.post blockquote { font-size: 20px; margin-bottom: 20px; line-height: 1.65em; font-weight: 300; padding: 20px 20px 20px 50px; color: #fff; font-family:Georgia; background: #77818d url(http://1.bp.blogspot.com/-rF0Te6xJ--8/VavkUYXc64I/AAAAAAAAHCI/SyxWvM2NYa4/s1600/cytat-4a.png) no-repeat 20px 0px; text-align:center; }

wtorek, 27 stycznia 2015

Trudne chwile

Ten temat na wyzwaniu u Uli zupełnie powalił mnie z nóg.
W sumie to, to wyzwanie było ogromnie ciężkie. Ale jak się podjęłam to chcę skończyć, czas do 30 stycznia, gdyby jeszcze ktoś chciał dołączyć.

Trudne chwile

Trudne chwile w życiu, moim, twoim - są nieodłączne. Nie wiem jak u Was, ale u mnie zawsze chodzą parami, czwórkami... potrafią się nagromadzić jak gradowe chmury, znikąd i dać upust w najmniej spodziewanym momencie.
Nie lubię tego. Ale od pewnego czasu, przyjmuję. Nie szaleję, nie buntuję się ogromnie.
Staram się rozegrać w mojej głowie scenki, w których mam warianty wyjścia z sytuacji, która mnie zastała (przy mojej empatii wychodzi mi możliwie dużo takich scenariuszy).
Wolę być przygotowana na najgorsze i miło być zaskoczona, kiedy sprawa okaże się być zupełnie inna.
Nie zawsze tak reagowałam i mnóstwo moich nerwów poszło z dymem, niepotrzebnie.
Jednak człowiek uczy się całe życie.

Innym sposobem jest po prostu powiedzenie sobie, że być może inni mają gorzej. 
A ja nie jestem w aż tak trudnej sytuacji na jaką ona wygląda.
Oczywiście są sytuacje i sytuacje - różne, nie na każdą mam i będę mieć receptę ale trzeba żyć dalej i iść przed siebie. Bo inaczej nie można.

7 komentarzy:

  1. trzeba iść! jak nie można to też trzeba :) i to chyba cała prawda o trudnych momentach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie się z Tobą zgadzam :)

      Usuń
    2. a ja z Wami.
      Nawet jak się leży - to trzeba się czołgać.

      Usuń
    3. :) Madziu, wiem, że to post refleksyjny, ale... tym czołganiem to mnie rozwaliłaś :) Na szczęście z czołgania zawsze jest szansa na to, żeby powstać. A jak nie zawsze- to często. Ściskam!

      Usuń
    4. Gdzieś w końcu się wstanie :)
      Inaczej być nie może :*

      Usuń
  2. A ja Ci powiem tak - jak problem nie jest poważną chorobą - to zawsze da się go rozwiązać. W życiu wiele rzeczy trwa bardzo krótko,a zaiste - są ludzie, którzy mają okropne problemy (nie piszę o sobie w żadnym wypadku). Choroby, nieszczęścia, śmierć... Nienawidzę i kocham moją pracę...

    OdpowiedzUsuń
  3. Oby te trudne chwile szybko minęły...

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tutaj ze mną jesteś :)