niedziela, 17 października 2010

Wizytówka na drzwi

Zamówiłam u Inki, bo jak wiecie - "szewc bez butów chodzi" - sama pewnie przez najbliższe lata bym jej nie zrobiła. Inka spisała się świetnie! Ale ona wie co robi :)  Tutaj można zajrzeć do Inki (klik!) i popodziwiać jej dzieła - nie tylko decu - polecam!

Zdjęcia nie oddają wdzięku wizytówki i jeszcze nie wisi na drzwiach, ale to się zmieni w tym tygodniu - maż obiecał powiesić.


Inko jeszcze raz dziękuję! Bardzo nam się podoba!

kilka szczegółów poniżej





1 komentarz:

  1. śliczna wizytówka :) nam też by się taka przydała, ale póki co trwamy "w zawieszeniu", bo nie wiemy ile jeszcze będziemy mieszkać tu gdzie teraz jesteśmy, a ja bardzo chciałabym już się przeprowadzić i zacząć urządzać ten wymarzony domek ;)

    OdpowiedzUsuń