czwartek, 28 maja 2015

#wspieramyzosie - Taka fajna akcja!



Przez dziewięć miesięcy wszyscy oczekiwali na przyjście Zosi.
Maleńkiego okruszka, który spokojnie żył pod sercem mamy.
Pamiętasz jak to jest, prawda?
Radość, obawa, smutek, euforia - miks absolutnie wszystkich emocji jakie znasz.
I przychodzi ten dzień, kiedy Zosia przychodzi na świat.
I znów euforia, radość, obawa, łzy radości, miłość największa na świecie!
I chwila ciszy.
Zmieszania.
Bo miało być inaczej.

Zosia jest inna.
Zosia jest chora.
Zosia jest dzieckiem.
Zosia jest otoczona miłością.
Zosia jest kochana.
Zosia to samo dobro.
Zosia ma szczęście, bo otaczają ją dobrzy ludzie.

Ale znalazł się ktoś, kto zburzył spokój złym słowem.
I dlatego powstała ta akcja na INSTAGRAMIE zapoczątkowana przez @leas.world 
Wspieramy dzielną mamę, tatę i Zosię!!!
NIE JESTEŚCIE SAMI!



Dołączcie!

Ponieważ nie mogę na razie wstawić zdjęcia na mój instagram, robię to tutaj.


9 komentarzy:

  1. Wczoraj dotarłam do akcji. Wspieram Zosie całym sercem oraz jej rodziców.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowna inicjatywa! Czas pokazać ile mogą zwykłe "media społecznościowe"! A można wieeeeele! :) Całym serduchem #wspieramyzosie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykłe - niezwykłe potrafią dużo :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Zajrzyj na fb, miało się tam też coś pojawić na ten temat, ale nie wiem jeszcze czy już ktoś - coś.
      Bo była tylko propozycja, żeby założyć fb Zosi.

      Usuń
  4. tu Ula MAMA ZOSI. bardzo prosze,aby nikt nie zakladal nam fb. nie jest to nam do niczego potrzebne. zbyt duze zamieszanie tylko nam zaszkodzi. a my teraz potrzebujemy duzo spokoju i wsparcia. Bardzo prosze,aby moje slowa dotarly do osob, ktore chcialy taka strone stworzyc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Ula,
      cieszę się, że napisałaś. Ja nie wyszłam z taką inicjatywą i nie wychodzę- ale gdzieś pod zdjęciami na IG była właśnie taka sugestia, wiesz komentarzy jest od groma - nie wiem więc jak się potoczyły losy tej dyskusji.

      Usuń
    2. Wasze zdanie, wola i spokój są tutaj najważniejsze :)

      Usuń