.post blockquote { font-size: 20px; margin-bottom: 20px; line-height: 1.65em; font-weight: 300; padding: 20px 20px 20px 50px; color: #fff; font-family:Georgia; background: #77818d url(http://1.bp.blogspot.com/-rF0Te6xJ--8/VavkUYXc64I/AAAAAAAAHCI/SyxWvM2NYa4/s1600/cytat-4a.png) no-repeat 20px 0px; text-align:center; }

wtorek, 18 grudnia 2012

W bieli i czerwieni

Filcowy zestaw bombek - puchatych kłębuszków...



Dziękuję, że pomimo ogromnego zaangażowania w przygotowania do Waszych Świąt - odwiedzacie mnie, napiszecie miłe słowo :*

Miłego wtorku!

niedziela, 9 grudnia 2012

Druga Niedziela Adwentu

"Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego (...)"
Łk 3, 4. 6


wieniec pachnący anyżkiem ...

zrobiłam sama :)

w kuchni aromat goździków i pomarańczy...


Spokój i cisza zagościła w naszym domu.
  Czekamy na te Święta i już nie możemy się doczekać!
A Wy?
Przesyłam pozdrowienia!

czwartek, 29 listopada 2012

Laborantkowa sówka i dobra wiadomość

Już dawno miałam napisać jak szukałam prezentu dla koleżanki i weszłam do sklepu, który prowadzą dziewczyny z Laboratorium Bez Wody i po obejrzeniu cudownych świeczek wybrałam ostatnią sówkę:

Zdjęcie ze strony Laborantek

Jak pierwszy raz popatrzyłam, to myślałam, że to jest figurka... a tu niespodzianka!
Świeczka!
Koleżance podobała się ogromnie i zastrzegła, że palić jej raczej nie będzie - bo za ładna :)
Sklepik na Ordona w Katowicach - polecam gorąco!

I teraz dobra wiadomość:
Toffi z TEGO POSTA po 2 miesiącach mieszkania u nas - znalazł DOM!!!
Jesteśmy szczęśliwi i utrzymujemy kontakt z rodziną adopcyjną, bo chcemy być pewni, że to już jego jedyne miejsce na zawsze!

Jedno z moich ulubionych zdjęć Toffiego i ostatnich w naszym domu.


Bardzo się do niego przywiązaliśmy... ale to, że jest kochany wynagradza mi moje łzy :)

Dobrego wieczoru!




sobota, 17 listopada 2012

Bałwanki

Kiedy w październiku spadł pierwszy śnieg, byłam w trakcie haftowania pierwszego bałwanka:


Śnieg się roztopił i żeby bałwanek nie był sam powstał kolejny:


I jeszcze jeden ;)


Na tamborku czeka ostatni bałwanek...


Chłopaki uświetnią swą obecnością świąteczne poduszki w kratę. Trwają poszukiwania odpowiedniego materiału na nie :)

Dziękuję za odwiedziny i komentarze :*
Dobrej nocy Wam życzę
i miłej niedzieli!

środa, 14 listopada 2012

Jesienne, filcowe róże



21 róż, pracochłonne ale ja to lubię :) 
I pierwsza mała potrójna broszka.

Dziękuję za odwiedziny!
Pozdrawiam i życzę miłego dnia!

piątek, 9 listopada 2012

Haft krzyżykowy z kotem

Babcia męża bardzo dużo haftowała krzyżykami. Po przeprowadzce znaleźliśmy jej skończone hafty nieoprawione w ramki ale gotowe oraz dwa nieskończone. Jeden z nich przedstawiam poniżej, skończyłam go jakiś czas temu. Kota w kwiatach prawie nie widać, ale z jego powodu najbardziej się cieszyłam :)
Kanwa drukowana. Mulina w większości DMC i inne resztki.


Bo koty są dobre na wszystko.
Na wszystko, co życie nam niesie.
Bo koty, to czułość i bliskość
na wiosnę, na lato, na jesień.

A zimą – gdy dzień już zbyt krótki
i chłodnym ogarnia nas cieniem,
to k o t - Twój przyjaciel malutki
otuli Cię ciepłym mruczeniem.
        Franciszek Klimek

czwartek, 8 listopada 2012

Jesiennie

Gorzko pachną...

Gorzko pachną samotną jesienią
te wieczory bez Ciebie umarłe,
kiedy marzę zaplątany w jesień,
kiedy serce mnie dławi pod gardłem.

Kiedy liście żółtawym odblaskiem
spełzną na dół na ściśnięte pięście,
w mgłach daleko zagubiona radość,
w mgłach daleko zagubione szczęście.

Potem noce mnie ciszą umęczą,
myśli spali błyskawicą drżenie,
potem serce mi wydrze przymarłe
jesień w wieczór spłakany wspomnieniem... 
Krzysztof Kamil Baczyński


niedziela, 14 października 2012

Jesiennie i pięknie!


 Jesiennie u nas  i pięknie w ogrodzie!
Zobaczcie :)













 
  Na zakończenie Lunia drzemiąca nad kulką niebieskiego filcu, co oznacza, że coś się u nas filcuje, ale o tym następnym razem.

Pozdrawiam serdecznie!

wtorek, 11 września 2012

Szczenior - esencja miłości!





Wczoraj w godzinach popołudniowych w Katowicach - Koszutce razem z mężem znaleźliśmy szczeniaka. Pana Szczeniaka. Wzrost średni, grubaśne łapy, miły i przytulaśny w obyciu. Trzeba faceta pilnować, bo mu zęby wychodzą więc wszystko w zasięgu wzroku może zostać przerobione na zapałki, takie prawo młodości. Jednak kiedy dostał psie zabawki, sznurek i szarpak ze starej poszewki - jego potrzeba zabawy została w zupełności zaspokojona.
Najprawdopodobniej ma ok. 10 tygodni, nie więcej. Wykąpany, czyściutki, bez pcheł. Wizyta u weterynarza czeka go w najbliższych dniach, odrobaczymy, zaszczepimy i co będzie trzeba.
Niestety, nie może zostać u nas na stałe. Chociażby dlatego, że jest Luna - która nie do końca akceptuje innych psich gości. Koty są Szczeniakowi obojętne, ale jakby chciały się z nim więcej bawić - to już super! Na razie jesteśmy DT -Domem Tymczasowym, ale potrzebujemy DS- DOMU STAŁEGO!
Proszę Was bardzo, abyście u siebie na blogach też napisali o Szczeniorku, może ktoś Go pokocha! Oczywiście Ktoś, kto będzie dbał i kochał go ZAWSZE! A nie zostawi, ot tak sobie jak wczoraj pod drzewami...


 

piątek, 24 sierpnia 2012

Jeszcze trochę gór i kartka

Kolejna ślubna kartka. Uwielbiam prostotę.

I znów zapraszam Was w moje góry :) Sielsko i anielsko - w starym stylu







Kapliczka na modrzewiu

Przed burzą




 Sąsiedzki zwierzyniec, który kocha moją mamę i towarzyszą jej zawsze gdy przyjeżdża


środa, 22 sierpnia 2012

Wakacje :)

Upał, upał i jeszcze raz upał, 30 stopni w cieniu na naszym termometrze. Zwierzaki leżą i śpią, a ja myślę o górach!
Takk pięknie było w czasie pierwszego weekendu sierpniowego w górach :) Zobaczcie!

Miejsca w których kiedyś zbierało się poziomki pozarastały, więc trzeba ich szukać teraz gdzie indziej 


To nie była pora na grzyby, które najlepiej rosną jak jest nów, ale i tak z tatą, a potem z mamą poszliśmy i coś niecoś znaleźliśmy, na zdjęciu piękny kozak


widoków kilka


 

i kwiaty polne 




A jutro jeszcze parę zdjęć z wsi spokojnej, wsi wesołej zamieszczę, miłego popołudnia!