czwartek, 15 października 2015

Za Złotą Bramą Helena Bechlerowa - Przygody z książką

"Za Złotą Bramą" Heleny Bechlerowej to książka mojego dzieciństwa. Należała do mojej mamy i jej rodzeństwa, potem czytała mi ją babcia, aż w końcu zawędrowała na moją półkę z książkami.

To, co jest dla mnie w tej książce najistotniejsze, to wszechobecna magia Złotej Bramy:


"Niech zazgrzyta 
klucz i zamek, 

niech otworzy 
Złotą Bramę.



Za Złotą Bramą 
coś się wydarzy - 
tam każdy znajdzie 
to, o czym marzy."



Kasia i Piotruś to bohaterowie, którzy mieszkają w domu przeznaczonym do rozbiórki. 
W starym domu, poszarpanym przez czas i życie jest wszystko: lwy przed wejściem, fontanna z wodnikiem i Amelia w różowej sukni, która czeka na bal w ramie starego obrazu. Są ci, których nie widać, którzy zamieszkują ciemne kąty pokoi; to oni idą gdy podłoga nagle skrzypi i rusza się firanka. Wszystkich ich łączy Złota Brama, przez którą przechodzą opuszczając stary dom. Dzięki fantastycznej wyobraźni dwójki bohaterów czeka ich nowe życie.


To nie tylko książka o przeprowadzce, smutku i nostalgii, to książka o tym, że zmiana przynosi nowe, nieznane i może być początkiem fascynującej przygody. Każdy próbuje się na swój sposób odnaleźć w nowej sytuacji.


Klimatu tej książce nadają piękne ilustracje Jana Marcina Szancera, malarza, grafika, rysownika, ilustratora, scenografa teatralnego, filmowego i telewizyjnego. Aktor, felietonista, satyryk, pedagog, pierwszy szef artystyczny Telewizji Polskiej, współtwórca tygodników dla dzieci: "Przygoda" i "Świerszczyk", znawca teatru, muzyki, literatury. Zaistniał jako scenarzysta i reżyser w filmie "Teatr mój widzę ogromny" z roku 1946.*

Ilustracje pełne tajemniczości i magii. Działają na dziecięcą i dorosłą wyobraźnię, bo pamiętam, że mogłam spędzać dużo czasu na samym ich oglądaniu i wymyślaniu co bohaterowie przeżywają.

Czytanie tej książki było dla mnie ogromną radością :)

Gdyby ktoś był zainteresowany kupnem tej książki, można ją znaleźć na allegro, widziałam również w katowickich antykwariatach. 
A może, leży gdzieś zapomniana na półce u waszych dziadków? 
Sprawdźcie koniecznie!



Wpis powstał z myślą o trzeciej edycji Przygód z książką Zajrzycie, poczytajcie co czytają inni uczestnicy akcji!


*wikipedia

14 komentarzy:

  1. I te rysunki Marcina Szancera - rozpoznam na odległość... Uwielbiam. Helenę Bechlerową też kojarzę, ale tej książki nie pamiętam, albo w ogóle nie znałam. Miło, że przypomniałaś!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że ten wpis Ci przypomniał :)
    Poszukaj tej książki bo warto :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie kojarzę tej książki, a przeglądałam biblioteczkę babci nie raz. Ma śliczne ilustracje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze polecam przeglądać od czasu do czasu antykwariaty :)

      Usuń
  4. Wiesz ja ostatnio wróciłam do ,,Małego księcia" i również z nostalgią przeczytałam.Zresztą książka ta jest od pewnego czasu dla mnie wielowymiarowa.Opowiada świat widziany oczami dziecka Beztroski ,radosny,pełen chęci poznania świata,który jak się okazuje nie zawsze jest zrozumiały i idealny.Czasami miło powspominać dawne czasy.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Mały książę jest właśnie wypożyczony. Czekam na zwrot, żeby go przeczytać ponownie jako 30-latka. Wiem, że po raz kolejny odbiorę go inaczej :)

      Usuń
  5. Tylko ujrzałam twarze tych dzieci i wiedziałam, że to przyjaciele z dzieciństwa. też miałam książkę z ilustracjami Szancera. niespodzianką jest dla mnie to, że moja była inna, choć też z Piotrusiem i Kasią, zatytułowana "Dom pod kasztanami", tak samo magiczna. do dziś nie miałam pojęcia, że jest jeszcze jakaś inna książka z ich przygodami!!! niezłe odkrycie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) Dom pod kasztanami to pierwsza książka o Kasi i Piotrusiu i też chcę ją tutaj pokazać :D

      Usuń
  6. Jest magia w takich książkach! Trzeba o tym pisać i pamiętać, ilustracje pana Szancera to element nieodłączny naszego dzieciństwa. Pisząc "naszego" mam nadzieję, że nas, wszystkich, bo są wyjątkowe, bardzo polskie takie, nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak :)
      Oj, będzie się pisać :) to właśnie mój pomysł na wykorzystanie "Przygód z książką" pokazać książki trochę już zapomniane, a przecież bliskie i ponadczasowe!

      Usuń
  7. Nie czytalam tej ksiazki, piekne rysunki. Musi byc ciekawa. Z checia bym przeczytala sama a pozniej mojej córce :)
    jest gdzies jeszcze w ksiegarniach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko, można dostać w antykwariatach. Jeśli będę - mogę poszukać i wysłać do Twojej mamy :)

      Usuń
  8. Wow, piękny klimat książki dzięki tym ilustracjom. Dla mojego syna to za trudna lektura, ale ja chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No dobrze, to czy moglabm Cie poprosic o poszukanie ? :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tutaj ze mną jesteś :)