czwartek, 20 lutego 2014

Uwielbiam...

...jej małe rączki, które oplatają moją szyję.
Zmarszczony nosek, kiedy wojowniczo krzyczy na świat.
Uślinione całusy i buziaki.
Stopy. Za to, że są takie małe!
Kiedy szepcze konspiracyjnie "Tata... tata... tata..."
Uwielbiam z Nią być, czuć i obserwować jak się zmienia...

3 komentarze:

  1. ;) tak....i te słodkie dołeczki (dziureczki) na rączkach i nóżkach,Lenusi już zanikły niestety ;)Nie wiem,czy wiesz o jakie mi chodzi?Ja fiksowałam na ich punkcie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To chyba najpiękniejsze doświadczenie, jakie możemy przeżyć!

    OdpowiedzUsuń