środa, 11 września 2013

4. 4,5

Dziewczynka ma prawie 4,5 miesiąca.
I bryka.
I śmieje się na głos.
Obraca z pleców na brzuch i próbuje odwrotnie.

W foteliku, bujaczku czy na kolanach trzyma głowę prosto, a ramiona i plecy już nie chcą być oparte o nic. Lila próbuje siadać na wszystkie możliwe sposoby.
Wszystko zbyt szybko...
I od 2 tygodni jest posiadaczką pięknej, lewej, dolnej jedynki.
Ten ząbek wszystkich nas zaskoczył. I idzie drugi. Bez gorączki, bezobjawowo. Spontanicznie ugryzła tatusia w palec i wtedy poczuł małą nierówność na dziąśle...


Dziś pierwszy raz byłam z Lilą na rehabilitacji.
Niby ją potrzebuje, niby nie - tak do końca ani lekarz, który Lilę oglądał, ani pani rehabilitantka nie są zgodne w 100%. Zapobiegawczo więc raz w tygodniu, przez 5 kolejnych tygodni tułamy się z bambetlami do SORO i będziemy zapobiegać przykurczowi na lewą stronę: główki i tułowia.
Istnieje też możliwość, że wszystko się samo unormuje bo dziewczynka jest ruchliwa i wygimnastykowana bardzo :)

Wracam mozolnie, ślamazarnie do blogowania i odgrzebuje się z tego nowego świata z dzieckiem.
Nie wyobrażam sobie dnia bez spaceru z wózkiem w którym z ogromnymi oczyma moja córka ogląda i poznaje świat.
Tak jest mi dobrze.
Nam.




1 komentarz:

  1. u. a ja tu zaglądam dwa tygodnie po napisaniu posta to boję się zapytać co Lila już umie! ;)
    brawo mała Dziewczynko! :))

    OdpowiedzUsuń