piątek, 9 stycznia 2015

Lila - bałwanek na śniegu

Woziło się dziecko na sankach pierwszy raz w zadymce, to spod śpiworka nawet nie zechciało zejść na śnieg. I wcale jej się nie dziwię, bo śpiworek cieplutki, aż miło!
A wczoraj, zanim w nocy powstał post o tym, że była u nas zima, już jej nie ma do południa Lilka bawiła się wspaniale na śniegu :)  Niebieski mój bałwanek :)







18 komentarzy:

  1. Jaki słodki Śnieguś! A mama znów bez rękawiczek :)
    Ściskamy mocno.

    OdpowiedzUsuń
  2. Spojrzenie Lil na ostatnim zdjęciu rozbraja. Jakby mówiło: "mama! nie przy kolegach!" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, co może być dalej, jak ona już tak patrzy :D

      Usuń
  3. Ile ten śnieg daje dzieciom radości! Szkoda, że u nas już go nie ma..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radość bezcenna :)
      łudzę się, że jeszcze nasypie... kiedyś.

      Usuń
  4. A u nas w tym roku śniegu w ogóle brak :( Spadł w 2 dzień świąt, ale tyle go było, że prawie nic, a po 2 dniach już deszcz padał...
    Tęsknię za zimami z mojego dzieciństwa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to były zupełnie inne zimy, śnieg i mróz. I od listopada czasem, do marca kwietnia trzymało.

      Usuń
  5. a ja widzę, że nie tylko Lili się dobrze bawiła, i komu to przeszkadzało, że śniegowo i biało było?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, my z mamą też:)
      Nie wiem zupełnie, zima ma być zimą... a nie jest :/

      Usuń
  6. Śliczna śnieżynka :-) My na śnieg w dalszym ciągu czekamy.. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) My już teraz czekamy znów :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Ciepło się robi od takich Bałwanków ;)

    OdpowiedzUsuń