środa, 5 listopada 2014

Blogowy foch!

Czy to przez złośliwość losu, czy przypadek, a może małe rączki coś nacisnęły - nie wiem, straciłam profil Google+
Do tego nijak się nie mogę dostać do Picasy, żeby dodawać zdjęcia.
Mój kod html strajkuje i trudno coś mu dodać lub zabrać - nic się nie zapisuje.
Po trzech dniach walki z dodatkami na blogspocie w miarę ogarnęłam blogi, które czytam.
Jeśli kogoś straciłam w obserwowanych, kogoś pominęłam w uzupełnianiu mojej listy blogów również w zakładkach na dole bloga- proszę napiszcie, jest Was wiele, a nie chciałabym stracić kontaktu.
Nie wszędzie daję radę napisać komentarz i nie wiem czy to wina przeglądarki, profilu, czy czegoś innego.
Na domiar złego e-maile nie chcą się wysyłać, albo wysyłają się obrzydliwie długo i nie wyświetlają zdjęć. W zeszłym roku, chyba o podobnej porze miałam to samo. Jak samo przyszło tak samo poszło, oby i tym razem było podobnie.

Blogspot strzelił mi focha.
Podobnie jak Lila dziś w parku, na środku alejki:


bo matka kazała wracać do domu ;)


9 komentarzy:

  1. O to faktycznie bunt na całego :-). Trzymam kciuki, by wszystko wróciło do normy! Buźka

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo u nas było podobnie ostatnio. Bo pani z pieskiem poszła dalej a Toto chciał go jeszcze głaskać. Wyłożył się więc na chodniku i rozpoczął tupanie nogami (toto- nie piesek;p).
    Spojrzenia przechodniów bezcenne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mamo. Do domu w tak piękną pogodę ? ABSOLUTNIE !! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Foch córy CUDOWNY :)
    Mówi tak wiele o kobietach

    OdpowiedzUsuń
  5. oby wróciło do normy, co za pech z tym fochem...

    OdpowiedzUsuń
  6. Dość często blogspot strzela fochy doslownie jak kobieta lub dwulatek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha, ale się wyłożyła panna :)
    Nie ogarniam tego całego blogspota, więc nic nie pomogę :(
    Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  8. Slodka... ja czesto widze takie zachowanie tylko w meskiej wersji ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A haha super foch! Mam podobne zdjęcie z moją M. z ostatniego sprzątania pokoju :) Trafiłam do Ciebie przez wyzwanie Uli i Twój miły komentarz. Będę wpadać częściej:) Pozdrawiam! A.

    OdpowiedzUsuń