.post blockquote { font-size: 20px; margin-bottom: 20px; line-height: 1.65em; font-weight: 300; padding: 20px 20px 20px 50px; color: #fff; font-family:Georgia; background: #77818d url(http://1.bp.blogspot.com/-rF0Te6xJ--8/VavkUYXc64I/AAAAAAAAHCI/SyxWvM2NYa4/s1600/cytat-4a.png) no-repeat 20px 0px; text-align:center; }

środa, 15 października 2014

Jesienny konkurs z Mama Coffee!

Przyszła jesień.
Zaczęły się chłodne poranki.
Liście nabierają pięknych barwy: żółte, czerwone, brązowe, mienią się na drzewach.
Wirując spadają pod stopy. Szelest, szum, wiatr i deszcz.
Pogoda płata figle.

Wyobraź sobie piękny jesienny poranek, stoisz w kuchni, a słońce ogrzewa Ci twarz.
Wdychasz zapach świeżo zaparzonej kawy... która bardzo dobrze smakuje. Jest cicho i przyjemnie.
Chwila relaksu.
Czujesz jak pachnie kawa? Czujesz jak pachnie spokój?

Dzięki współpracy z firmą Adamed mogę sprawić, że i Twój jesienny poranek, nawet jeśli nie będzie świecić słońce - będzie udany i smaczny, podobnie jak mój.

Nie wspominałam o tym nigdy, ale pomimo skończonych 17 miesięcy nadal karmię Lilkę piersią.
Dlatego ta kawa jest dla mnie idealna. Bardzo mi smakuje i pięknie pachnie. Jest naturalna i zawiera składniki, których nadal potrzebuję.

Zapraszamy Cię do jesiennego konkursu, w którym do wygrania jest 5 zestawów kawy Mama Coffee o smaku toffi i naturalnej kawy oraz krochmal dla dzieci Nionio BIOlife.

Napisz w komentarzu, jak wyglądają Twoje jesienne poranki,
 co w nich lubisz, 
albo czego Ci w nich brakuje.


Nagrodzę 5 odpowiedzi, które najbardziej mi się spodobają.



Mama Coffee jest suplementem diety, dedykowanym kobietom planującym ciążę, w ciąży i karmiących swoje pociechy piersią. To kawa rozpuszczalna i naturalna, produkowana z jęczmienia o trzech smakach: naturalnym, toffii i waniliowym. Jak informuje producent: "zawiera kwas foliowy oraz kompleks witamin.
Kwas foliowy przyczynia się do wzrostu tkanek matczynych w czasie ciąży oraz wspomaga prawidłową produkcję krwi. Wraz z witaminą C i B6 wspiera prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego,
a wspólnie z witaminą B12 bierze udział w procesie podziału komórek. Kwas foliowy, witaminy B2, B6, B12 oraz niacyna przyczyniają się do zmniejszenia uczucia zmęczenia i znużenia."

Ciekawym produktem jest również krochmal dla dzieci NINIO BIOlife™

Najprawdopodobniej gdybym znała ten produkt zaraz po urodzeniu dziecka, nie miałybyśmy takich dużych problemów z pupą Lili. Może udałoby się uniknąć eksperymentowania jakich leków i maści używać.

Nadaje się do kąpieli dla niemowląt i dzieci, które mają problemy skórne: odparzenia, potówki, alergie oraz są skłonne do podrażnień. 
Jest też super jeśli chodzi o przygotowanie: zawartość saszetki wsypujemy do wanienki z ciepłą wodą
i gotowe:) Preparat rozpuszcza się w wodzie. 
Można stosować go również w celach pielęgnacyjnych, profilaktycznie.

Konkurs trwa od 15 do 22 października. 
Jeśli chcesz, możesz udostępnić grafikę na swoim blogu.

Powodzenia :)

Drogie Uczestniczki,
mój blog i konkurs nie są szeroko reklamowane ale ja tak wolę. Dlatego bardzo się cieszę, że sześć z Was wzięło udział w konkursie. Początkowo myślałam o tym, żeby przedłużyć możliwość pisania o Waszych cudownych porankach :) jednak, kiedy przeczytałam komentarze, doszłam do wniosku, że termin - rzecz święta, do wczoraj i koniec :) a tak na prawdę, przez chwilę, byłam z każdą Was i towarzyszyłam Wam w pięknych, rodzinnych chwilach.
Jest Was sześć, a ja mam pięć zestawów Mama Coffee + NINIO BIOlife™ w związku z tym chciałabym tymi zestawami nagrodzić pięć pierwszych komentarzy, czyli:

D. - z życia wycięte
Pia Gizela - zwyczajnie niestabilna
Aya Punx
Nasze niebieskie migdały - Tymoszko
Mariola Majka - mamuszkowo

Ponieważ ostatni był Cudakowyświat, postanowiłam przyznać Ci 2 sztuki kawy Mama Coffe o smaku toffi. Wynika to z tego, że nie firma Adamed nie przysłała mi więcej kawy o smaku zbożowym ani krochmalu
Myślę, że takie rozwiązanie żadnej z Was nie skrzywdzi i jest sprawiedliwe.

Bardzo proszę o podanie na maila magdalena.polak85@gmail.com Waszych adresów, a ja wyślę paczki :)

Gratuluję :)

20 komentarzy:

  1. Zarówno w jesiennych jak i pozostałych innych porankach kocham to, że budzi mnie uśmiech mojej córeczki. Drugą rzeczą, za którą uwielbiam jesień jest moment w którym pije poranną kawkę a w oknie widzę spadające kolorowe liście. I mimo iż w pochmurne dni brakuję mi porannych promieni słonecznych wpadających do mojej kuchni, gdy robię śniadanie... Kocham jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja lubię swoje poranki tej jesieni za mojego małego Brzuszkowego, który mnie rano budzi kopniaczkami :) I to przede wszystkim!
    Po drugie za to, że tej jesieni moje poranki są spokojne i bez pośpiechu.
    I szczególnie lubię je w niedziele, kiedy dodatkowo razem z mężem możemy dłużej poleżeć w łóżku i zjadamy wspólne śniadanko.
    A wczoraj i dzisiaj rano przy śniadaniu zastanawiałam się czego mi brakuje. Przede wszystkim słońca, które zachęcą do działania! Resztę już mam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy wyrażacie zgodę na publikację informacji o państwa konkursie na stronie www.naszewygrane.pl?

    naszeWygrane.pl umożliwia użytkownikom dotarcie do najciekawszych konkursów, promocji i zniżek. Dzielimy się konkursami: Internetowymi, Fotograficznymi, SMS, Facebook oraz innymi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje, a właściwie nasze poranki zaczynają się dosyć wcześnie, wystarczy że Ignacy poczuje, że ciemna noc zaczyna zamieniać się w jasny dzień i już otwiera oczka, przewracając się na brzuszek. Budzą mnie małe rączki na mojej twarzy i śmiejący świergot. Zanim wstaniemy przytulamy się, Ignac podjada, bawi się... Mimo tego, że jest coraz bardziej ponuro za oknem my jesteśmy cały czas weseli i szczęśliwi. Uwielbiam te nasze wspólne leniwe poranki. Czasem brakuje mi jednak chwili oddechu, bo moje ubieranie, mycie zębów itp. wszystko to dzieje się w biegu, żeby szybko wrócić/zająć się Ignacym. Taka poranna kawa mogłaby bardzo pomóc i także mi dodać energii na cały dzień :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię jesienne poranki pod warunkiem, że zaczynają się kiedy na świecie jest już jasno.
    Jeśli Tymek uzna, że czas wstać przed świtem to zdecydowanie brakuje mi samozaparcia, żeby wstać z łóżka. Jednak niezależnie od pory,o której wstajemy uwielbiam w porankach to, że pod kołdrą jest wciąż tak rozkosznie ciepło, a w pokoju panuje chłód, a my z Tymem możemy się jeszcze wylegiwać. Szkoda tylko, że tata Tymka już w pracy i nie może z nami spędzać czasu na przytulasach!
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio, jesienią właśnie, mój mąż zmienił pracę. Wiąże się to z zupełnie innymi porankami niż mieliśmy dotychczas. Uczymy się ciągle i wciąż nie możemy uwierzyć, że rano w tygodniu może być piękne, rodzinne i przytulaśne! Wstajemy jak zwykle chwilę przed lub chwilę po 7, po serii łóżkowych przytulańców mama-tata-syn-brzuchowa córcia udajemy się do kuchni by tam spałaszować jakieś pyszności. Uwielbiam to, że od zawsze wszystkie posiłki jemy razem. To zbliża nas maksymalnie i pozwala nabyć się ze sobą, porozmawiać, znaleźć czas na wolne żarty i powolne ich zrozumienie (wszak umysł, zwłaszcza rano, jeszcze śpi^^). Kiedy mąż wychodzi do pracy nasz Antek żegna go w drzwiach serią całusów i stokrotnym "paaa". Kiedy już zostaniemy z Antkiem sami rozpoczynamy dzień - zwykle dopijamy herbatę na balkonie w huśtawce, syn domaga się mleka i tak bujając się leniwie budzimy nasze ciała i ostatecznie rozpoczynamy dzień. Nasze rano kończy się około 9:30 kiedy sprzątamy wspólnie kuchnię i wstawiamy warzywa na zupę. Uwielbiam nasze jesienne poranki, zwłaszcza, że pogoda piękna i możemy tak sobie na tym balkonie... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdążyłam:D

      Gratuluję karmienia, jedziemy na tym samym wozie :*

      Usuń
    2. Jeszcze ja nawet zdążylam i gratuluje Panią karmienia i oby jak najdłużej, dla Was i dla Nas ;)
      Powodzenia :))

      Usuń
    3. Bo ja jakoś doczytałam, że do wczoraj, a to jeszcze tydzień :)

      Dziękuję za gratulacje i wzajemnie życzę długiej drogi. Przede mną tandem :D

      Usuń
    4. A bo ja się zastanawiałam, potem przeczytałam, policzyłam i orzekłam, że koniec :D

      Usuń
  7. Uwielbiam jesienią poranki mmmm zapach świeżej kawy w ulubionym kubeczku, pachnące bułki z najbliższej Piekarni i dodatki, które można skosztować u boku najbardziej Kochanej osoby jaką jest mąż(oczywiście szykuje on sniadanko). U mnie za oknem jest las więc można usiąść w ciszy i spokoju na balkonie i delektować sie ostatnimi promykami słońca wtulajac się w Jego męskie duże ramiona które otulaja całe ciało :)) ooo słychać jakieś kroki no tak Nasz Synuś wstał i przyszedł się z Nami przywitać. Ma już 13 miesiac lecz nadal karmiony przez mame więc jeszcze na spiocha wtula sie w mame i lekko głaszcząc mamy buzie cycuje się wpatrony wielkimi oczyma na rodzicow. Gdy juz dotrze do niego, że wstał uśmiecha się radośnie i wita Nas całuskami. Ojeju jak ja uwielbiam takie poranki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziekuje bardzo ze mimo wszystko zostalam nagrodzona ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Jupi! Pierwszy raz coś wygrałam! Jupi! Bardzo dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  10. ejjj no, fdopiero zobaczyłam. Echhh
    czekam na kolejny.

    swoją drogą o jakich spokojnych porankach z kawą mówimy?
    odkąd mam toto piję codziennie zimną kawę. nie kłamię. nasypuję, zalewam, pachnie... i zawsze jest coś (Toto) co przeszkodzi w jej wypiciu.
    To Ty masz takie spokojne poranki z kawą? Aaaaaa! Jak żyć?!!!!

    Stwora oddam. Dopłacę. Na jeden poranek tylko. ;p

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tutaj ze mną jesteś :)