.post blockquote { font-size: 20px; margin-bottom: 20px; line-height: 1.65em; font-weight: 300; padding: 20px 20px 20px 50px; color: #fff; font-family:Georgia; background: #77818d url(http://1.bp.blogspot.com/-rF0Te6xJ--8/VavkUYXc64I/AAAAAAAAHCI/SyxWvM2NYa4/s1600/cytat-4a.png) no-repeat 20px 0px; text-align:center; }

sobota, 8 lutego 2014

:)

Witajcie :)
na wstępie chciałam Wam podziękować za wszystkie słowa, które napisaliście pod postem "O dziadkach". Przyznaję, że nie wiedziałam co mam Wam odpisać, bo wszystko przecież w tym temacie było i jest podane w tym tekście.
Sama ryczałam jak przeczytałam co napisałam.

Post przeczytała cała moja rodzina i orzekła, że trzeba pokazać babci.
I koniec.
Jak kazano, tak zrobiono.
Babcia się wzruszała wiele razy.
Przeczytała dziadkowi.
Powzruszała się znowu.
I każde czytać go wszystkim, którzy ją odwiedzają.
I wzrusza się jak o tym mówi, więc nawet nie było szans na rozmowę przez telefon.
Cała nasza babcia ;)

...

Możecie zapytać, dlaczego u nas taka cisza?
Bo siedzimy nadal w domu.
Zapalenie oskrzeli i podany antybiotyk spowodował moje kompletne osłabienie. A na dodatek pani doktor po moim osłuchaniu popatrzyła na mnie tak, że mi poszło w pięty i może nawet dalej... że z takim rzężeniem w oskrzelach to na spacer przez kolejny tydzień nie pójdę. I nie poszłam.
Fizycznie jestem dętka, a psychicznie też coś koło tego.
A kaszel jak był, tak jest. Nie chce odpuścić.
Doszłam jednak na tyle do siebie, że znów coś do napisania mam i pojawi się to wkrótce :)

Miłego wieczoru!

3 komentarze:

  1. Oj Kochana, współczuję :(((
    Głowa do góry-to naprawdę kiedyś minie. A kaszlem się nie przejmuj, po skończonym antybiotyku może jeszcze dwa tygodnie się utrzymywać i to jest normalne.
    No Babci wcale się nie dziwię, że taka wzruszona była! I pewnie dumna z Wnuczki :)
    ściskamy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Marta :* Pocieszyłaś mnie!
    Oj, babcia dumna :) powiedziała ;)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrówka! a kaszel może skonsultuj z pulmunologiem? U mnie okazało się to astmą...

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tutaj ze mną jesteś :)