.post blockquote { font-size: 20px; margin-bottom: 20px; line-height: 1.65em; font-weight: 300; padding: 20px 20px 20px 50px; color: #fff; font-family:Georgia; background: #77818d url(http://1.bp.blogspot.com/-rF0Te6xJ--8/VavkUYXc64I/AAAAAAAAHCI/SyxWvM2NYa4/s1600/cytat-4a.png) no-repeat 20px 0px; text-align:center; }

poniedziałek, 9 listopada 2015

Nogi, nózie, nóżki...


Nie do końca zdawałam sobie sprawę z tego, że dziecięce małe nogi mogą być tak fantastyczne.
Można je pokochać na amen.
Można się zachwycać.
Całować.
Łaskotać.
Istne matczyne szaleństwo.
Niewytłumaczalne!


Post w ramach wyzwania u Maknety

5 komentarzy:

  1. To prawda, małe nóżki są po prostu urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe są nóżki dzieci a szczególnie te malutkie groszki paluszki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojejku !!! Cudne są ,, nieskalane i takie różowiutkie, delikatne... Skarb !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fenomen ich maleńkości jest... fenomenalny, po prostu :-))))). Love.

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tutaj ze mną jesteś :)