Otulają mnie ciche oddechy najbliższych, lekkie pochrapywanie psów i męża.
Kornik cicho drąży korytarze w belce nad wejściem do salonu.
Mróz na zewnątrz dalej mrozi.
A rano mamy takie widoki...
 









14 komentarzy:

  1. Pięknie... Pan mróz to prawdziwy artysta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowna szadź! Nigdzie nie ma piękniejszej niż w górach.A mróz odczuwa się zupełnie inaczej niż na Wybrzeżu. Piszesz pięknym językiem, bardzo obrazowym :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest magia !!! Widoki poranne - cudne !!! Taki widok aż dech zapiera i onieśmiela ( przynajmniej mnie ). U mnie, gdy w nocy spada temperatura, słychać jeszcze chrupanie zamarzniętego śniegu pod kopytami czy łapami zbliżających się do domu zwierząt, a dom stoi nieogrodzony. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOO, to ja bym chyba siedziała w oknie, robiła zdjęcia... Albo bym się bała :)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  4. U nas nie ma takiego mrozu na południu,my mamy deszcz.Pięknie jest wstać rano i patrzeć na odmieniony mrozem świat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas w mieście też nie było aż takiego, w górach to co innego.

      Usuń
  5. Te kadry naprawdę mnie zachwycają... chociaż podejrzewam przy ich tworzeniu delikatnie zmarzły Ci dłonie :P prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... mam takie bardzo fajne rękawiczki z Lidla, cieniutkie, jesienne w sam raz do robienia zdjęć. Ja nie siedzę pół dnia na mrozie, bo wolę ciepełko :)

      Usuń
  6. Widoki, zapierają dech. Ośnieżone czy nie, po prostu pięknie.;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że nie jestem jedyna, która mieszka w górskiej głuszy i ekstremalne minusy musi znosić ;)

    OdpowiedzUsuń