czwartek, 21 maja 2015

Jarmark Francuski w Katowicach 20-24 maja


To już drugi raz, kiedy w Katowicach odbywa się Jarmark Francuski, a ja jestem na nim po raz pierwszy i oby nie ostatni!
Razem z Małą Mi i Michałem byliśmy, oglądaliśmy, smakowaliśmy i wąchaliśmy namiastkę Francji.
Różnorodność serów, wędlin, win i pieczywa cieszy oczy i podniebienia.
Zapach mydła z Marsylii i lawendy niesiony przez lekki wiatr - fantastyczna sprawa.
Na nic słowa, zostawiam Was ze zdjęciami.



















Jeśli tylko macie czas, nie zwracajcie uwagi na pogodę i spotkajcie się na katowickim rynku z fantastycznymi francuskimi sprzedawcami :) Macie czas do niedzieli :) Potem jarmark przenosi się w inne miejsca w naszym kraju, sprawdzić możecie to na FB 


6 komentarzy:

  1. Czekałam na relację u Ciebie, wiem już co sobie kupię ;) Winka wyglądają zachęcająco!
    I nawet promienie słońca dla Was się znalazły!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało się między jednym deszczem a drugim, potem już tylko lało ;)
      Winka, sery i nuuuugat!

      Usuń
  2. Ulala :) Uwielbiam takie pikniki. A już z Francją w tle... Eh, że mnie tam nie było :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ser i wiono...jeszcze zabroniona druga połowa...

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama bym się wybrała na taki festiwal:) Te wina!! Sery!! Ślinka cieknie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Że też nic znowu nie wiedziałam do Katowic nie mam aż tak znowu daleko...To winko,sery no i mydełko marsylskie.No cóż chociaż u ciebie się napatrzyłam.

    OdpowiedzUsuń