środa, 3 września 2014

Dla mojej córki - kocyk na szydełku

"Dla mojej córki"
Co jakiś czas będę wrzucać posty pod tym właśnie tytułem. 
Co zrobiłam sama, co kupiłam fajnego, albo co dostała od zdolnych cioć :)
Chwalić się będę, a co :) 

Dziś o kocyku, który zrobiłam na szydełku. 
Jak wiecie, lekarz kazał leżeć... to czas musiałam sobie jakoś umilać. 
Wełnę kupiłam, szydełko miałam, pozostawało wybranie jakiegoś fajnego, ale nie skomplikowanego wzoru - jestem początkująca. W końcu wzór wymyśliłam sobie sama z oczek, które nauczyła mnie babcia.
Dzieło skończyłam szybko. 
Kocyka nadal używamy, chociaż gdzieś tam kiełkuje myśl o większym ;)



Zdjęcia pochodzą z mojego bloga po(tworzenie) Deszczowa Mia

9 komentarzy:

  1. Musisz być bardzo cierpliwa. Mi by nie starczyło zapału. A kocyk faktycznie przepiękny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywałam cierpliwa, teraz z cierpliwością gorzej ;)

      Usuń
  2. Śliczny kocyk, ja wymyśliłam podobne cudo tylko z przyczepianymi kwiatkami i jak na złość Średniego uczuliło :/
    Wole Twoją wersje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. A wiesz jaką miałaś wełnę?
      Dziękuję :)

      Usuń
  3. ojej, jaki piękny! Powinnaś takie sprzedawać! Sama chętnie stanęłabym w kolejce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruby, zawsze możemy się jakoś dogadać :D
      Nie wiem, czy miałabym więcej chętnych :)

      Usuń