.post blockquote { font-size: 20px; margin-bottom: 20px; line-height: 1.65em; font-weight: 300; padding: 20px 20px 20px 50px; color: #fff; font-family:Georgia; background: #77818d url(http://1.bp.blogspot.com/-rF0Te6xJ--8/VavkUYXc64I/AAAAAAAAHCI/SyxWvM2NYa4/s1600/cytat-4a.png) no-repeat 20px 0px; text-align:center; }

niedziela, 30 października 2011

Jesienny weekend


Tydzień temu byliśmy w górach, zobaczcie jak było pięknie!













Serdecznie dziękuję za odwiedziny! I za komentarze pod poprzednim poście o pudełeczku :o)
Życzę Wam udanego tygodnia :o)

11 komentarzy:

  1. Jeju jak pięknie
    To zdjęcie z liściem jest genialne

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia piękne, oj zazdroszczę tych chwil! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne zdjęcia, aż chce się oglądać wszystkie liście, kwiaty oraz pozostałe roślinki pokryte cienką warstwą szronu. Już nie mogę się doczekać takiej pogody na pomorzu :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia! Ten szron mnie zaskoczył, bo po niespecjalnym lecie, jesień wynagradza nam wszystko. Ale to chyba typowo górskie zjawisko.
    A co to to na drugim zdjęciu? Wygląda mi na dziką różę, ale tylko dlatego, że nie wiem czym innym mogłoby być ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za miłe słowa :) Cieszę się, że mam komu pokazywać to co widziałam.
    Morsiku - doczekasz się, doczekasz :)
    Nieznośna - drugie zdjęcie to jabłko na drzewie :)
    A trzecie to jakaś fioletowa roślinka, ani jedno, ani drugie nie jest dziką różą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jabłko? Nie żartuj! O tej porze roku?:D
    Może tak wyglądałby Raj gdyby Adam i Ewa zjedli wszystkie owoce poza tym jednym, którego jeść nie mieli ;) Ot, taka mała dywagacja pseudo-teologiczna.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń


  7. Rosła kalina z liściem szerokiem,

    Nad modrym w gaju rosła potokiem,

    Drobny deszcz piła, rosę zbierała,

    W majowym słońcu liście kąpała,

    W lipcu korale miała czerwone,

    W cienkie z gałązek włosy wplecione.

    Tak się stroiła jak dziewczę młode

    I jak w lusterko patrzyła w wodę.

    Wiatr co dnia czesał jej długie włosy,

    A oczy myła kroplami rosy.

    U tej krynicy, u tej kaliny

    Jasio fujarki kręcił z wierzbiny

    I grywał sobie długo, żałośnie,

    Gdzie nad krynicą kalina rośnie,

    I śpiewał sobie: dana! oj dana!

    A głos po rosie leciał co rana.

    Kalina liście zielone miała

    I jak dziewczyna w gaju czekała,

    A gdy jesienią w skrzynkę zieloną

    Pod czarny krzyżyk Jasia złożono,

    Biedna kalina znać go kochała,

    Bo wszystkie swoje liście rozwiała,

    Żywe korale rzuciła w wodę.

    Z żalu straciła swoją urodę.

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tutaj ze mną jesteś :)