.post blockquote { font-size: 20px; margin-bottom: 20px; line-height: 1.65em; font-weight: 300; padding: 20px 20px 20px 50px; color: #fff; font-family:Georgia; background: #77818d url(http://1.bp.blogspot.com/-rF0Te6xJ--8/VavkUYXc64I/AAAAAAAAHCI/SyxWvM2NYa4/s1600/cytat-4a.png) no-repeat 20px 0px; text-align:center; }

czwartek, 23 października 2014

Wózek Kajtex Tramonto - recenzja

Po ponad 17 miesiącach używania nadszedł czas na napisanie recenzji.
Może kogoś zainteresuje i pomoże przy trudnym wyborze wózków na rynku.

Jak wicie w ciąży byłam leżąca, więc mój wybór wózków pozostał tylko wirtualny.
Oglądałam, czytałam, zakochałam się w niejednym retro wózku. Niestety, to co mnie ograniczało to pieniądze. Chociażbym nie wiem jak się starała 4, 6 tysięcy to pułap nie do przeskoczenia. Nie przemawiają do mnie argumenty, że wózek na lata, że się zwróci, i inne, sorry, no nie i już.

Pokazałam mężowi ideał, ale cena, no właśnie ta cena...
Mąż zaczął szukać i znalazł.
Wózek naszej rodzimej firmy Kajtex, model TRAMONTO.
W skład którego wchodzą (ze strony producenta):
-Lekki stelaż
-Komfortowe zawieszenie
-14” pompowane koła
-Regulowana wysokość rączki
-Rączka obszyta eko-skórą
-Plastikowa gondola z kołyską
-Regulowane oparcie w gondoli
-Wyjmowany materacyk i ocieplacz
-Montaż spacerówki przodem lub tyłem
-Pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa
-Regulowane oparcie i podnóżek
-Osobna budka w wersji spacerowej
-W komplecie stylowa torba, moskitiera i folia przeciwdeszczowa

Dlaczego jestem zadowolona:

Mam 170cm wzrostu, mogę go wygodnie trzymać za regulowaną rączkę, która pokryta jest eko-skórą. Tej eko-skóry bała sie moja mama, że bardzo szybko się zbrudzi, że będzie na niej wszystko widać, ale tak nie jest. Wystarczy przetrzeć po spacerze zwykłą mokrą chusteczką dla dzieci, albo nawet szmatką.
Po porodzie prawie 3 miesiące miałam problemy z chodzeniem, mogłam się na tym wózku świetnie wspierać i spacery nie były dla mnie problemem.

Jest solidny - wiem, że matki starają się wybierać wózki lekkie, które dadzą radę nosić, przenosić i wchodzić po schodach. Daje radę - do babci na 4 piętro - wchodzimy, wjeżdżamy w kombinacji: matka - wózek - tyłem do kierunku wchodzenia, po prostu go wciągam na schody na co pozwalają duże koła. Wciągam do tramwaju i do autobusu i nie potrzebuję przy tym pomocy ale to zasługa kół.

Pompowane koła - chodniki to mamy paskudne. Bardzo. A ja na tych kołach nie idę chodnikiem tylko taką ścieżką, na skróty. Widziałam zdziwionych ludzi, sąsiadów, którzy szli za mną, żeby zobaczyć jak nam ta ścieżka idzie. I szła w szybkim tempie. Po kamieniach, po liściach, po śniegu. Da się przebić i iść przed siebie. Odradzano mi małe i obrotowe kółka i to była cenna rada.

Duża buda, a nawet dwie - na chłodne dni super, na słońce jeszcze lepiej, nie musiałam mieć parasolki, nie musiałam dziecka chronić dodatkowo pieluchą. Wywietrzniki z siateczki. Wolałabym coś innego - o tym w minusach.

Okrycia wierzchnie, również dwa. Oba na zamki i zatrzaski, chociaż do tego mogłabym się przyczepić, bo jedna mi kiedyś wypadła, ale jak wracałam ze spaceru to ją znalazłam i do dzisiaj wczepiona z powrotem jest na miejscu. Są ładne i dobrze wykończone. Do wyboru było kilka różnych wersji, mąż wybrał szarą z czarnymi, roślinnymi ornamentami

Torba- ładna i duża. Oprócz Lilkowych rzeczy, mieszczę w niej zakupy. Wygodna też na ramię.
Kosz na zakupy, czyli można zrobić je duże ;)

Lniane pokrycie, które można ściągnąć zupełnie i wyprać w pralce. Większość części odpinana jest na zamki, albo na rzepy. Ściąganie do prania - bez wprawy 5 minut.

Gondola - bardzo długa, w środku wyścielana dość grubym materiałem.

Spacerówka - z zestawem pasów i ochraniaczy, regulowane oparcie z możliwością leżenia, możliwość siedzenia przodem i tyłem.

Pasy bezpieczeństwa- Nie mogę nic o nich napisać, bo nie używane ;)

+ Moskitiera i folie przeciwdeszczowe do obu bud/opcji + fotelik samochodowy z budką i pokrowcem na rzepy, który można montować na stelażu wózka - przydał się na szybkich zakupach, czy krótki spacer u dziadków, podczas zeszłorocznej kolizji samochodowej budka ochroniła Lilkę przed odłamkami szkła.

Gabaryty: do matiza mieściliśmy się wszyscy i wózek rozłożony na maksa, ale jechaliśmy szczęśliwi, teraz do większego auta nawet nie składamy. Co nie oznacza, że jest mały, jest sporych rozmiarów, ale można go doszczętnie rozłożyć na części pierwsze.

Cena. Bardzo na tak: ok 1500zł.

Co nie przypadło mi do gustu:

W obu budach powinny być dodatkowe rzepy. Kiedy jest wiatr czasem buda "nabierała wiatru w żagle" po bokach i po prostu nieładnie wyglądała, na szczęście nie wieje na dziecko.

Plastikowy, regulowany spód gondoli dla niemowlaka... to totalna pomyłka, miękkie i nie chciało się trzymać w żadnej z pionowych pozycji, ale w sumie nie używaliśmy tego zupełnie, więc dla nas opcja zbędna.

Moim zdaniem:

Przeczytałam gdzieś na gazetowym forum, że te wózki są słabe, mają tandetne stelaże, że rdzewieją.
 Mam męża, który akurat na takich rzeczach się zna i właśnie ze względu na solidny stelaż był zainteresowany wózkiem. Rdza jest rdzą, ale tutaj, szczególnie zimą, jesienią kłania się pielęgnacja wózka, szczególnie wtedy kiedy chodniki i ulice posypywane są solą - po spacerze trzeba umyć koła i resztę rurek. Od czasu do czasu trzeba przesmarować koła (ale to jak w rowerze) i posprawdzać śrubki. To chyba naturalne, że pewne części będą wymagały tego, żeby kontrolować jeśli się ich używa.

Co do ceny również znalazłam gdzieś "ale", że jak tani to tandetny, że fe, fuj. Ja nie narzekam na cenę, bo uważam, że jest dobra, a obie z Lilą otrzymałyśmy dużo fajnych chwil na spacerach, bo ona uwielbiała i uwielbia się wozić!

Że to polski producent, to musi być coś nie tak, zero jakości i zero wszystkiego. Polskie firmy mają w naszym kraju pod górkę, jeśli coś jest "nasze" to musi być szemrane i złe, opinia krzywdząca. Zazdrość? Możliwe.

Dla mnie ten wózek jest alternatywą dla drogich, markowych wózków. Od kiedy jestem mamą, a powiedzmy sobie wprost, niespecjalnie majętną, zderzenie z rzeczywistością cen dziecięcych akcesoriów było ogromne. Niektóre są dla mnie nie do przeskoczenia. I z tego co widzę wokół nas, nie jestem w tym odosobniona.
Wózek mogę polecić :) Pamiętajcie to Wasz wybór :)

Lilka w foteliku samochodowym z wkładką niemowlęcą. Jak widać bez daszka.

Fotelik z daszkiem + stelaż + wypchana na maksa torba, w gratisie na zdjęciu zmęczona matka: jeszcze nie dało się dobrze chodzić. Nikiszowiec.

Jesienią trochę niekonwencjonalna jazda, ale tak było idealnie!


Tutaj już w spacerówce. Świat i widoki zupełnie inne!

Wersja letnia, głęboka z moskitierą. 
Wersja jesienno-zimowa ;)


A wy i wasze pociechy? Jesteście zadowolone ze swoich wózków?

24 komentarze:

  1. fajny wózek w stylu retro :) jeśli jesteś zadowolona, to tym bardziej super, a może komuś Twoja recenzja pomoże :) u nas już powolna rezygacja z wózka, ale ktoś napewno skorzysta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas powoli większa radość z chodzenia na nogach i częste spacery bez wózka. Ale wcześnie tylko wózek i wózek :)
      Ben to już duży chłopak, więc i inna perspektywa poznawania świata teraz go interesuje :)

      Usuń
  2. Nasz wózek też kosztował coś w tych okolicach, i również byłam z niego zadowolona. Ale my może mało światowe jesteśmy, że nie zachwyca nas ta zagraniczna lekkość, wyszukany design i ...zwalająca z nóg cena :) Bo przecież się wie- że jak drooooogie to najlepsze :)
    NO! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się wie, że za mało światowe :)
      Ale fajnie, że my obie, bo takie towarzystwo to ja lubię :D

      Usuń
  3. A my mieliśmy (wciąż mamy) Espiro Atlantic używany za bagatela... 300 zł :D gondola, fotelik i spacerówka! Do dizajnerskich absolutnie nie należy, ale jestem z niego zadowolona. Wysoki, stabilny, mocny. Duży minus za jedną stronę jazdy w spacerówce - tyłem do rodzica, ale bunt podczas jazdy został juz tylko wspomnieniem, więc jest ok:)

    Wasz bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musi być dizajnerski. U nas akurat sie taki trafił, że ładny ;) ale bardziej chodziło o wyposażenie i to czy wygodny i cena! W tym można wozić i przodem i tyłem, ja wolałam przodem do mnie, bo tyłem, cóż Lilka różne pomysły miała, a przez dużą budę nie wszystko widziałam ;)

      Dzięki :)

      Usuń
  4. Jaki śliczny!
    Mnie wybór wózka ominął, otrzymałam w spadku i na początku się cieszyłam (taka oszczędność!) potem przestał mi się podobać, ale na szczęście spodobał się komuś innemu i nam go zwinął, więc w te pędy musieliśmy kupić inny. Upatrzyłam sobie na mieście Maritę. Wersja z gondolą no piękna. Ale spacerówka obrzydliwa. Do tego strasznie dużo miejsca zajmowała, więc kupiliśmy mały składany. Porwała mnie wielkość budy i skrętne koła ;). Teraz rozważam kolejny dla Tymoszka rodzeństwa i nie wiem czy zostaniemy z Maritą czy przesiądziemy się w coś innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam jak Wam go zwędzili... byłam conajmniej wtedy oburzona, jak tak można.
      Znaczy się, że mogę gratulować? :D

      Usuń
  5. Wygląda fajnie i niespotykany ma wzór :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzór wybrał mąż, więc szacun dla niego ;)

      Usuń
  6. zastanawiam się nad wózkiem retro, mam czas do grudnia, Pani opinia jest dla mnie bardzo cenna, bo szukam wózka dużego, wygodnego i nie drogiego, i widzę, że ten spełni moje wymagania, dziękuję za szczegółowy opis, Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że moim postem coś wniosłam :)
      Serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
    2. Izabela Białek11 marca 2015 16:42

      jesli chcesz odsprzedam ci moj...

      Usuń
    3. Prosze jednak być powaznym w swoich propozycjach.

      Usuń
  7. Wózek wizualnie wygląda bardzo fajnie. Jestem pewna, ze opinie wyrobiłabym dopiero, gdy sama bym go chwilę poużywała :))

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Wózek wygląda bardzo fajnie, i ten wzór pierwszy raz taki widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładny, miałam (mam i czeka na kolejne dziecko) bebetto Fabio. Dostaliśmy "w spadku" od rodziny. Prawie identyko jak ten Twój.. U mnie największy minus, za kosz... niby duży, ale niski- przez co wszytko wylatywało z niego.. Jak szłam na większe zakupy do biedronki do musiałam wiązać reklamówki do stelażu, by mieć pewność, że nie wylecą mi po drodzę ;)

    Ale wygląd ma boski <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Izabela Białek11 marca 2015 16:41

    mam identyczny wózek... nawet kolor.... odradzam... nasz był już dwa razy na reklamacji w przeciągu pół roku od zakupu.... raz poszły stalowe nity w stelażu...wysłaliśmy na serwis- wkrecili nam dwie sruby i nie dali nawet karty serwisowej ze coś zrobili...i wstawili wtedy wspornik-przesyłka kosztowała nas prawie 100 zł-a śruby byśmy sobie przecież sami wstawili za dużo niższa cene-ale jak gwarancja to gwarancja... po dwóch tyg znów wózek na serwis... tym razem poszedł plastik na którym cały wózek sie opiera... prosiliśmy o nowy stelaż- odmawiano twierdzac ze zle użytkujemy wózek i ze wymienią nam dopiero jak sie przyznamy ze zle użytkujemy-prawdopodobnie ta rozmowe nagrywano bo mąż ich sądem straszyl- po długich rozmowach wymienili nam na nowy stelaż...producent pytal nas czy w nowy tez maja juz od razu wstawic sruby i wspornik bo te nity im czesto pękaja- sam sie przyznal ze tantetą handlują... dodam ze dwa razy dziecko by mi wypadło na spacerze z wózka właśnie podczas tego pęknięcia nitów a następnie pękniecia plastiku...czas na spacerówke- po 6 mies gdy dziecko juz siedziało przeszliśmy na spacerówke i co sie okazało... buda krzywo uszyta o jakies 10 cm.... strasznie to wygląda... no i największa wada wózka- JEST ŻLE WYWAŻONA SPACERÓWKA- jak oparcie sie da do pozycji leżącej gdy dziecko zaśnie-wózek sie przewraca- trzeba go stale trzymac- przewraca sie nawet jak więcej rzeczy do torby która jest w zestawie dasz...można zapomniec o chwili relaksu nad książką gdy dziecko zaśnie bo trzeba podtrzymywać spacerówke.... do tego spacerówka strasznie wąska i od budy są takie dwa odstającxe pokrętła co utrudnia regulowanie oparcia... jak kupowaliśmy ten wózek w opisie było ze jest przekładana rączka-to bzdura- nie jest... jedyny plus to kola- ale inne wózki tez takie maja... nie polecam- ODRADZAM... jeśli ktoś chętny to ja odsprzedam swój za połwe ceny- albo i mniej... a jesli ktoś boryka sie z podobnymi problemami to może pozew zbiorowy??? przecież te wózki podobno mają atest.... tu chodzi o bezpieczeństwo naszych dzieci... ps... faktycznie rdzewieją

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, to jest Pani opinia a moja jest napisana w poscie. Ja sobie wozek chwale. Nie mam problemu z opisanymi przez Pania problemami. Nadal nic mi nie rdzewieje i nic sie nie dzieje. Nie mam problemow z niewywazeniem. Niejednokrotnie corka w nim spala i nic sie nie dzialo. Jezdze z tym wozkiem na zakupy i mam torbe wypchana do maksimum rowniez sie nie przewraca. Wrecz przeciwnie uwazam ze jest stabilny. Buda ladnie obszyta. I nie jest to post sponsorowany tylko moja osobista recenzja. Jesli szuka Pani kogos do pozwu zbiorowego to niestety nie mnie bo jestem zadowolona klientka.
      serdecznie pozdrawiam i dziekuje za ta opinie.

      Usuń
  11. kolejny dzień spędzam na wertowaniu internetu w poszukiwaniu właściwego wózka... zewsząd porady kto jaki super widział, a jak sprawdzam to ceny po 3-5 tysięcy- koszmar! za tą kwotę wolę sobie drugie małe autko kupić, żeby mieć do pracy :D albo porządny komputer, a nie wózek, który mimo wielu pochlebnych opinii mi akurat nie spasuje i będzie tragedia :/ poza tym jak dziecko się zbuntuje i wcześnie zacznie samodzielnie chodzić to zapewne zakupię składaną laskę na ramie, a 3-5 tys. wydać na pojazd na rok? :) no doskonale autorkę rozumiem :)))) widzę, że preferencje i wymagania mamy podobne, przynajmniej w większości :) cenię sobie Twoją opinię choćby przez zdanie "Od czasu do czasu trzeba przesmarować koła (ale to jak w rowerze) i posprawdzać śrubki.", widać że myślisz :) a nie jesteś blond mamcią która się dziwi, że po pół roku użytkowania i nie pielęgnowania wózka coś trzeszczy (nienaoliwione kółka?), czy rdzewieje :))) Wielkie dzięki!!!! :))) pozdrawiam Gosia

    OdpowiedzUsuń
  12. czemu tu ktoś kasuje opinie ??? czy akceptowane sa tylko poztywne , pani prowadząca blog nie ma wstydu ...obłuda!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak skasowałam Twój komentarz, miałam do tego prawo, jestem u siebie.
      Gdybyś czytała, to zauważysz, że u góry są też negatywne komentarze, które są.
      Tak jak Ty masz prawo mieć negatywną opinię na temat tego produktu, nie wiesz dlaczego to zrobiłam, może to był przypadek, bo komentarz wisiał tutaj już bardzo długo. Nie wchodzę z Tobą w polemikę i proszę mnie nie obrażać.

      Usuń
  13. Nie jestem Pani koleżanką i w piasku się nie bawiłyśmy , trochę szacunku!!!!! a na Ty też nie przechodziłyśmy , Bzdura komentarz był świeży i wcale długo nie wisiał , poza tym był dokładny opis tego wózka by już inne mamy nie nabrały sie na zakup takiego bubla, a inne komentarze tego nie zawierały bo czytałam je dokładnie, szukałam w necie informacje innych osób na temat tego wózka by się przekonać czy trafnie go oceniłam i znalazłam, to co opisałam inni też potwierdzają , była w nim prawda, jak ktoś dostaje wózek za darmo do testowania to go wychwala , ja bym tego nie zrobiła nawet jako testerka dla dobra producenta i innych mam napisałabym prawdę i jego wady by producent nie sprzedawał bubli tylko je ulepszał...bo o to chyba chodzi ja nie polecam tak jak inne mamy tego wózka jako całości jeśli chcą wydać tyle pieniędzy by używać tylko gondolę , niech znają prawdę, że wózek sportowy jest dla krasnoludków ,chyba w mieści się do niej tylko noworodek a nie niemowlę czy dziecko , każdy inny wózek tylko nie ten, Wyrzucone pieniądze w błoto , i rozszarpane nerwy i wydanie pieniędzy podwójnie na kolejny wózek innego producenta.Obłudą jest wypisywanie bzdur !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PANI AGEWO7,
      ja ten wózek kupiłam, nie dostałam od producenta do testów - duża różnica, prawda.
      Mam prawo do tego, żeby mówić, że mnie wózek pasował i nie jest bublem, bo to jest moja prywatna opinia. Mój "krasnoludek" się mieścił w wózku bardzo długo.
      Pozdrawiam.

      Usuń

Cieszę się, że tutaj ze mną jesteś :)