poniedziałek, 2 listopada 2015

Dom pod kasztanami Helena Bechlerowa

Dom pod kasztanami
Pamiętacie mój poprzedni post o Kasi i Piotrusiu z książki "Za złotą bramą?"
Dzisiaj opowiem Wam o pierwszej część ich przygód, które dzieją się w "Domu pod kasztanami".
Wiem, że publikuję nie po kolei, ale wierzcie mi, że dla przygód dzieci nie ma to znaczenia. "Za złotą bramą" i opowiadania z "Domu pod kasztanami" mogą być czytane w dowolnej kolejności.

"Tygrysku, dziwne oczy masz,
tygrysku, pewne czary znasz.
Więc na twoje zawołanie
coś dziwnego niech się stanie."



Kasia i Piotruś spędzają wakacje u swoje cioci Iwy, ciocia mieszka w małym domku pod kasztanami. Domek otoczony jest dzikim winem, grządkami kwiatów, aleją drzew. Magiczne miejsce, które pod wpływem wyobraźni dzieci staje się miejscem ich niezwykłych przygód.

Ciocia ma kota, ot takiego zwykłego, rudego Tymonka, który lubi pić mleko z miseczki i przechadzać się kocimi ścieżkami. Jednak jest w nim coś niezwykłego, kotek staje się prawdziwym tygryskiem, który zna tajemnicze zakamarki, ma swoje królestwo na strychu i prężąc grzbiet przenosi dzieci do makówkowego króla, na wsypę piratów czy też do Afryki, gdzie czeka na nich wiele przygód!  I znów spotykamy się z ogromną dziecięcą wyobraźnią, która zwykłe zabawy zamienia w piękny, daleki świat, pełen czarownic, królów i innych bohaterów.

Helena Bechlerowa swoim pięknym literackim językiem sprawia, że sprawy mało istotne dla dorosłych stają się niesamowicie ważne i wciągające dla dzieci.

Na książkę składa się piętnaście różnych rozdziałów - każda to inna przygoda w domu pod kasztanami, bądź w jego okolicy. Dopełnieniem są ilustracje Jana Szancera - utrzymane w charakterystycznym stylu.

Powiem Wam, że dla Lilki ta książka jest zbyt długa, ale fantastycznie skupia się właśnie na obrazkach. Opowiada co na nich widzi, co robią postacie, tworzymy swoją własną, jeszcze inną wersję "Domu pod kasztanami".
Publikacja obecnie na rynku jest niedostępna. Zachęcam jednak do przejrzenia półek u dziadków, rodziców czy też w bibliotekach i antykwariatach.

Dom pod kasztanami

Dom pod kasztanami

Wpis powstał z myślą o trzeciej edycji Przygód z książką Zajrzycie, poczytajcie :)


7 komentarzy:

  1. Moja ulubiona rzecz z dzieciństwa to była "Baśń o Złotym Ptaku" w formie słuchowiska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam, poszukam. Bardzo lubiłam słuchowiska.

      Usuń
  2. Cudowne ilustracje uwielbiam takie książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ilustracje są cudowne, szkoda że nie ma ich więcej

      Usuń
  3. Och, och, och, mocne wspomnienie z dzieciństwa mi fundujesz :) to jest jedna z tych książek, w której tekst mógłby nawet nie istnieć, bo dla mnie opowieść zamknięta była głównie w ilustracjach. do dziś mam tę książkę, jak ją otwieram, to zapach i obrazki natychmiast mnie przenoszą w przestworza dzieciństwa. no magia! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Widzisz, mam jeszcze parę w zanadrzu :)

      Usuń
  4. ilustracje Szancera - jedno z pierwszych tak wyraźnych książkowych wspomnień dzieciństwa...
    niestety, ani "Za złotą brama", ani "Domu pod kasztanami" nie znam, ale będę czekać na te kolejne - z zanadrza :)

    OdpowiedzUsuń