niedziela, 14 grudnia 2014

Grudzień - czas oczekiwania

W poprzednich postach mogliście poczytać co nieco o moich świątecznych zapachach i obejrzeć moje szydełkowe choinki.

Teraz jest piękny grudniowy czas oczekiwania!

I chociaż dobiegający tydzień, był bardzo, bardzo zabiegany, to udało mi się zrobić masę różnych rzeczy, które niejednokrotnie leżały odłogiem od początku roku. Obiecałam sobie, że wraz z wyjazdem męża, dom będę mieć posprzątany i prawie gotowy na święta. 
Prawie gotowy oznacza tylko tyle, że nie mamy jeszcze świątecznych ozdób ani choinki, tym zajmę się w przed dzień Wigilii, a teraz tylko bieżące sprzątanie. Cudownie!

I mamy trzecią niedzielę adwentu. I w sercu jakoś tak cieplej, na duszy lepiej :)
Lubię, tak zwyczajnie ten czas. Tylko mi śniegu braku. I tego trzaskającego mrozu i skrzypiącej sanny pod nogami. I chciałabym iść na roraty ale nie da się. Może za rok już z większym dzieckiem się uda.

A tymczasem świeczki, światełka...

świeczka

candle

16 komentarzy:

  1. U mnie już też "pachnie" świętami, choć nie mam jeszcze ani choinki ani to jeszcze nie czas na kuchenne pitraszenie, ale pachnie... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie pachnie jeszcze sprzątaniem, dzieckiem... :) a "pachnie" różnościami :D

      Usuń
  2. Tyle ciepła w tym Twoim poście... przelane przez słowa.. spotęgowane przez zdjęcie palących się świec. Wiesz, przyznam że i mi brak jest śniegu.. tego mroźnego powietrza, tej bieli za oknem. Święta nie wyglądają tak samo gdy tej bieli nie ma... chociaż w domu klimat można stworzyć na wiele sposobów. To my sprawiamy, że dzień staje się świątecznym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Nie pamiętam, kiedy ostatni raz był u nas śnieg na święta?
      I tak, my tworzymy atmosferę, ale śniegu nie naszydełkuję :D

      Usuń
  3. Nie tylko Tobie brakuje śniegu i szczypiącego w nos mrozu. Eh, może to jeszcze się zmieni do świąt. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo bym chciała, żeby zrobiło się biało :)

      Usuń
  4. Uwielbiam te oczekiwanie na święta :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też kocham blask świec (szczególnie jak oświetlają grzańca ;)). My wczoraj zakupiliśmy żywego świerka z Lidla, wiem że mały ale przynajmniej w mieszkaniu się u nas zmieści :P, dziś będziemy ubierać i magia Świąt zawita u nas na dobre!

    OdpowiedzUsuń
  6. My ciągle się wybieramy na Roraty, ale jakoś nie wychodzi... Mam nadzieję, że chociaż jedne jeszcze uda się nam zaliczyć...

    OdpowiedzUsuń