.post blockquote { font-size: 20px; margin-bottom: 20px; line-height: 1.65em; font-weight: 300; padding: 20px 20px 20px 50px; color: #fff; font-family:Georgia; background: #77818d url(http://1.bp.blogspot.com/-rF0Te6xJ--8/VavkUYXc64I/AAAAAAAAHCI/SyxWvM2NYa4/s1600/cytat-4a.png) no-repeat 20px 0px; text-align:center; }

wtorek, 3 marca 2015

Wyprawka dla niemowlaka - kosmetyki - mój wybór

Lila w pierwszym dniu życia - w tle krem Linomag.


Kiedy dowiedziałam się, że będę mieć dziecko zwariowałam na całej linii!
Ponieważ nie miałam ani jednego poradnika o dzieciach, anie wcześniej bardzo długo styczności z małymi dziećmi o ich pielęgnację pytałam mamę, babcię i ciocie.
I się nie zawiodłam! Na podstawie ich opinii mogę przedstawić Wam moją kosmetyczną wyprawkę dla Lilki.

Podeszłam do tematu przede wszystkim praktycznie.
Postanowiłam, że nie będę fundować mojemu dziecku drogich, niesprawdzonych przez nikogo ze znajomych kosmetyków, a z drugiej strony jeśli okazałoby się, że jest jakaś alergia, to dopiero wtedy będziemy eksperymentować w tym temacie i szukać najlepszego.
Śmiało mogę napisać, że poszłam w klasykę ;)

Do kąpieli i mycia: 

zwykłe mydło Bambino - Mydło pielęgnacyjne dla niemowląt i dzieci z lanoliną
 ma delikatny zapach, pieni się i jest delikatne. Nie przesusza Lilce skóry i jest bardzo wydajne. Stosujemy nadal, a i mnie zdarza się czasem go użyć :)
Szampon - Johnson & Johnson Baby Szampon - pieni się odpowiednio, ładnie pachnie.

Do pielęgnacji ciała:

początkowo używaliśmy oliwki Bambino rano i wieczorem, bo Lilce bardzo się łuszczyła skóra. Po wizycie u pediatry dowiedziałam się, że u niektórych noworodków jest to zupełnie normalne i nie trzeba się martwić. Stosowaliśmy oliwkę przez ok. 4-5 miesięcy, do momentu, w którym skóra zaczęła się przesuszać. 
Plusy oliwki: ładny zapach, bardzo wydajna, świetnie początkowo nawilżała skórę. 
Minus to to, że plamiła na żółto ubranka i nie potrafiłam ich doprać, niedomykające się wieczko, z którego kapała oliwka na wszystkie strony, przez co cała buteleczka była klejąca.

Zmieniłam oliwkę na Nivea Baby, Aksamitne mleczko nawilżające, które szybko się wchłania, używamy do całego ciała, nawet czasem zamiast kremu do pupy. Jest szalenie wydajny i ma dozownik - pompkę, dzięki której łatwo i bez problemów dozujemy ilość balsamu. W użyciu 2 razy dziennie.

Pielęgnacja pępka: 

zarówno w Szkole Rodzenia jak i na oddziale noworodkowym w szpitalu, mówiono nam, że mamy kupic Octenisept, co też uczyniliśmy. W szpitalu Lil psikali trzy dni, my kolejne trzy dni, niestety pępek zaczął się jątrzyć i był bardzo brzydki, znajoma położna poradziła nam żebyśmy kupili LEKO gaziki wyjaławiające, po dwóch dniach była poprawa, a po kolejnych dwóch odpadł kikut.

Do pielęgnacji pupy: 

od samego urodzenia Linomag, Bobo A+E, Krem dla dzieci i niemowląt. Zarówno delikatny zapach jak i delikatna konsystencja pozwalają nam na stosowanie go na zmianę z Penatenem, który również sobie bardzo chwalę na małe odparzenia, krostki i inne.

Z pupą jednak mieliśmy problemy, ok. 3 miesiąca pojawiło się, jak nam się początkowo wydawało odparzenie, a była to alergia pokarmowa. Skóra naszego dziecka była bardzo delikatna (i jest taka również prawie 2 lata później). Od małego zaczerwienienia na pupie w ciągu niecałych 2 dni pojawił się duży stan zapalny, na który nie pomagały nam żadne inne specyfiki przez długie tygodnie: inny krem do pupy (próbka z przychodni) Nivea Baby, Kojący krem przeciw odparzeniom - u nas nie sprawdził się zupełnie nawet na samym początku podrażnień pupy. SudocremKrem antyseptyczny dla dzieci i dorosłych z problemami skórnymi, dodawany "gratis" do wszystkiego do czego się dało, gdy byłam w ciąży. U dziecka nie sprawdził się zupełnie, za to mój mąż stosuje na wszelkiego rodzaju stany zapalne i jest bardzo zadowolony. Tormentiol - nasze chwilowe wybawienie (dla dzieci powyżej 3r.ż. - do tego czasu lepiej stosować Tormentalum Krem lekko poprawił stan zapalny, ale nie do końca. Dzięki fantastycznemu panu doktorowi rodzinnemu dostaliśmy maść robioną w aptece, która w krótkim czasie doprowadziła skórę do pożądanego, zdrowego efektu.
Mąka ziemniaczana - zamiast pudru do zasypywania, a takie same, jak nie lepsze efekty. Rewelacja!
Oprócz tego oczywiście zwykła woda + mydło, która do pielęgnacji jest najlepsze. 

Pieluchy: 

W szpitalu i przez pierwszy tydzień używaliśmy pieluszek newborn z wycięciem na pępek, niestety nie pamiętam jakiej firmy. Potem przeszliśmy na Dadę i zarówno na dzień jak i na noc. 

Na dwór: 

BAMBINO Krem Ochronny dla dzieci i niemowląt UV F4 na zmianę z BAMBINO Krem pielęgnacyjny oraz polecony przez koleżankę Oilatum Baby Krem (Stiefel), który nie pozostawia tłustych plam na kurtce, co było dla mnie ważne.

Oprócz tego:

nawilżane chusteczki - dla nas strzałem w dziesiątkę okazała się być DADA Premium naturals i żadne inne.  
Roztwór wody morskiej do pielęgnacji oczu i noska. 
Szczotka do włosów, taka najprostsza, miękka. 

***

I to chyba tyle :) 
Jeśli dotrwaliście do końca - bardzo Wam dziękuję.
Posty o mojej wyprawce to bardzo fajne cofnięcie się w czasie, bo to było ponad dwa lata temu, mam jednak koleżanki, które zasugerowały, że chcą poznać moje zdanie w tym temacie, to już znacie i jeszcze poznacie, bo planuję już posty o praktycznym wyposażeniu pokoju, hitach ubraniowych małego człowieka i jeszcze parę tematów, które już "przeszłam".

Na dodatek, od zeszłego miesiąca testujemy nowe kosmetyki, które niebawem Wam przedstawimy.

Serdecznie Was zapraszam!

11 komentarzy:

  1. U nas mąka ziemniaczana hit nad hity! ;)

    A kosmetyki na początek byly z BabyDream, ale po pewnym czasie mialam wrażenie, że czupryna Tyma brzydko pachnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mąka wymiata :) sposób babć i prababć - zawsze w cenie :)

      Z BabyDream nic nie miałam, trudno mi więc dyskutować. Ale jak brzydko pachniało, to wiadomo :)

      Usuń
  2. Nie znam się, ale przeczytałam całość :)) może kiedys sie przyda :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))
      Jeśli kiedyś, coś - to zapraszam znów :D
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Ja postawiłam na "jak najmniej". Jak najmniej kosmetyków i jak najmniej w składzie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też stosowałam rzeczy z Bambino, a także z Jonsona tylko kosmetyków z Anglii były lepsze niż Polskie...te gaziki nam położna poleciła i były lepsze niż inne cuda...

    OdpowiedzUsuń
  5. u nas minimum.

    u nas do pępka nic nie polecają. tylko wodę. tak było u nas.

    my mamy krem do dupki sudocream albo Palmer's Cocoa Butter.
    na wszelkie inne dolegliwości twarzowe itp bepanthen sensitive skin moisturizer, którego chyba w pl nie ma.
    do kąpieli Earth Friendly Baby Lavender Shampoo and Bodywash, bo tylko to nie wywoływało u małego toto alergii.

    żadne mleczka, oliwki, balsamy. chyba bym oszalała gdybym musiała to moje zwiercone dziecię całe smarować;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie dzisiaj myślałam sobie o wyprawkach moich dzieci (mam troje), a tu taki wpis u Ciebie :) Powiem tak, pierwsza nasza wyprawka wyglądała niemal identycznie jak Twoja, ale pomimo cudownych kosmetyków, córka miała straszne problemy ze skórą. Trafiłam wreszcie na mądrego lekarza, który powiedział jedno-odstawić wszystkie kosmetyki. Woda i szare mydło. Wszystko przeszło. Druga i trzecia córka (aktualnie ma 3 miesiące) nie mają żadnych kosmetyków. Mam dwie maści - Linomag z Ziołoleku i maleńki Sudocrem dodawany, jak sama piszesz, do wszystkiego :) Na wszelki wypadek. Mąka ziemniaczana załatwia 95% pielęgnacji. Woda i mydło - jest moc w prostocie. Efekt - średnia i najmłodsza - zero problemów ze skórą. Polecam tą metodę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo podobny ten zestaw do naszego. Z pępkiem przy drugim dziecku mieliśmy podobny problem po stosowaniu Octeniseptu. Skończyło się mechanicznym usunięciem kikuta przez położną, bo rana wyglądała bardzo źle. Przy pierwszym dziecku używałam tych gazików Leko i problemów nie było. No i oliwkę używałam żelową z J&J i byłam zadowolona i nic nie plamiła i ślicznie pachniała i wydaje mi się, że nie była taka tłusta jak inne, a oprócz tego nigdy się nie rozlała :)
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie ryzykowałam próbowania różnych kosmetyków na dziecku. Bratowa poleciła mi baby cap i wszystkie kosmetyki mamy od nich

    OdpowiedzUsuń
  9. u nas jeszcze krem aktwyny eloderm z apteki. Swietny na male podraznienia, czy np azs- jak u nas. Bardzo wydajny i super sie sprawdzil.

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tutaj ze mną jesteś :)