.post blockquote { font-size: 20px; margin-bottom: 20px; line-height: 1.65em; font-weight: 300; padding: 20px 20px 20px 50px; color: #fff; font-family:Georgia; background: #77818d url(http://1.bp.blogspot.com/-rF0Te6xJ--8/VavkUYXc64I/AAAAAAAAHCI/SyxWvM2NYa4/s1600/cytat-4a.png) no-repeat 20px 0px; text-align:center; }

wtorek, 30 września 2014

Jeszcze sierpień



Jeszcze wspominam sierpień.
Spacer do stareńkiego wujka, który mieszka w jeszcze bardziej stareńkim domu.
Lilce spodobało się okno. I ja bardzo je lubię.
I zapach drewna i charakterystyczny ciepły wiatr w tym miejscu.
Tutaj są tylko trzy domy. I tylko wujek mieszka tu na stałe.
Zimą śniegu po kolana, po pas...
Kiedyś było tutaj gwarniej, inaczej...
Dawniej.






23 komentarze:

  1. koocham jabłuszka :)
    + pomozesz mi i poklikasz w linki u mnie na blogu?
    jeżeli chcesz to zapraszam do wzajemnej obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż mnie naszła ochota na jabłko *-*

    OdpowiedzUsuń
  3. Musi tam być pięknie, taka cisza i spokój :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam patrzeć na stare domy, ale rzadko mam odwagę aby do nich wejść...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo się zastanawiałam co Ci odpisać... ale masz rację... też miewam obawy.

      Usuń
    2. Się chyba po prostu za dużo horrorów naoglądałam.

      W domku na wsi u teściów, na szafkach w kuchni leży rząd starych lalek z wyłupiastymi oczami. Pamiętam jak tam pojechałam pierwszy raz. Wejść, weszłam i jak je zobaczyłam to wybiegłam :D

      Usuń
    3. Wow :D
      Już z tego co piszesz brzmi strasznie :D

      Usuń
  5. Do tego jak było dawniej tęsknię i ja. Okrutnie tęsknię. Wracam tam pamięcią codziennie.
    Kiedy jestem w Polsce, zaglądam Tam. Do magicznego miejsca. Gdzie też są drewniane okna...
    i gdzie dawniej też było zupełnie inaczej...
    tęskno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inaczej, nadal nie umiem tego opisać, jak inaczej i dlaczego. To znaczy wiem dlaczego. Ale to musiałaby być bardzo, bardzo długa opowieść...

      Usuń
  6. też mamy czarnego kota. ukochanego naszego.
    Jak Lila i Wasz kot? żyją w przyjaźni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy czarnego i szylkretowego :)
      Żyją dobrze - ale o tym będzie post :)

      Usuń
  7. Czasam przydalby mi sie wtjazd na takie odludzie by odpoczac od gwaru miasta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz tam u siebie znaleźć takie miejsce :)

      Usuń
  8. Dawniej było inaczej...
    Mówią, że czasy inne. Moim zdaniem inni ludzie, bardziej otwarci, rodzinni...dziś każdy pędzi...brak czasu na cokolwiek...

    OdpowiedzUsuń
  9. jesiennie się zrobiło w Twoich progach. Lila coraz większa, czas biegnie... dobrze, że są jeszcze "te" miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne, kochane rączki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Juz po oknie mogę sobie wyobrazić jaki ten domek jest piękny :) my też lubimy jabłka. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tutaj ze mną jesteś :)