środa, 6 listopada 2013

Nasza wieża

Zachęcona przez dziewczyny (Hubisiowo, bo ja kocham ten stan...) fajnymi zdjęciami i tytułami - zbudowałyśmy wieżę z książeczek.
O całej akcji można poczytac u Olgi "O tym, że..."

Nasza literatura jest to na razie twarda jak orzech i tekturowa.
I brak jest tekstu rozbudowanego.
Ale to nam wystarcza.
Kolory są.
Obrazki też.
I ślady zębów - od dziś 3, górna prawa jedynka w końcu zadźwięczała pod łyżeczką :)


Czekam na moment, kiedy przeprowadzimy książki dla większych dzieci do pokoju Lili, wtedy wieża będzie zdecydowanie sięgać gałęzi drzewa. I będzie co czytać! I nastąpi wielki powrót do naszego dzieciństwa, bo pozycji wiele i bardzo ciekawych.


Bez dwóch zdań Lili książkę pożera.
Ulubioną pozycją jest "Morze" z serii Obrazki dla Maluszka, która nie załapała się do zdjęcia - bo leży w fotelu-bujaku. I wiersze Wandy Chotomskiej - Lil słucha po 2 - 3 dziennie jak tata czyta.


Życzymy miłego popołudnia!




2 komentarze:

  1. Piękna wieża :-). Gratulujemy trzeciego zęba :-)!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wieża już pokaźnych rozmiarów:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń