środa, 21 lipca 2010

Wakacje

Nareszcie są upragnione wakacje!
I tyle do zrobienia, do zobaczenia, do załatwienia.
Zaczynam od robienia porządków w biżu i wszystkim tym, co zaczęłam, a nie skończyłam.
Będą nowe zdjęcia rzeczy, które ufilcowałam, które skończę i na które mam pomysły. Będą i inne zdjęcia :)

Obroniłam się 12 lipca i brnę dalej w magistra - ale to po wakacjach!

 Tutaj moje plecy i mały kotek sąsiadów moich rodziców w górach.