czwartek, 14 listopada 2013

Bransoletka

Witajcie,
chyba jeszcze nigdy nie było tutaj tak długiej przerwy.

Komputer odmawia posłuszeństwa, nie zawsze mogę korzystać z komputera męża. Pozostaje mi odwiedzanie Was przez komórkę - ale gorzej z komentowaniem Waszych postów - nie mogę się zalogować.

Oczywistością jest również to, że Lilianna pochłania mnie zupełnie i bez końca - ale taka rola mamy!

Ale jestem, a co najważniejsze - tworzę!
Od dzisiaj nadrabiam zaległości :)

Takich bransoletek zrobiłam w ostatnim czasie sporo  :)


W kolejnych dniach - kolejne po(tworzenie) moje Wam pokażę!
Do usłyszenia!

8 komentarzy:

  1. Bardzo ładna.
    Skąd ja znam to "pochłonięcie", te Lilki to chyba takie absorbujące są :) a poczekaj aż zacznie chodzić, wtedy już jest jazda bez trzymanki :)
    Ściskamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Jak czytam o Twojej Lilce to chyba przygotowuje się na nadejście z czasem mojej Lilci - jako podobnego zywiołu jak u Was :)
      pozdrawiamy:)

      Usuń
  2. Piękność czasem tkwi w prostocie ;) czekamy na więcej ;) pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  3. Taaak... rola mamy trudna jest do opisania, a na pewno nie do zastąpienia :)
    Gdzie Ty dziewczynko sprzedajesz te bransoletki.

    OdpowiedzUsuń