.post blockquote { font-size: 20px; margin-bottom: 20px; line-height: 1.65em; font-weight: 300; padding: 20px 20px 20px 50px; color: #fff; font-family:Georgia; background: #77818d url(http://1.bp.blogspot.com/-rF0Te6xJ--8/VavkUYXc64I/AAAAAAAAHCI/SyxWvM2NYa4/s1600/cytat-4a.png) no-repeat 20px 0px; text-align:center; }

czwartek, 29 stycznia 2015

Okno na wszystkie smutki

Kiedy zimno i ponuro.
Od samego rana szykuje się bojowy dzień w wykonaniu Lilki.
Mam tylko jedną receptę na uspokojenie (nas obu!).
Okno w kuchni.

Z zeszytem nalepek, białą kartką, myszą-pozytywką pod pachą - tak spędzamy czas.
Patrzymy na sikorki, które przylatują do ogrodu i jedzą w karmniku.
Przychodzą też czasem okoliczne koty, a po drzewach biegają wiewiórki.
Czasem przejedzie samochód, ktoś z psem pójdzie do parku, albo zajrzy na cmentarz.

Jak się Lila zapatrzy i rozbawi na maksa to ja szybko myję naczynia, szykuję obiad.
Wieczorem nadejdzie kolejna porcja oglądania świata, tym razem przy świetle latarni.








8 komentarzy:

  1. U nas też okno w kuchni wygrywa. Pół dnia możemy tak siedzieć i patrzeć co się dzieje za oknem. Pozdrawiam
    www.fistaszkowelove.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne zdjęcia. Dobrze, że macie takie okno, które hipnotyzuje Lilkę, a Ty w tym czasie możesz coś zrobić...ja jeszcze nie mam takiego "wspomagacza", mam nadzieję, że i my znajdziemy coś co zajmie naszą Wiktorię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny ten Wasz sposób. I my miewamy takie dni, kiedy trzeba sobie jakoś radzić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super sposób. Pamiętam jak mnie, a potem mojego brata dziadek sadzał na parapecie żebyśmy pooglądali przejeżdżające pociągi.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja nie mam takiego okna. żadne się nie nadaje:/
    to Wasze tak nisko jest czy Lil gdzieś siedzi?

    OdpowiedzUsuń
  6. To fajny sposób na zajęcie dziecięcia, Niko też lubi obserwować świat przez okno :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny sposób na podglądnie świata :). Tym bardziej, że ten świat co rusz się zmienia - to śnieg, to słońce, to zmierzch. Dla Małego to prawdziwa przygoda :). Pozdrawiam (i zapraszam "do siebie")

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tutaj ze mną jesteś :)