niedziela, 27 października 2013

6!

Wczoraj mineło pół roku z Lilą.

Sześć miesięcy w których splatały się:  miłośc, panika, radości, zmęczenie, strach.

Fantastyczne uśmiechy, spojrzenia, nowe umiejętności i dwie dolne jedynki.

Tysiące, jeśli nie miliony wyprasowanych maleńkich ubranek.

I tyleż samo albo i więcej pieluch.

To był dla mnie ciężki czas ale o tym - innym razem.

Pół roku - to najfajniejsze pół roku naszego życia :)


Lila zamyślona





11 komentarzy:

  1. U nas 9 miesięcy wczoraj :)
    Teraz będzie coraz fajniej aczkolwiek coraz bardziej męcząco :)

    Pozdrawiam, chyba sąsiadkę z okolicy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Damy radę :) Nie ma wyjścia ;)

      Pozdrawiam również i chyba jesteśmy z okolicy :)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje, Lilia to już kawał babki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, a jak to się stało, że mi umknęło, że się przeniosłyście :( Pół roku, rety, to jednak prawda, że po cudzych dzieciach najlepiej widać ten mijający czas... U nas jutro roczek :)) I to również był najbardziej niesamowity czas w moim życiu, mimo, że mam już starszą Córcię, ale tamto macierzyństwo było zupełnie inne, niż to teraz... Chciałabym posta o tym sklecić, ale ten cholerny brak czasu...
    Pozdrawiam serdecznie i duży buziak dla Półroczniaka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego najcudowniejszego z okazji pół-urodzin Maluszku :-). Pozdrów od Hubisiowa swoją Mamę :-).

    OdpowiedzUsuń