.post blockquote { font-size: 20px; margin-bottom: 20px; line-height: 1.65em; font-weight: 300; padding: 20px 20px 20px 50px; color: #fff; font-family:Georgia; background: #77818d url(http://1.bp.blogspot.com/-rF0Te6xJ--8/VavkUYXc64I/AAAAAAAAHCI/SyxWvM2NYa4/s1600/cytat-4a.png) no-repeat 20px 0px; text-align:center; }

poniedziałek, 10 lutego 2014

W Palmiarni

Zanim choróbsko rozgościło się na dobre, wybraliśmy się z Lilą i jej babcią do Palmiarni Miejskiej w Gliwicach. Byłam tam już drugi raz i znów wyszłam zachwycona!


Z małego folderu jaki dostajemy w Informacji możemy się dowiedzieć, że na powierzchni 2000 metrów kwadratowych rośnie ok. 6000 roślin w pięciu pawilonach: roślin użytkowych, tropiku, historycznym, sukulentów i akwarium. To ostanie zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Szczególnie, że oprócz małych rybek są i taaakie ogromne ;)
Bardzo dużym plusem jest to, że po palmiarni można poruszać się z wózkiem, jeśli dziecko wysiedzi ;) Lili była noszona. Przyglądała się i drzewom i kwiatom, a już najbardziej dzieciom, tych było bardzo dużo - Palmiarnia to miejsce do którego przychodzą całe rodziny. Nie na chwilę, nie na dwie! Można tam śmiało spędzić pół dnia chodząc, siedząc na ławeczkach. Oglądać, wąchać i słuchać śpiewu ptaków. Mała foto-relacja poniżej:


Bardzo dojrzały granat.


Lili z babcią. Twarzowo - tyłem ;)


Nawet mrówki mają tutaj swój deptak do mrowiska. Rewelacyjna sprawa!

Oglądamy płaszczki





O każdej porze roku w Palmiarni jest inaczej, poniżej dwa zdjęcia z lata (chociaż było to dawno bo w 2008r.)



Ważne jeśli wybieracie się z małymi dziećmi - jest pokój dla matki z dzieckiem. Śmiało można dziecko przewinąć, nakarmić (to nawet podczas zwiedzania na ławeczce). Toalety czyste.
A przy wejściu - wyjściu pachnie aromatycznie kawą z małej kawiarni.
Dla amatorów kwiecia - można zakupić niewielkie okazy, np. rosiczki za parę groszy (taniej niż w markecie).
Jeśli wybierzecie się całą rodziną to jest bilet rodzinny - 10zł.
Dzieci poniżej 4 lat - nie płacą. 

Podaję pomocne linki:
Palmiarnia
Dla Turystów
Wirtualny spacer po Palmiarni


4 komentarze:

  1. Pięknie! Uwielbiam takie miejsca. Mogłabym tam z powodzeniem spędzić cały dzień, biegając z aparatem :)
    Kto wie Mia, może umówimy się tam kiedyś na kawkę? :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chętnie niejedną kawkę z Tobą bym wypiła!
      Zapraszam w nasze strony! :)

      Usuń
  2. Już sobie notuję w pamięci jako miejsce warte odwiedzenia.Lubię takie klimaty.Lenka lubi wszelakie roślinki,a mój Żyłek kocha rybki.Wszyscy powinni być zadowoleni;)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tutaj ze mną jesteś :)