czwartek, 18 czerwca 2015

Wiek Adaline - The Age of Adaline (2015)

Wiek Adaline - The Age of Adaline (2015)
Adaline Bowman przychodzi na świat na początku XX wieku. Nie wyróżnia się niczym od przeciętnego człowieka, wychodzi za mąż, rodzi córkę, zostaje wdową. 
Na skutek wypadku, któremu ulega staje się jednak inna.
Zauważa, że jej ciało, pomimo upływu lat - zupełnie się nie starzeje. Cały czas ma piękny, młody wygląd ale doświadczeniem i mądrością przewyższa innych - żyje już ponad sto lat...

To, że wygląda tak samo, może wzbudzać podejrzenia u ludzi, z którymi się spotyka, w związku z tym, co jakiś czas przeprowadza się w różne miejsca, nigdzie nie pozostając na dłużej, trzyma wszystkich na dystans.
Ludzie i świat wokół niej - poddani są upływowi czasu, dlatego postanawia, że nie doprowadzi nigdy do sytuacji, w której się zakocha i zaangażuje w związek. Bo wszystkich, których kocha czeka prędzej czy później śmierć.


Wiek Adaline - The Age of Adaline (2015)

Niespodziewanie Adaline wpada w sidła miłości romantycznej do Ellisa Jones'a, która aż się prosi, o szczęśliwe zakończenie... ale czy w tym przypadku ono jest możliwe?  

Wiek Adaline to mądry film dotykający problemu przemijania. 
Trochę jak bajka, albo jak baśń.
Ujmuje pięknem zdjęć i kadrów, a także muzyką. 


Wiek Adaline - The Age of Adaline (2015)


Rewelacyjna gra aktorska Blake Lively (nie znam wcześniejszych filmów z tą aktorką) - elegancja, prostota i szyk!  
Przystojny Michiel Huisman (Gra o Tron), drugoplanowa rola Harrisona Forda (chyba nie trzeba nic więcej pisać) oraz Ellen Burstyn (Kwiaty na poddaszu) w roli córki Adaline tworzą spójną całość. 

Dodatkowo podoba mi się ukazana troska na linii matka - córka. Młoda matka - stara córka. Obie otaczają się niesamowitą miłością, opieką i szacunkiem.

Jeżeli macie dwie wolne godziny - obejrzyjcie The age of Adaline - bo warto :)

reżyseria: Lee Toland Krieger s
scenariusz: J. Mills Goodloe Salvador Paskowitz
gatunek: Melodramat 
produkcja: USA 

12 komentarzy:

  1. Jest na mojej liście! Tak sądziłam, że będzie warto :)

    OdpowiedzUsuń
  2. 2wolne godziny?
    o czym my mówimy? ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czy ciurkiem?
      Da się nawet przez tydzień oglądać "dobry" film - na raty :D

      Usuń
  3. Przepiekny film obejrzalam na raty, bo przy mojej dwie godziny to tak troche kiepsko.
    Rowniez polecam :) i z checia pewno jeszcze raz zobacze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest na mojej liście filmów do obejrzenia. A ja wprost uwielbiam takie filmy. Myślę, że będzie to coś podobnego do "Ciekawego przypadku Benjamina Buttona", który uwielbiam. Również o przemijaniu i potędze miłości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również widziałam ten film, bardzo mnie wzruszył. Jednak nie szukałam porównań z nim oglądając Adaline :)

      Usuń
  5. Ten film jest przepiękny, sama się popłakałam - ale nie z powodu, który przypuszczałam przed rozpoczęciem oglądania filmu ;)

    OdpowiedzUsuń