środa, 26 czerwca 2013

2 miesiące

Małe podsumowanie 2 Lilkowych miesięcy:
- waga: 4,700
- wzrost: 57cm
- metka na ciuchach: 62-68 (dłuuugie nogi)
- pieluchy "3"

Osiągnięcia natomiast mamy takie:
- nie używa smoczka...
- nie pije z butelki jak w pobliżu jest mama... jak mamy nie ma - to łaskawie się napije bo nie ma wyjścia...
- uśmiech - na zawołanie, na dzień dobry, do mamy, do taty, babci, dziadka, lampy, sufitu, karuzeli nad łóżeczkiem - słowem - uśmiech od ucha do ucha :)
- podnoszenie głowy - kiedy trzymamy ją na rękach to się robi niebezpiecznie bo chce oglądać wszystko i długo trzyma głowę sztywno, a niekiedy opada ona zmęczona na różne strony
- kiedy leży na brzuszku - ogląda świat, a głowa dynda na wszystkie możliwe strony.
- położona na brzuchu odpycha się nogami, macha rękami i jeszcze nieświadoma niczego przemieszcza się do przodu, lub wokół własnej osi.
- w nocy mamy tylko 2 pobudki na jedzenie, co daje nam się wyspać.
- gada! nie tylko "aaaa!", "eeee!", ale całkiem sprawnie wychodzi jej powoli "guuu" oraz piszczenie; testuje nas kiedy wychodzimy z pokoju: odzywa się krótkim "uderzeniem w płacz" - nastaje cisza i kolejne "aaaaa?" ze znakiem zapytania, jakby chciała zapytać "gdzie jesteście?"
- robi sobie dłuższe przerwy w spania podczas dnia, a nawet w czasie spacerów: na oglądanie i gadanie ;)

Oczywiście mamy za sobą już szczepienia i różne wizyty u lekarzy. Lili rozwija się prawidłowo.
Jak to z dziećmi bywa ma gorsze i lepsze dni, ale przeważają te lepsze, uśmiechnięte :)

A jak czuje się matka?
Matka czuje się mimo wszystko zmęczona.  Fizycznie. I czasem smutna - to psychicznie.

Ale mogę wielokrotnie powtarzać, że Lila jest cudowna i ogromnie się cieszymy z jej obecności, a przede wszystkim kochamy ją bardzo!

 I głowa do góry!



poniedziałek, 24 czerwca 2013

Fotograficzne chwilki - bardzo dziecięco

Nie może być inaczej. Musi być dziecięco.
Pranie.
Prasowanie.
Misie.
Zabawki.
Lila.
Nie ma niczego fajniejszego.
Nie ma. I niech tak nam zostanie :)

"Jak na deszczu łza, cały ten świat nie znaczy nic.
Chwi­la która trwa, może być naj­lep­szą z twoich chwil."
Maciej Balcar





 




 






Miłego, słonecznego tygodnia!

wtorek, 18 czerwca 2013

Wtorkowe po(tworzenie) - praca w toku

Lilka pozwala mi na powrót do filcowania. Ona śpi, a ja coś tam powoli tworzę.
Oto co na razie powstało:




U nas okropny upał. 
Tak zastałam dzisiaj naszego Teo - wiszącego na półce:


A z przodu prezentował się następująco


Dziękuje za pozostawione komentarze pod ostatnim postem, cieszę się, że do mnie zaglądacie :)
Do miłego!



wtorek, 11 czerwca 2013

Wtorkowe po(tworzenie) - jeszcze jeden filcowy wianek

Niestety nie udało mi się zakończyć w tym miesiącu wyzwania u Uli - winą był niestety internet. Coś się tam zacinało i miałam problemy (znowu) z przesyłaniem zdjęć.
Mam nadzieję, że w lipcu się uda, jest już data nowego tygodnia wyzwań od 8 do 14 lipca 2013-  może ktoś się skusi na zabawę? Zachęcam! Jest to fajna forma na spotkanie nowych, sympatycznych osób oraz ich blogów.

Obiecałam sobie, że wtorki będą "po(tworzeniowe). Przedstawiam więc ostatni, jak na razie wianek ozdobiony filcem.



Idę obejrzeć Wasze blogi :)
Miłego dnia :)

piątek, 7 czerwca 2013

czwartek, 6 czerwca 2013

Dzień 4 z 7 Dni Wyzwania Foto - Zrobione przez ciebie

Dziś mamy przedstawić coś zrobione przez nas. I tak sobie wymyśliłam, że jeszcze Wam nie pokazywałam bukietów. Kwiaty z naszego ogródka. A że niestety w tym roku pogoda nie dopisała,  kwiatów mało to zdjęcia zeszłorocznych.




środa, 5 czerwca 2013

Dzień 3 z 7 Dni Wyzwania Foto - ulubiona książka

Mamy bardzo dużo książek i nie ma dla mnie nic trudniejszego jak wybranie ulubionej. Mam ich wiele: lubię "Małego Księcia" za to jaki był; pochłaniałam "Regulamin tłoczni win" jednym tchem; zaczytywałam się większością lektur szkolnych z wypiekami. Bałam się każdego kroku w "Wielkim marszu" Kinga. Siedziałam z rodziną Mordziaków "Za półką z książkami" i wpadałam do "Jakuba Wędrowycza" 'na jednego'.

Niezależnie od tego jaka książka, zawsze identyfikuję się z którymś z bohaterów, a wyobraźnia przenosi mnie zupełnie w to co dzieje się na kartach książki. Jednak najbardziej czuję się dzieckiem kiedy wracam do "Dzieci z Bullerbyn", kiedy wchodzę do nowego pokoju Lisy w jej urodziny, kiedy oglądamy razem wodnika grającego na grzebieniu i czytamy dziadkowi gazetę. Najbardziej magiczne chwile.


Bardzo chętnie przejrzę jakie ulubione książki mają bloggerzy, którzy biorą udział w wyzwaniu u Uli - Was też do tego zachęcam!

 P.S. Nie wiem co zrobiłam ale posypało mi się zupełnie okienko do pisania postów. Nie wiem czy to wina bloggera, czy też moich ustawień. Mogę już dodawać zdjęcia w sposób, w który robiłam to zawsze, jednak mam teraz problem z pisaniem. Pokazuje mi się kod html zdjęcia, a nie samo zdjęcie... mam nadzieję, że wybaczycie mi więc bałagan w jakim moje posty się pokazują. Walczyć z tym będę już jutro.

wtorek, 4 czerwca 2013

Dzień 2 z 7 Dni Wyzwania Foto - codzienny rytuał

Codziennie, od prawie 5 tygodni podporządkowana jestem dziecku.
Każda godzina, minuta.
Wypracowałyśmy już sobie pewien schemat dnia.
Wstajemy między 8 a 9 na karmienie, potem poranna toaleta, drugie śniadanie, jeśli jest ładna pogoda i nie pada (hmm... dawno tak nie było...) to spacer z drzemką, powrót, obiad, popołudniowe spanko. Potem czekamy na powrót męża/taty, który przejmuje Lilę. To jest czas dla nich - albo drzemka, albo czytanie książeczek, spacer po domu czy opowiadanie bajek (tak, już opowiadamy i czytamy jej bajki :)) potem kąpiel i wieczorne oraz nocne karmienia. Cały dzień przeplatany jest dodatkowo przewijaniem, cmokaniem, przytulaniem, drzemkami o różnej długości, a czasem i częstotliwości...

Takie małe codziennie, nasze rytuały - od rana do wieczora, razem.

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Dzień 1 z 7 Dni Wyzwania Foto - 5 rzeczy

Majowe wyzwanie niestety musiałam odpuścić.
Narodziny Lili i cała reszta życia z tym związana pochłonęła mnie całkowicie. Ale czerwcowego wyzwania już nie odpuszczę :)

 Oto Dzień Pierwszy - 5 RZECZY, które muszę zrobić w tym tygodniu:




Niby nic - a jednak! Trzeba się zmobilizować i wykonać :)