wtorek, 18 czerwca 2013

Wtorkowe po(tworzenie) - praca w toku

Lilka pozwala mi na powrót do filcowania. Ona śpi, a ja coś tam powoli tworzę.
Oto co na razie powstało:




U nas okropny upał. 
Tak zastałam dzisiaj naszego Teo - wiszącego na półce:


A z przodu prezentował się następująco


Dziękuje za pozostawione komentarze pod ostatnim postem, cieszę się, że do mnie zaglądacie :)
Do miłego!



9 komentarzy:

  1. Podziwiam zdolności do filcowania! Nigdy nie próbowałam, ale wydaje mi się to niełatwa sztuka! Ja również "działam", gdy dziecię śpi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wszystkim dokucza ten upał .. nawet kiciusiowi

    OdpowiedzUsuń
  3. nieustająco podziwiam, pamiętam że jak córasek był młodszy to prawie na nic nie miałam czasu (jakaś chyba niezorganizowana byłam?), teraz też nie mam kiedy się zebrać a jak już to mam małego wspólnika ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie mam na nic czasu oprócz niej Gosiu :D Zero organizacji i bałagan :D

      Usuń
    2. nie wiem czy Cię to pocieszy ... będzie... wcale nie lepiej ;)

      Usuń
  4. To ja jestem od wczoraj jak Teo... A o mojej Lilce nie wspomnę nawet, jest taka umordowana, bo przyzwyczajona do spania na dworze... Tylko jak zabrać Ją na spacer w taki upał :(

    OdpowiedzUsuń