wtorek, 23 września 2014

Miś do zadań specjalnych!

Jest w sam raz dla małych rączek.
Milutki, słodki i różowy. W białe kropeczki.
Jak go zobaczyłam to się zakochałam!
Pomyślałam, że będzie idealny.
Jest starannie uszyty i ma super dobrane kolory, a najważniejsze to to, że Lila go lubi :)

Przedstawiam Wam Misia szytego przez panią Marlenę z Mint Rabbit, który codziennie towarzyszy Lili
w zasypianiu.


Moja córka wchodzi na nasze łóżko, podnosi do góry rękę wskazuje na półkę i przemawia po swojemu: mś! mś!
Przedwczoraj po raz pierwszy usłyszeliśmy: da to mś! 
Podajemy misia, który zostaje ułożony na poduszce, na brzuchu. Lili obok niego w tej samej pozie -
na jakieś 20 sekund. Potem obowiązkowo musimy całować ms-ia po paszczy, oczywiście Lili również.


Usypianie naszego dziecka to codzienna misja specjalna. Rodzice - agenci wysiadają, a dziecko nie śpi - długo, oj długo. Miś idealnie łagodzi rozmaite stany emocjonalne i duchowe (rodziców).
Po jakimś czasie, nadchodzi sen...

Pani Marleno, jeszcze raz dziękuję :)

15 komentarzy:

  1. Śliczny. :)
    I pierwsze zdanie? Gratulacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze słowa cieszą ogromnie. Potem chce się te przeinaczona zachować jak najdłużej :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale na prawdę słodki ten miś ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Przecudny! Zazdroszczę Lili takiego misia i takich rodziców :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooooo. Do nas własnie kilka dni temu przyleciał bardzo podobny miś, tylko brązowy, bardziej chłopięcy.
    Toto też go pokochał, jest długi i chudy więc wygodny do noszenia. Mam nadzieję, że któregoś dnia zabierze właśnie jego do spania a nie pieluszkę:)

    pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny Misiak :) Wyobrazam sobie widok corci i misia w lozeczku w tej samej pozycji - musi to nieslychanie slodko wygladac :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie lubię maskotek ale ten jest cudowny. Piękny w swej prostocie. Kacper lubi takie przytulanki. Nawet siostrzenice zostały obrabowane ze wszystkich bobasów

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas już na szczęscie idzie lekko, ale tez mamy małego pomocnika :) Ojciec już chce go gdzieś schować, zeby Gabrysia oduczyć, ale nie pozwolę :) Taki przyjaciel to nic złego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sliczny to fakt ale najważniejsze ze sie sprawdza !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny ten miś, będę musiała poszukać podobnego dla mojej małej księżniczki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Od jakiegoś czasu miłości ogromną darzę takie zabawki...:)

    OdpowiedzUsuń