niedziela, 27 października 2013

6!

Wczoraj mineło pół roku z Lilą.

Sześć miesięcy w których splatały się:  miłośc, panika, radości, zmęczenie, strach.

Fantastyczne uśmiechy, spojrzenia, nowe umiejętności i dwie dolne jedynki.

Tysiące, jeśli nie miliony wyprasowanych maleńkich ubranek.

I tyleż samo albo i więcej pieluch.

To był dla mnie ciężki czas ale o tym - innym razem.

Pół roku - to najfajniejsze pół roku naszego życia :)


Lila zamyślona